Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Chodnik "obywatelski" urwany przed zakrętem

Budowa chodnika przy ulicy Wygon budzi niemałe emocje. Mieszkający w tej okolicy wytykają wykonawcy bezmyślność, bo chodnik kończy się przed zakrętem drogi, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie dla pieszych. Miasto tłumaczy, że nie wystarczyło pieniędzy z budżetu obywatelskiego, a dodatkowych funduszy w tej chwili nie ma.
Chodnik "obywatelski" urwany przed zakrętem

Około 800 metrów chodnika przy tej ulicy to zdecydowanie za mało. Mieszkańcy chcą, aby miasto przedłużyło go chociaż o 150 metrów, czyli do miejsca, gdzie kończy się zakręt. Ich zdaniem, jest to zasadne z punktu widzenia bezpieczeństwa pieszych.

- Na ulicy jest spory ruch, jak chodnik się skończy, ludzie będą musieli dalej iść ulicą i na dodatek przed samym zakrętem przechodzić na drugą stronę. Dlatego zwróciliśmy się do miasta z prośbą, żeby przedłużono budowę  - tłumaczy jeden z mieszkańców. - Tak naprawdę odcinek jest niedługi, a wpłynie to zdecydowanie na bezpieczeństwo.

Sęk w tym, że inwestycja jest realizowana w ramach budżetu obywatelskiego. Na każde osiedle ratusz zaplanował 250 tys. zł i ani złotówki więcej. Ta kwota wystarczyła na budowę ok. 800 m chodnika. Reszta musiałaby być budowana za pieniądze z innego źródła, ale urząd miasta nie ma na ten cel wolnych środków.

- Rozumiemy obawy mieszkańców, jednak nie ma możliwości, aby rozszerzyć zadanie o kolejne ok. 150 metrów, ponieważ suma przewyższyłaby pulę budżetu obywatelskiego na to osiedle - wyjaśnia dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Krzysztof Tomasik. - Mieszkańcy mogą wnioskować do władz miasta o dodatkowe zadanie w postaci kolejnego odcinka chodnika albo złożyć taki wniosek do przyszłorocznego budżetu obywatelskiego, jako kolejny etap tego zadania.

Jedyną szansą na wcześniejsze dokończenie chodnika mogą być oszczędności poprzetargowe. - Potrzebujemy ok. 50 tys. zł, a to spora kwota. Jeżeli zostałyby nam pieniądze po przetargach, to być może moglibyśmy je przeznaczyć na przedłużenie tego chodnika za zakręt. Na razie jednak żadnych dodatkowych pieniędzy nie ma. Nie ma także gwarancji, że jeśli jakieś się pojawią, to zostaną przeznaczone właśnie na ulicę Wygon. Jest to na pewno istotna potrzeba, ale czasem zdarzają się takie rzeczy, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak np. zawalenie się muru przy bazylice - wyjaśnia wiceprezydent Józef Górny.

W ubiegły piątek urzędnicy pojawili się na ulicy Wygon w celu przeprowadzenia wizji lokalnej. Uznali, że obawy mieszkańców są uzasadnione, jednak na razie nie znaleźli pomysłu na rozwiązanie problemu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: FanpslTreść komentarza: Cóż za inwestycje oby tylko spacerowicz nie połamali nóg na dziurawych drogach naszej gminyData dodania komentarza: 30.01.2026, 07:18Źródło komentarza: Gm. Białopole. Wykorzystują mrozy, by przygotować się na lato. Chcą stworzyć przestrzeń do rekreacjiAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Na balety to ta władza ma pieniądzeData dodania komentarza: 30.01.2026, 07:15Źródło komentarza: Gm. Białopole. Relacja z wydarzenia „Święte wieczory” połączonego z obchodami Dnia Babci i Dziadka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: LESNICZANKATreść komentarza: Kogo to spotkało? Bo nikt nic nie pisze to anonimowi to się spaliło?Data dodania komentarza: 29.01.2026, 20:01Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Stracili budynek, a wraz z nim bezcenny sprzęt. Społeczność gminy chce pomóc pogorzelcom z PoniatówkiAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Zrobią huczne otwarcie, będzie szpak i proboszcz!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:48Źródło komentarza: Krasnystaw. Mieszkania małe, duże i gotowe "pod klucz". Jest koncepcja spółki SIMAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na świat a także na powyższą sprawę. Co tam, to se będę. Uważam, że każdy ma prawo do dysponowania własną OSOBĄ, jeśli nie czyni szkody fizycznej drugiemu, w taki sposób jak Mu się podoba. Jeśli OSOBA uzna, że nie pasuje do otaczającego świata czy też społeczeństwa, to Państwo powinno Mu zapewnić możliwość zejścia z tego łez padołu w sposób możliwie bezproblemowy. Może to się odbyć np. poprzez samoobsługową gilotynę, przez uruchomienie KLIKACZA włączanego przez Usługobiorcę. Usługa oczywiście płatna. Opłata w odpowiedniej wysokości by posłużyła do odpowiedniego serwisowania urządzenia oraz opłacenia zagospodarowania doczesnych szczątków OSOBY. Zebranie opłaty mogło by też na OSOBIE wymusić, konieczność zastanowienie się nad celowością swojej decyzji. Państwo z ostatecznej decyzji OSOBY miało by stały dopływ gotówki a społeczeństwo zaś by uzyskało jednorodność genetyczną pod względem sposobu patrzenia na świat, bo przecież Szanownemu Państwu oto chodzi, prawda? To pytanie jest oczywiście skierowane do tych NAJPRAWDZIWSZYCH POLAKÓW. Z takiej ostatecznej decyzji danej Osoby, były by też oczywiście części zamienne. Same plusy. Żart? Wcale nie, dogłębnie przemyślana sprawa.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:08Źródło komentarza: Wciąż dramatycznie dużo prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama