Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Kiedy rozpocznie się remont K12?

Na nadzwyczajnej sesji rada miasta wyraziła zgodę na zawarcie ugody przed sądem w sprawie remontu drogi krajowej nr 12. Nie oznacza to jednak, że drogowcy już rozpoczną prace. Do tego potrzebne jest jeszcze podpisanie tej ugody oraz zgoda na wydłużenie terminu realizacji inwestycji.

Wielomiesięczne negocjacje z wykonawcą przebudowy DK12 w granicach administracyjnych miasta zostały zakończone porozumieniem i projektem ugody. Miasto ma zobowiązać się do zamówienia u wykonawcy dodatkowych prac - wykonania przebudowy odcinka tzw. starej Okszowskiej wraz z przebudową gazociągu, wodociągu, sieci telekomunikacyjnych i kanalizacją deszczową oraz rozbudowy kanału technologicznego na odcinku 870 mb wraz ze studniami dla potrzeb miejskiego monitoringu. Za prace te urząd zapłaci ryczałtowo 6 mln zł brutto.

- Strony przyjęły, że konieczność wykonania prac uzupełniających przez wykonawcę nie była możliwa do przewidzenia w chwili ogłoszenia postępowania o zamówienie publiczne na zrealizowanie inwestycji oraz w chwili złożenia oferty przez wykonawcę - czytamy w uzasadnieniu do uchwały, którą na sesji podjęli chełmscy radni.

Zarówno miasto, jak i firma Budimex, która miała zająć się przebudową, poszły na ustępstwa i odstąpiły od dotychczasowych roszczeń. Zgodnie z uzasadnieniem uchwały wykonawca zrzekł się m.in. roszczeń o zapłatę kary umownej w wysokości prawie 12 mln zł z tytułu odstąpienia od umowy z winy zamawiającego, a także roszczeń na ponad 4 mln 200 tys. zł brutto za odkupienie materiałów budowlanych zgromadzonych przez Budimex na terenie budowy, przeznaczonych do realizacji inwestycji.

Samorząd z kolei zobowiązuje się, że nie będzie żądał od wykonawcy m.in. kar umownych za zwłokę w zaktualizowaniu (przedłużeniu) dokumentów wykonawcy i dokumentacji projektowej, miasto zrzeka się też roszczeń o obniżenie wynagrodzenia o kwotę ok. półtora mln zł tytułem zmniejszenia projektowanej powierzchni ekranów akustycznych, wynikającej ze zmiany treści decyzji RDOŚ w Lublinie czy obniżenia wynagrodzenia o prawie 2,5 mln brutto z powodu projektowanej zmiany typu skrzyżowania drogi krajowej z ulicą Chemiczną.

Tematem najbardziej przejął się radny Dariusz Grabczuk, który przygotował sobie zestaw pytań do dyskusji. Mając nadzieję, że efekt zakończenia tej inwestycji będzie pozytywny, radny pytał m.in. kiedy rozpocznie się przebudowa.

- W tej chwili jesteśmy w takim punkcie, kiedy powinniśmy się wypowiedzieć w sprawie próby ugodowej. Jeśli państwo upoważniają nas do dalszego procedowania w tej sprawie, będziemy pisać wniosek do sądu o przyspieszenie terminu rozprawy mającej na celu podpisanie ugody. Jednocześnie warunkiem wykonawcy i warunkiem wspólnym jest zawarcie aneksu na roboty uzupełniające, czyli takie, które nie były przewidziane w zamówieniu podstawowym, ale jest konieczność ich wykonania - wyjaśniła dyrektor departamentu inwestycji i rozwoju Ewa Budzyńska-Sawa. - Budimex deklaruje, że wykona te prace do końca października 2021 roku za 6 mln zł brutto.

Zamówienie uzupełniające jest o tyle sprawą prostszą, że strony już umówiły się na spotkanie w tej sprawie. Środki finansowe na ten cel zabezpieczone zostały w budżecie w wieloletniej prognozie finansowej już we wrześniu. Chodzi o odcinek ulicy Okszowskiej - rozbudowę szosy i ustalenie jej przebiegu. Jak wyjaśnia Budzyńska-Sawa, potrzeba przeprowadzenia tych prac pojawiła się w trakcie projektowania, nie było ich we wstępnych założeniach.

Radny Grabczuk chciał też wiedzieć, czy Centrum Unijnych Projektów Transportowych zgodziło się na przesunięcie terminu realizacji inwestycji.

 - Wnioski do CUPT-u złożyliśmy ponad miesiąc temu, następnie centrum wystąpiło do nas z zapytaniem, jakie są losy sporu z Budimexem. Wysłaliśmy do nich informację, że kierujemy na sesję wniosek o wyrażenie zgody na ugodę - wyjaśniła Budzyńska-Sawa. Grabczuk chciał również wiedzieć, z jakiego powodu zrezygnowano z budowy ronda przy ul. Chemicznej.

- Pomysł budowy tego ronda został obalony w trakcie prac koncepcyjnych, ale ponieważ był on zapisany w zamówieniu, wykonawca musiał te nakłady uwzględnić - wyjaśniła ponownie dyrektor.

Radny dopytywał także o to, czy przy drodze będą ustawiane ekrany. Okazuje się, że tak, ale nie tyle, ile pierwotnie zakładano. W momencie podpisywania umowy decyzja środowiskowa w tej sprawie była nieprawomocna. Później została ona zmieniona. Ekranów nie będzie przy ul. Podgórze, miasto zapłaci za wymianę okien na dźwiękoszczelne.

Głos w dyskusji zabrała także radna Agata Fisz, była prezydent Chełma. Na wstępie podkreśliła, że jest za tym, aby zrobić wszystko, by ta inwestycja doszła do skutku, bo takie jest oczekiwanie mieszkańców. Według niej podejmowanie takiej uchwały jest kwestią dodatkową, prezydent ma bowiem upoważnienie na to, aby zawierać ugody, gdyż z uchwały budżetowej wynika, że zadania zapisane w budżecie mają być realizowane, do czego zobowiązany zostaje właśnie prezydent. Ta inwestycja jest w dokumencie zapisana. Kompetencją rady byłoby podjąć uchwałę w przypadku, gdy potrzebne byłyby dodatkowe środki finansowe.

- Musimy mieć świadomość, że ta uchwała dla żadnego organu nie będzie w żaden sposób wiążąca, co do decyzji o ewentualnej ugodzie - wyjaśniła radna Fisz. - Wnioskuję, że wyszliśmy na zero w tych roszczeniach, bo dzisiaj mówimy już tylko o robotach dodatkowych, które będą nas kosztowały 6 mln zł? Myślę, że w ugodzie bardzo wyraźnie powinno to być zapisane. 

- To, na co powinniśmy zwrócić uwagę, to zapis, że do zawarcia ugody potrzebna jest zgoda instytucji zarządzającej - ministerstwa infrastruktury i pośredniczącej - CUPT. Według uzasadnienia, które mamy do uchwały, zmiana terminu jest istotną zmianą warunków zamówienia. A więc istnieje pewne ryzyko naruszenia artykułu 144 ustawy o zamówieniach publicznych - zauważyła radna Fisz. - Wyrażając zgodę na podjęcie tej uchwały, dalecy jesteśmy od tego, aby podejmować ryzyko zwrotu dotacji, bo to byłby zwrot z odsetkami. Dlatego powinniśmy też jasno wyrazić, że ta ugoda na takich warunkach powinna być zawarta tylko wówczas, jeżeli nie ma ryzyka zwrotu dotacji w związku z naruszeniem istotnych warunków zamówienia.

- Każda podjęta decyzja wiąże się z ryzykiem, dlatego też wszystkie dokumenty złożyliśmy do CUPT odpowiednio wcześniej, aby to przeanalizował. Wszystkie ryzyka, o których wiedzieliśmy, staraliśmy się zminimalizować. Jednak, czy nam się to udało, nie jesteśmy w stanie powiedzieć - stwierdziła dyrektor Budzyńska-Sawa

Rajcy byli jednomyślni – za podjęciem uchwały upoważniającej prezydenta do podpisania ugody zagłosowało dwudziestu radnych, czyli wszyscy obecni na sesji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mTreść komentarza: Co może pomarańczowy gwarantować??????????????????????Data dodania komentarza: 12.04.2026, 10:18Źródło komentarza: USA jako gwarant naszego bezpieczeństwa? Tak to widzą PolacyAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: A zawadowka wygląda jak biedna wioskaData dodania komentarza: 11.04.2026, 20:31Źródło komentarza: Gm. Rejowiec. Zawadówka w grze o dużą stawkę. Byłe zakłady drzewne źródłem napięć i nadzieiAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tak będzie dopóki ludzie nie zaczną myśleć, wierzyć w łatwy i duży zysk, oraz wizerunki kłamców. Obaj dali koncertowy popis w sprawie SAFE.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 09:29Źródło komentarza: Senior z powiatu krasnostawskiego stracił oszczędności. Oszuści użyli wizerunku prezydentaAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na świat a także na powyższą sprawę. Co tam, to se będę. Uważam, że każdy ma prawo do dysponowania własną OSOBĄ w taki sposób, jak Mu się podoba, jeśli nie czyni szkody fizycznej drugiemu. Jeśli OSOBA uzna, że nie pasuje do otaczającego świata czy też społeczeństwa, to Państwo powinno Mu zapewnić możliwość zejścia z tego łez padołu, w sposób możliwie bezproblemowy. Może to się odbyć np. poprzez samoobsługową gilotynę, przez uruchomienie KLIKACZA włączanego przez Usługobiorcę. Usługa oczywiście płatna. Opłata w odpowiedniej wysokości by posłużyła do odpowiedniego serwisowania urządzenia oraz opłacenia zagospodarowania doczesnych szczątków OSOBY. Zebranie funduszy na „usługę” mogłoby też na OSOBIE wymusić konieczność zastanowienia nad celowością swojej decyzji. Na przykład takie 10 tysięcy zł, to już jest jakaś kwota. Państwo z ostatecznej decyzji OSOBY miałoby też stały dopływ gotówki a społeczeństwo zaś w ten sposób stałoby się jednorodne pod względem genetycznym. Także pod względem sposobu patrzenia na świat, bo przecież Szanownemu Państwu oto chodzi, prawda? To pytanie jest oczywiście skierowane do tych NAJPRAWDZIWSZYCH POLAKÓW. Z takiej ostatecznej decyzji danej Osoby, byłyby też oczywiście części zamienne. Same plusy. Żart? Wcale nie, dogłębnie przemyślana sprawa.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 20:43Źródło komentarza: Blisko 2 tysiące prób samobójczych wśród młodych. Także w Chełmie, Krasnymstawie i WłodawieAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Ciekawe co by było jak by posiadały polskie znaki akcyzy?????????????????Data dodania komentarza: 10.04.2026, 14:36Źródło komentarza: Milionowy szmugiel zza wschodniej granicy. Podniebny gang przemytników rozbity
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama