Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 04:38
Reklama moto
Reklama

Chełmianin na dużym ekranie

9 lipca miała miejsce premiera filmu "Cudak", opowiadającego historię szorstkiej przyjaźni Romana Cudakowskiego i skrzypka żydowskiego pochodzenia Szymona Akermana. W dramacie, ukazującym czasy II wojny światowej zagrał chełmianin Mirosław Majewski, na co dzień aktor Teatru Kameralnego w Lublinie i nauczyciel w Młodzieżowym Domu Kultury w Chełmie.

Majewski gra w filmie doktora Konieckiego, lekarza, który ukrywa u siebie w domu dwóch młodych Żydów. Jest sąsiadem tytułowego bohatera Cudaka, leczy jego dziecko. Historia bohaterskiego medyka ma tragiczny finał.

- Zdjęcia do filmu kręcone były na przełomie września i października ubiegłego roku w Lublinie. Podczas moich dni zdjęciowych lało, co potem odchorowałem - opowiada Mirosław Majewski. - Mimo niepogody, atmosfera na planie była bardzo fajna, ludzie biorący udział w tym przedsięwzięciu cudowni.

Scenariusz filmu, jak zdradza nasz rozmówca, powstał w oparciu o wiele historii z II wojny światowej, ukazujących relacje polsko-żydowskie przed wojną i w czasie wojny.

- Historia Cudaka i Akermana mogła się wydarzyć gdzieś w Polsce, bo przecież takie sytuacje miały miejsce, ale są to postacie fikcyjne, podobnie jak grany przeze mnie doktor Koniecki - tłumaczy Majewski. - Wiadomo, że Polacy pomagali Żydom, ale robili to z różnych powodów.

Doktor grany przez Majewskiego, niestety zostaje zamordowany przez Niemców gdy na jaw wychodzi, że pomaga Żydom.

- Nie jest takie proste zagrać człowieka, który ginie zastrzelony. Muszę przyznać, że choć scena jest tragiczna, doszło podczas jej kręcenia do śmiesznej sytuacji - opowiada chełmianin. - Żandarm, który mnie szarpał, tak bardzo wczuł się w rolę, że zepsuł mi ładunki pirotechniczne, które miały sprawić, że na moim ubraniu pojawią się ślady po kulach i krew. I było tak, że słyszę strzał, a tu nic - żadnej krwi, żadnej dziury... Trzeba było scenę nagrywać od nowa.

Fabuła filmu przedstawia więc historię jakich wiele. Roman Cudakowski z Radomia, dla przyjaciół Cudak, gra w kapeli na weselach i miejskich imprezach. W czasie okupacji muzykowi nie wiedzie się dobrze. Szansą na zarobek stają się wstępy w lokalu dla Niemców. Ci nie wyobrażają siebie jednak orkiestry bez skrzypka. Wówczas Cudak na koncerty wyprowadza z getta uzdolnionego Szymona Akermana, z którym przed wojną nie żył w zgodzie. W nowej rzeczywistości obydwaj nawzajem siebie potrzebują: Cudak może zarabiać, grając z Akermanem, ten natomiast zyskuje szansę na przeżycie. Pewnego dnia Roman decyduje się na stałe zabrać z getta skrzypka z jego rodziną, by ukrywać ich z narażeniem życia w swoim domu.

Film powstał w ramach cyklu telewizyjnych filmów fabularnych „Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat”, opowiadających historie Polaków ratujących żydowskich sąsiadów, przyjaciół lub nieznajomych podczas II wojny światowej.

Obraz wyreżyserowała Anna Kazejak. W rolę tytułowego Cudaka wcielił się Kazimierz Mazur. W pozostałych rolach zobaczymy m.in. Andrzeja KłakaDianę ZamojskąMateusza KrólaAgnieszkę Sienkiewicz.

Film już w tym tygodniu będzie można obejrzeć w chełmskim kinie Zorza.

Czytaj także: Motolotniarz-przemytnik musiał awaryjnie lądować

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama