Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 20:54
Reklama baner reklamowy
Reklama

Wyglądało jak las, więc wycięli w pień

Operator ciężkiego sprzętu zrównał z ziemią sad pana Józefa, który rósł pod linią energetyczną. Najwidoczniej się pomylił, albo nie miał informacji, że ma wyciąć tylko topole - To było całe moje życie. Drzewa i krzewy to moja pasja - mówi poszkodowany, z wykształcenia inżynier leśnik.
Wyglądało jak las, więc wycięli w pień
W tym miejscu jeszcze niedawno rósł sad pana Józefa

Pan Józef jest mieszkańcem Chełma i właścicielem działki na terenie gminy Chełm. Jego nieruchomość w części jest położona pod linią energetyczna 110 kV relacji Chełm-Północ - Chełm-Południe. Jak mówi, już raz na zlecenie zakładu energetycznego wycięto bez jego zgody jabłonkę. Dostał niewielkie odszkodowanie. Tego, co się stało w tym roku, nigdy by się nie spodziewał.

To nie krzaki, to cenne krzewy i drzewka

- Ciemno mi się przed oczami zrobiło, jak zobaczyłem to pobojowisko - opowiada pan Józef. - Wyraziłem zgodę jedynie na wycięcie wysokich topoli. Zakres prac był ustalony. Na dokumencie z moją zgodą napisałem długopisem, że na działce rosną drzewa i krzewy. Nigdy bym się nie zgodził na ich wycięcie. Wszystkie były niskie - dodaje poszkodowany.

Maszyna, która przejechała przez jego działkę, wszystko co tam rosło, zrównała z ziemią. Pnie i gałęzie zostały pocięte na kawałki.

- Na tej działce miałem m.in. 2-3 letnie drzewka starych i rzadkich odmian jabłoni. Były też krzewy derenia jadalnego i cztery wiśnie syberyjskie tzw. kosmate. Po wisienki jeździłem aż na Ukrainę. Przez całe ubiegłe lato dojeżdżałem na działkę, żeby je podlewać - opowiada pan Józef.

- Działka ma ok. 30 metrów szerokości, a oni mi zryli pewnie ze 20 metrów! - denerwuje się pan Józef i wybiera wśród pociętych gałęzi kawałki młodych drzewek orzechów włoskich i leszczyny. 

Jak mówi, rosły też tam krzewy jagody kamczackiej i aronii. Nawet fragment ogrodzenia z siatki nie został zauważony przez operatora maszyny.

- Wyceniłem straty na 2 tys. 150 zł i zwróciłem się o odszkodowanie do zakładu energetycznego. Ciągle jestem zbywany, chociaż moim zdaniem i tak nie doszacowałem kosztów odtworzenia nasadzeń - dodaje.

Porozumienia nie ma

Pan Józef dostał w maju informację od PGE Dystrybucja S.A. , że za wynikłe szkody odpowiada firma będąca wykonawcą tego zadania. 

"Wycinkę prowadziła firma zewnętrzna na nasze zlecenie i zgodnie z umową, jaką na te zadania zawarliśmy, to ona reprezentuje nasza spółkę w zadośćuczynieniu za wyrządzone szkody. Wszelkie szkody wynikłe podczas prowadzenia prac, w tym w szczególności podczas oczyszczania pasa technologicznego z drzew, krzewów i gałęzi zobowiązany jest naprawić Wykonawca" - potwierdza Anna Szuper, specjalista ds. Komunikacji PGE Dystrybucja S.A. Oddział Zamość.

W ubiegłym tygodniu na działce zorganizowano wizję lokalną. Oprócz właściciela obecni byli przedstawiciel zakładu energetycznego, a także reprezentant firmy prowadzącej wycinkę. Do porozumienia nie doszło.

"Oczywiście jest z naszej strony dobra wola do zakończenie tego konfliktu. Taka wola jest również ze strony firmy prowadzącej wycinkę, która, według naszej wiedzy, nie wykonała tejże wycinki bez wiedzy właściciela" - dodaje Szuper.

Na spotkaniu, na którym był również dziennikarz, padły stwierdzenia, że nie można się dziwić operatorowi maszyny, że się pomylił, bo na działce było dużo zakrzaczeń, niczym w lesie. Nie mógł więc dojrzeć w tym buszu młodych drzewek. Zaproponowano właścicielowi działki, by wspólnie powołać niezależnego eksperta, który wyceni szkodę.

- To moja sprawa, czy tam były zakrzaczenia, czy nie. Starałem się chronić drzewka przed dziką zwierzyną. Dlatego był tam też ten płot, który wyłamano. Dostałem pismo w tej sprawie, którego treść mnie nie satysfakcjonuje. Nie mam podstaw, by odszkodowania ubiegać się od firmy, z którą nie mam żadnej umowy. Zgodnie z przepisami, za szkody odpowiada właściciel urządzeń. Takie jest moje stanowisko - wyjaśnia pan Józef.

Do sprawy wrócimy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama