Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Zakradają się i wycinają konkretną część auta. Dlaczego jest tyle warta?

Nie ma tygodnia, żeby policja nie informowała o kolejnych takich przypadkach. Złodzieje grasują nocami na parkingach uzbrojeni w piłki i brzeszczoty.
Zakradają się i wycinają konkretną część auta. Dlaczego jest tyle warta?

Autor: iStock

Łapani są pojedynczy złodzieje, niewielkie szajki, a nawet całe gangi, które na cel wzięły chodliwy towar wart nawet kilka tysięcy złotych. Mowa o kradzieżach katalizatorów z samochodów. Sprawcy zakradają się nocą na osiedlowy parking, czasami mając ze sobą mały lewarek i piłkę do metalu. Wchodzą pod auto i wycinają interesującą ich część.

W biały dzień

Stali się już bardzo zuchwali i działają nie tylko pod osłoną nocy. Kilka dni temu mieszkanka Starogardu Gdańskiego nagrała takie zdarzenie. O 6 rano na parkingu zastała mężczyznę leżącego na ziemi i odpiłowującego katalizator. Po jego zatrzymaniu okazało się, że zajmował się tym regularnie. Z kolei para złodziei w Sochaczewie działa metodą „na parawan”. Zatrzymywali swój pojazd przy aucie, które chcieli okraść, po czym udawali, że coś się zepsuło, a w tym czasie jeden z mężczyzn wycinał część.

Apelujemy, żeby samochody zostawiać w miejscach bezpiecznych, oświetlonych, najlepiej monitorowanych. W momencie jeśli ktokolwiek zauważy, że obcy kreci się przy jego aucie, kładzie się pod nie, natychmiast prosimy o kontakt z policjantami pod numerem 112. W ten sposób możemy przyczynić się do tego, aby wspólnie zatrzymamy takich przestępców.” – prosi komisarz Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Spore pieniądze

Katalizator, jak niemal każda część, zużywa się. Fachowcy radzą, aby wymieniać go nawet po przejechaniu 100 tys. kilometrów, ale w rzeczywistości zależy to od jego sprawności. Nowy katalizator to wydatek nawet 7 tys. zł, a używany można kupić już za 1 tys. złotych. Jednak złodzieje sprzedają te części nie tylko mechanikom albo właścicielom samochodów. Wiele katalizatorów jest upłynnianych w specjalnych punktach, które te części odsprzedają do hut. Tam odzyskiwane są cenne metale: platyna, pallad, rod. „W zależności od stanu części, zawartości metali szlachetnych płacimy za sztukę od 50 zł do 4 000 zł.” – przyznaje pan Michał prowadzący taki skup koło Lublina i zapewnia, że kradzionych katalizatorów nie przyjmuje. „Każdy sprzedający musi podpisać umowę kupna-sprzedaży i podać swoje dane. To odstrasza złodziei.” – dodaje. Zdradza też, że w Polsce funkcjonuje jednak wiele firm, które nie mają takich procedur.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A po co mu to wiedzieć?????? Wybraliście go więc dawajcie z buta. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 14:04 Źródło komentarza: Chełm. Autobus co dwie godziny, a po 16.34 już nic? Radny alarmuje, miasto problemu nie widzi Autor komentarza: franek Treść komentarza: To weź i zrób. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 13:44 Źródło komentarza: Remont drogi ekspresowej S12. Będą zmiany na trasie z Chełma do Lublina Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: taki odcinek trasy to sie robi w miesiac a nie poł roku Data dodania komentarza: 24.07.2026, 08:39 Źródło komentarza: Remont drogi ekspresowej S12. Będą zmiany na trasie z Chełma do Lublina Autor komentarza: Senior Treść komentarza: Największe skutki wykluczenia komunikacyjnego odczuwają mieszkańcy os. Dyrekcja Górna oraz Wolwinów. Warto zaznaczyć, że na tych osiedlach mieszka dużo seniorów, którzy z racji wieku lub stanu zdrowia świadomie rezygnują z prowadzenia pojazdów mechanicznych. Problem nie dotyczy tylko linii 11, ale też 13, która ma tylko 3 kursy w soboty i ani jednego w niedzielę, 6 która kursuje tylko od poniedziałku do piątku i jest tylko 5 kursów, niewiele lepiej wypada 7, gdzie jest aż 7 kursów. Niby jest jeszcze 10 i 12, tylko co z tego, skoro i tak nie można dojechać w te rejony miasta nawet po godzinie 17. Linie 1, 2, i 9 nie rozwiązują tego problemu. Starsze osoby często mają problem iść od górę spod Gmachu czy przejść duży kawałek piechotą od Fabryki Obuwia. Jak już to bardzo rzadko mogą liczyć na podwózkę zaproponowaną przez sąsiadów lub kogoś z rodziny. Natomiast skorzystanie z taksówki nie raz bywa poza zasięgiem finansowym przy niskiej emeryturze. Miasto powinno się dobrze zastanowić nad zamianą częstotliwości kursów 1 i 11. Drugą opcją byłoby poprowadzenie 2 ul. Hrubieszowską, Litewską Łowiecką aż do Jagiellońskiej. Przy okazji proszę pomyśleć o dodaniu obsługi przystanku na liniach 1, 6, 8, 9, 12, 14 jadących spod Gmachu w stronę Placu Gdańskiego Data dodania komentarza: 23.07.2026, 22:40 Źródło komentarza: Chełm. Autobus co dwie godziny, a po 16.34 już nic? Radny alarmuje, miasto problemu nie widzi Autor komentarza: Miki Treść komentarza: I po kontroli cyk magnes neodymowy na wodomierz. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 16:25 Źródło komentarza: Chełm. Ponad milion litrów różnicy w jednym budynku. Co się stało z wodą? Radny domaga się wyjaśnień
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama