- W poprzedni piątek byłem w urzędzie i zaszedłem do sekretariatu, by zajrzeć do rejestru zarządzeń wójta. Znalazłem tam jakieś zarządzenie nr 1a/2021, ale nie było ono załączone. Przekazano mi, że zapewne ma je pani skarbnik, której tego dnia nie było. Wróciłem więc do domu - opowiada Adamowicz.
Zarządzenie o dziwnym numerze jednak nie dawało mu spokoju. Zwłaszcza, że nie mógł rozszyfrować jego tytułu i jego zdaniem było wpisane ołówkiem, między linijkami.
- Po mojej wizycie rozpętała się w urzędzie afera. Wójt podobno nakazał informatykowi, by sprawdził, kto tego dnia z pracowników wchodził do wewnętrznego, elektronicznego rejestru zarządzeń. Ponowiłem więc w ubiegły wtorek próbę zapoznania się z tym zarządzeniem - relacjonuje Adamowicz.
Tym razem Adamowicz poprosił przewodniczącą rady gminy Iwonę Wołoszkiewicz, by mu towarzyszyła. Nie udostępniono im nawet rejestru zarządzeń, nie mówiąc już o samej treści zarządzenia. Wytłumaczono to zakazem wójta i obawą o utratę pracy. W tym czasie wójt Dariusz Ćwir miał spotkanie w swoim gabinecie. Gdy go zapytano o rejestr, potwierdził, by go nie wydawać.
- Poszedłem więc na posterunek i poprosiłem policjantów o interwencję. Chciałem mieć świadków na to, że takie zdarzenie miało miejsce. Policjanci przyszli, wylegitymowali obecnych i sporządzili notatkę na okoliczność odmowy wydania dokumentów. Wójt zachowywał się nieracjonalnie. Kazał nam pisać podanie do siebie, jeżeli chcemy zobaczyć ten rejestr, coś wykrzykiwał - mówi Adamowicz. - Nie miał podstaw, by nam tego nie wydać. To nie jest tajna informacja. Dostęp do rejestru zarządzeń gwarantuje nam ustawa o samorządzie gminnym i statut gminy - przekonuje radny.
Zarządzenia wójta powinny być publikowane na stronie internetowej gminy. Pojawiają się one, ale z opóźnieniem i zwykle nie są wszystkie publikowane. Wskazują na to numery porządkowe. Stąd zainteresowanie radnych sprawą, bo ich zdaniem wiele rzeczy nie wychodzi na światło dzienne. Wersję wydarzeń Adamowicza potwierdza radna Wołoszkiewicz.
- Adamowicz stwierdził, że basta, "na gębę" nic już nie będziemy robić. Musi zostać ślad, że wójt nieproceduralnie postępuje i łamie przepisy ustawy o samorządzie gminnym. Dlatego poprosił policję o interwencję - mówi Wołoszkiewicz.
Przewodnicząca nie chciała pisać pisma o udostępnienie informacji publicznej i czekać na odpowiedź dwa tygodnie, bo jest przekonana, że rejestr zarządzeń powinien być jej wydany od ręki. Zgodnie z paragrafem 61 statutu gminy Sawin "Zarządzenia dostępne są do powszechnego wglądu w siedzibie Urzędu Gminy, a także zamieszczone są w Biuletynie Informacji Publicznej."
- Wójt sam się prosił o taką sytuację. Nikt w szanowanym się urzędzie nie pozwoliłby sobie na coś takiego - przekonuje Wołoszkiewicz.
Niestety, nie udało nam się skontaktować z wójtem Dariuszem Ćwirem. Nie odebrał od nas telefonu i nie odpisał na sms. Do sprawy wrócimy.





![O krok od tragedii w Ostrzycy. Dach runął pod ciężarem śniegu [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-o-krok-od-tragedii-w-ostrzycy-dach-runal-pod-ciezarem-sniegu-zdjecia-1769701919.jpg)
![S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-s17-w-okolicach-tomaszowa-platna-od-1-lutego-wiecej-platnych-drog-w-systemie-e-toll-lista-1769678649.jpg)




![Zderzenie czterech aut w Krasnymstawie. 5 osób trafiło do szpitali [ZDJĘCIA] Zderzenie czterech aut w Krasnymstawie. 5 osób trafiło do szpitali [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-zderzenie-czterech-aut-w-krasnymstawie-5-osob-trafilo-do-szpitali-1769452723.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze