Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 11:09
Reklama baner reklamowy
Reklama

Dorohusk: 100 km na 100-lecie niepodległości [VIDEO]

W 31 godzin i bez postoju na nocleg pokonali pieszo 100 kilometrów wzdłuż granicznej rzeki Bug. Członkowie Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Clipeus Arma z Dorohuska już po raz trzeci postanowili w ten sposób uczcić święto flagi oraz rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.
Dorohusk: 100 km na 100-lecie niepodległości [VIDEO]

Autor: Justyna Kraszczyńska

Wyruszyli 1 maja o godzinie 12:00 z Dołhobrodów w gm. Hanna. Cel swojej pieszej wędrówki osiągnęli 2 maja około godziny 19:00, gdy dotarli do miejscowości Werchliś w gm. Janów Podlaski. Zmierzyli się nie tylko z długą, wyczerpującą trasą, ale także z uciążliwym upałem i niezwykle zjadliwymi tej wiosny meszkami i komarami.

W drogę wybrało się osiem osób, a wśród nich jedna kobieta - nasza redakcyjna koleżanka. Dodatkowo towarzyszyły im dwie osoby tak zwanego "wsparcia logistycznego", bez których - jak mówią uczestnicy - dojście do mety nie byłoby możliwe. Marsz, łącznie z postojami, trwał 31 godzin. Cały czas towarzyszyła im biało-czerwona flaga.

 - Poszedłem na marsz, ponieważ lubię robić rzeczy niemożliwe dla normalnych ludzi. Okazało się, że dla nas są wykonalne - mówi Adrian Czyżma. - Wiadomo, każdy może się załamać i odpuścić po kilkudziesięciu kilometrach, ale w takiej sytuacji trzeba być twardym i iść dalej, bo wszystko jest w głowie, a nie w nogach - dodaje. - Sam miałem chwilę zwątpienia na 60-70 km, ale po rozmowie z innym uczestnikiem, uwierzyłem w siebie i poszedłem dalej.

Trasa  prowadziła między innymi przez Sławatycze, Kodeń i Terespol. Piechurzy szli drogami utwardzonymi, łąkami, polami i lasami. Niekiedy, ze względu na np. podmokły teren, trzeba było trasę nieco zmodyfikować. Dzięki Robertowi Wróblewskiemu, uczestnikowi marszu, który jest pracownikiem Służby Parków Krajobrazowych z Zespołu Lubelskich Parków Krajobrazowych Ośrodek Zamiejscowy w Chełmie, podczas 100-kilometrowej wędrówki, uczestnicy mieli okazję podziwiać i poznawać przyrodę. 

- Przechodziliśmy obok starorzecza Bugu. Takie miejsca są siedliskami rzadkich gatunków zwierząt i roślin - mówi Wróblewski. - Usłyszeliśmy tam między innymi kumaka nizinnego -  żabę, która jest ściśle chroniona nie tylko przez prawo polskie, ale także unijne. Dla takich właśnie gatunków powstały obszary Natura 2000.

- Marsz pozwolił nam sprawdzić swoje możliwości psychiczne i fizyczne. Był swoistym testem zachowania każdego z nas wobec różnych nieprzewidzianych zdarzeń losowych. - mówi Tomasz Derkacz, jeden z organizatorów. - Dziękujemy wszystkim za wsparcie, które odczuwaliśmy na całej trasie. Zwłaszcza patrolom i placówkom Straży Granicznej za pomoc w przemarszach obszarem przygranicznym, a także ludziom, którzy witali nas z serdecznością i szacunkiem dla flagi. 

 - Ludzie pytają nas "po co tyle się męczyć?" lub "jakie pieniądze z tego macie?"- mówi Adam Derkacz, organizator marszu. - Odpowiedź jest jedna: robimy to dla siebie i po to, by udowodnić, że nie ma rzeczy niemożliwych!


Gorący temat:

Soczyński Mistrzem Polski Seniorów w Boksie [ZOBACZ]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jaśnie Oświecony Czytelnik Treść komentarza: Myślę, że znam rozwiązanie. To robota tej wiewiórki z epoki lodowcowej, na pewno niedaleko znajduje się żołądź. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 23:51 Źródło komentarza: Tajemniczy znak w brzozowym drewnie. Mieszkaniec Syczyna przecierał oczy ze zdumienia Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: O następny prowojenny junak . Przecież możesz jechać na front z rodzina jak taki bohater jesteś. Ja wole uruchomić zmysł kupiecki w Londynie. Powinieneś dostać order uśmiechu za naiwność. patriota wielki się znalazł ,biedaczysko. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:57 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: BieluchCzosnkowy Treść komentarza: Wielka szkoda, że autor nie wykorzystał potencjału obrazów koncepcyjnych do stworzenia gry 2D w takim klimacie. Zamiast tego dostajemy 3D, które jest... jakie jest. Trailer z miejsca nasuwa skojarzenia z produkcjami w dwóch wymiarach, jednak właściwa rozgrywka niszczy ten obraz. Kto nie ogarnia Steam, a chciałby sprawdzić z ciekawości, również odpadnie. Jeśli to Unreal Engine, drżę o jakość optymalizacji i "wagę" końcowego produktu. Na plus: zapał do setek godzin klejenia tego w całość. Na minus: przegapiony potencjał na grę znacznie łatwiejszą do ogarnięcia technicznie i stylistycznie, szczególnie z pomocą AI, która mogłaby się podobać nie tylko lokalnie Data dodania komentarza: 21.10.2026, 16:37 Źródło komentarza: Chełm pod okupacją, mieszkańcy walczą w podziemiach. Powstaje gra „Chełm w ogniu” Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Pamiętam jak kiedyś Chełmski biznesmen spowodował poważny wypadek. Pobrano od niego krew do badania. Pojemnik z krwią pilnowało dwoje policjantów w pomieszczeniu komendy. Dziwnym trafem fiolka z krwią przepadła bez wieści. Sprawie łeb ukręcono. I po krzyku. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:35 Źródło komentarza: Narkotykowy rajd na DK9, śmierć trzech osób, ucieczka sprawcy ze szpitala Autor komentarza: szabelka Treść komentarza: Żeby nie ta szabelka przez wiele wieków, to może dziś pod ruskim butem dziobał byś kilofem węgiel w kopalni gdzieś na Syberii. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 10:51 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama