Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 00:42
Reklama
Reklama

Trzy lata więzienia za szaleńczy pościg

Pijany kierowca z Rejowca Fabrycznego uciekał przed policją skradzionym na parkingu autem przez trzy powiaty. Przed sądem odpowiadał za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy na drodze, jazdę po alkoholu i uszkodzenie policyjnych radiowozów. Za nocną akcję, jak z sensacyjnego filmu, został skazany na trzy lata pozbawienia wolności.

Sąd Rejonowy w Krasnymstawie uznał 41-latka za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Mężczyzna postanowił zresztą sam poddać się karze. Ma, oprócz odsiadki, zapłacić właścicielowi skradzionego audi 5 tys. zł tytułem zadośćuczynienia i wpłacić 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.  Ma też  utrzymany dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wyrok musi się jeszcze uprawomocnić.

Do zdarzenia doszło  w nocy z 24 na 25 lutego ub. r. Dyżurny świdnickiej komendy otrzymał informację z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w kierunku Chełma jedzie audi, a jego kierowca może być nietrzeźwy. Wiadomość ta została przekazana patrolom oraz jednostkom policji w ościennych powiatach. Mężczyzna był zagrożeniem na drodze nie tylko dla siebie, ale także innych uczestników ruchu.

Opisywany samochód zauważyli chełmscy policjanci, którzy przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych podjęli próbę zatrzymania go do kontroli drogowej.  Kierowca na widok radiowozu zamiast się "poddać", przyspieszył i z dużą prędkością jechał w kierunku Krasnegostawu, a potem w stronę Lublina.

W rejonie Fajsławic kierowca audi ponownie nie zatrzymał się do kontroli drogowej i kontynuował ucieczkę. Pędził przez Krasnystaw i Fajsławice jak szalony, nie patrząc na znaki drogowe i wyprzedzając na przejściach dla pieszych. Zatrzymała go dopiero policyjna blokada przed wjazdem na węzeł drogi ekspresowej w Piaskach koło Świdnika, podczas której rozbił dwa służbowe auta.

Okazało się, że za kierownicą siedział 41-mieszkaniec Rejowca Fabrycznego. Mężczyzna był nietrzeźwy, miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Na dodatek nie powinien siedzieć za kółkiem, bo ciążył nad nim dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.  Trafił najpierw do szpitala, a kilka dni później – decyzją sądu - do tymczasowego aresztu.

W sierpniu ubiegłego roku prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Krasnymstawie. Za kratkami czekał na proces. Groziło mu do 5 lat pozbawienia wolności. Postanowił jednak dobrowolnie poddać się o dwa lata niższej karze.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama