Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 15:42
Reklama
Reklama baner reklamowy

Sport: Włodawianka prosi o 500+

Władze miasta zapewniły, że udzielą Włodawiance 32 tys. zł dofinansowania na działalność w tym sezonie. Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej zobowiązało się pokryć faktury na kwotę 13-16 tys. zł. Jednak to wciąż za mało, aby klub mógł funkcjonować. Utworzony zostanie także fundusz premiowy dla zawodników, ale wypłacany będzie tylko w przypadku awansu.

Członkowie zarządu Włodawianki zwrócili się do wszystkich sympatyków piłki nożnej o wsparcie w formie 500+.

- Miasto ogłosiło konkurs na wsparcie piłki nożnej. Przygotowujemy wniosek o dotację, ale jej pozyskanie jest formalnością. MPGK zgodził się być naszym sponsorem. Natomiast musimy jeszcze pozyskać fundusze, m.in. na pokrycie kosztów przyjazdu zawodników do Włodawy, wypłatę przysługującej im diety, chociaż w minimalnej wysokości 50 zł, czy też na opłatę sędziów i trenera. Stąd pomysł na 500+. Każdy, kto chce w ten sposób wesprzeć nasz klub, powinien przelać minimum 500 zł na konto MLKS Włodawianki Włodawa – wyjaśnia Daniel Ryl.

W zarządzie wciąż iskrzy

Czterej członkowie zarządu, wbrew prezesowi Włodawianki Damianowi Adamczykowi zdecydowała, że klub wystawi drużynę seniorów już do wiosennych rozgrywek. Trenerem ekipy został nauczyciel wychowania fizycznego i radny miejski Krzysztof Flis.

- 18 zawodników przeszło już badania. Otrzymali karty potwierdzające, że mogą grać. Kolejne 3-4 osoby dołączą do drużyny w najbliższym czasie. Gdybyśmy nie zorganizowali ekipy, to nie bylibyśmy klubem, tylko szkółką – dodał Ryl, ostrożnie wypowiadając się o konflikcie z prezesem stowarzyszenia.

Niewiele na temat sporu powiedział nam również kolejny członek zarządu Leszek Kuczyński. - Prezes ma inną wizję gry w A Klasie, w przeciwieństwie do nas – stwierdził.

Z kolei Adamczyk zapewnia, że nie chciał zaszkodzić klubowi. Jego zamiarem było przetrzymanie trzech miesięcy, zgranie zespołu i wystawienie drużyny w jesiennych rozgrywkach.

WORD organizuje motoryzacyjny turniej dla uczniów [SPRAWDŹ]

- Na treningu pokazowym było około 20 zawodników. Natomiast na pozostałe zgrupowania przychodzi zaledwie kilka osób. Dlatego nie wiem, czy coś z tego wyjdzie. Byłem przeciwny, abyśmy już teraz przystępowali do rozgrywek – tłumaczył prezes.

Uważa, że jeśli nie ma skompletowanej ekipy seniorskiej, to bezsensowne jest pakowanie w nią pieniędzy. W tym sezonie chciał skoncentrować się na budowaniu drużyny juniorów, która w przyszłości byłaby filarem drużyny seniorów.

- Obecnie aż 80 proc. zawodników drużyny seniorskiej to juniorzy. Nie wiem, czy wytrzymają ciężar gry w seniorach i juniorach jednocześnie. Mogą się zniechęcić i nie będziemy mieli nikogo. Tym bardziej, że na starcie mamy 18 punktów straty i słabe szanse awansu do ligi okręgowej w wiosennej rundzie – przekonuje prezes.

Trzeba dążyć do standardów

Zdaniem Kuczyńskiego, futbol się zmienia i pewne zmiany powinny nastąpić również we Włodawie. - Aby grać w lidze, nie wystarczy mieć juniorów, bo zabiorą ich nam inne seniorskie zespoły. Poza tym Włodawianka nie jest w ogóle zadłużona. Nie widzę powodów, dla których mielibyśmy nie przystąpić do wiosennych rozgrywek. Nie mając seniorów, bylibyśmy szkółką niedzielną – nie obrażając innych szkółek piłkarskich. Naszym celem jest rozegranie rundy wiosennej i przygotowanie się do jesiennych rozgrywek oraz awans do okręgówki – wyjaśnia Leszek Kuczyński.

Aby zmobilizować zawodników do gry, utworzony zostanie tzw. "Program partner". Założona ma być fundacja, na konto której każdy będzie mógł wpłacić dowolną kwotę. Zgromadzone w ten sposób środki zostaną wypłacone zawodnikom w formie premii, ale wtedy, gdy wywalczą awans do wyższej klasy. Jeśli awans nie nastąpi, to każdy darczyńca będzie mógł wycofać pieniądze lub zostawić je na przyszły rok.


Gorący temat:

Stypendia sportowe tylko dla trimfatorów [CZYTAJ]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Parias Treść komentarza: Mimo całej sympatii do poczynań P. Prezydenta Banaszka, uważam, że ów projekt jest pomysłem kompletnie niepotrzebnym i generującym nie tylko koszty ale dodatkowe problemy w obrębie Placu Łuczkowskiego. Musze się tutaj zgodzić z opiniami opozycji, która w tym przypadku ma dużo racji... Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:32 Źródło komentarza: Ratusz wróci na plac Łuczkowskiego w Chełmie? Miasto planuje 300 tys. zł na dokumentację Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Może dałoby się jeszcze odzyskać te cegły sprzedane przez Kaczyńskiego Data dodania komentarza: 30.10.2026, 12:04 Źródło komentarza: Ratusz wróci na plac Łuczkowskiego w Chełmie? Miasto planuje 300 tys. zł na dokumentację Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: "...w połowie XIX wieku został rozebrany." Skoro go rozebrali to znaczy że nie był potrzebny i niech tak już zostanie Data dodania komentarza: 30.10.2026, 10:27 Źródło komentarza: Ratusz wróci na plac Łuczkowskiego w Chełmie? Miasto planuje 300 tys. zł na dokumentację Autor komentarza: Edek Treść komentarza: Lepiej 4 raz zrobić plac łuczkowskiego w nowym kamieniu ślicznym . Data dodania komentarza: 30.10.2026, 10:02 Źródło komentarza: Chełm rezygnuje z inwestycji za 250 mln zł. Z wiaduktu odpada beton, a 170 mln zł dofinansowania przepadnie Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Już wszystko w mieście zrobione na cacy. Dziura po PKS, muzeum, wiadukt, glinianki, ulice gładkie jak lustro i wiele, wiele innych inwestycji. Do szczęścia potrzebny jest tylko ratusz. Po tym pozostanie jeszcze do wykonania pomnik "Jakuba I wspaniałego". Data dodania komentarza: 30.10.2026, 09:35 Źródło komentarza: Ratusz wróci na plac Łuczkowskiego w Chełmie? Miasto planuje 300 tys. zł na dokumentację
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama