Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 06:35
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Włodawa: Wyważyli drzwi, zakuli w kajdanki

W niedzielny poranek strażacy na polecenie policji wyważyli drzwi w mieszkaniu włodawian Anny i Włodzimierza. Mundurowi dostali zgłoszenie, że mężczyzna chwilę wcześniej jechał samochodem pod wpływem alkoholu. W efekcie został wyprowadzony z domu w kajdankach... Rodzina uważa, że funkcjonariusze nie mieli prawa wtargnąć do prywatnego mieszkania bez nakazu.

Policja to zdarzenie komentuje krótko:

- Po godzinie 10 otrzymaliśmy informację o nietrzeźwym kierowcy, który poruszał się skodą octavią. Ustaliliśmy, że udał się do swojego miejsca zamieszkania. Policjanci tam pojechali. W związku z tym, że odmówił poddania się badaniu na stan trzeźwości i zamknął się w domu, wezwaliśmy strażaków, którzy wyważyli drzwi. Mężczyzna został zatrzymany w celu pobrania krwi do badania na zawartość alkoholu w organizmie. Okazało się, że to 51-latek z Włodawy – wyjaśnia sierż. szt. Elwira Tadyniewicz.

Przebieg sytuacji za to szczegółowo relacjonuje żona mężczyzny wyprowadzonego z domu w kajdankach.

- Mąż był na stacji benzynowej i kupował alkohol, który przywiózł do domu. Mieliśmy ochotę napić się po śniadaniu. To chyba nie jest przestępstwo, każdy ma prawo robić w domu to, co mu się podoba - tłumaczy Anna Cykier.

Po jakimś czasie w mieszkaniu małżeństwa pojawiła się policja. Mundurowi poinformowali, że otrzymali zgłoszenie o tym, że pan Włodzimierz prowadził swój samochód pod wpływem alkoholu. Jak twierdzi mężczyzna, kazali mu dmuchać w urządzenie potwierdzające jedynie czy jest on pod wpływem alkoholu, czy nie.

- Nikt mnie nie legitymował, bo funkcjonariusze mnie znali, ponad 20 lat pracowałem w policji. Stwierdzili, że trzeba mnie wziąć na krew. Spytałem więc, na jakiej podstawie? Mogę sobie być w domu pod wpływem alkoholu, nikt na ulicy mnie nie zatrzymał - tłumaczy pan Włodzimierz.

Chwilę wcześniej rzeczywiście pił alkohol, ale jak zapewnia, w domu. Pokazał nawet potem policjantom stojącą na stole pustą setkę.

- Później drzwi od mieszkania zostały zamknięte - relacjonuje kobieta. - Mundurowi wezwali posiłki, stukali, dzwonili, ale nie otworzyliśmy im. Wreszcie poinformowali, że za 10 sekund je wyważą. Nie było mowy o żadnym nakazie sądowym czy prokuratorskim. Nikt nie poinformował nas, jaka jest podstawa takiego działania funkcjonariuszy. Odliczałam razem z policją i rzeczywiście drzwi zostały wyważone. Do mieszkania wpadli policjanci uzbrojeni w tarcze, jakby mieli do czynienia z groźnymi przestępcami. Mąż został wyprowadzony z bloku w kajdankach jak niebezpieczny przestępca.

Z tego, co udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, na policję zadzwonił syn jednego z sąsiadów, który rzekomo widział męża pani Anny, jak kupuje na stacji benzynowej alkohol.

- Zakupy na stacji to chyba przestępstwo nie jest, dlatego kompletnie nie rozumiemy zachowania policji. Poza tym, dlaczego mężczyzna, który twierdzi, że mąż jechał pod wpływem alkoholu, nie uniemożliwił mu dalszej jazdy i wtedy nie wezwał na miejsce funkcjonariuszy? Nasuwa się też i inne pytanie: można zadzwonić na policję, powiedzieć coś na sąsiada i funkcjonariusze wpadają i wyważają drzwi w domu? - denerwuje się kobieta.

Pan Włodzimierz jakiś czas temu miał odebrane prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu. W lipcu odzyskał uprawnienia, co jak podkreśla jego żona, wiele go kosztowało.

- To była dla niego nauczka na przyszłość, nie popełniłby drugi raz tego błędu - zapewnia żona mężczyzny.

Pan Włodzimierz został przewieziony do szpitala, gdzie trzykrotnie pobierano mu krew do badań.

- Policjanci przedstawili mi protokół zatrzymania i bez jego zakończenia pozwolili iść do domu. Na pytanie, dlaczego nie wpisano godziny, kiedy zostałem zwolniony, dyżurny odpowiedział, że nie ma na to czasu. Na dobrą sprawę nadal jestem zatrzymany, choć właśnie siadam z żoną do obiadu... - powiedział nam około godziny 15 mężczyzna. - To wszystko to jakiś cyrk.

Teraz czytane: Rachunki za gaz znów podrożeją

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama