Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Dzieci mówią, dorośli powinni słuchać

Dr hab. Edyta Manasterska-Wiącek, prof. UMCS, językoznawca z Chełma, która pracuje w Katedrze Językoznawstwa Słowiańskiego Instytutu Neofilologii na Wydziale Humanistycznym UMCS, jest autorką niezwykłej książki, której bohaterami są... dzieci. Publikacja "Życie - dziecięce ekspresje" została wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Mimo że jest to książka naukowa, jest trochę nietypowa – to raczej niekonwencjonalny podręcznik dla rodziców o tym, jak zrozumieć to, o czym mówi nasze dziecko. 

- Tak opisana perspektywa opisu ze względu na postawione przez autorkę cele jest ze wszech miar funkcjonalna i godna akceptacji. Biorąc pod uwagę sposób prezentacji, język i styl pracy oraz przede wszystkim bogaty materiał w postaci wypowiedzi dziecięcych, na których zresztą opiera się cała publikacja, powinna spotkać się z żywym zainteresowaniem rodziców i opiekunów dzieci, nauczycieli przedszkola, pedagogów i wychowawców - pisze w swojej recenzji prof. dr hab. Józef Porayski - Pomsta. - W wypowiedziach dzieci autorka szuka odpowiedzi na pytania dotyczące tego, jak i na jakich podstawach kształtuje się wiedza dziecka o nim samym i o świecie, w którym żyje. Na drugim niejako planie obserwacji znajduje się problem języka, warstwa językowa wypowiedzi dziecięcych.

Dzieci mówią bardzo dużo. Lubią wypowiadać się na różne tematy, także te, o których z pozoru nie mają pojęcia. Odważnie interpretują kwestie m.in. świadomości własnej płci i seksualności, wiary w Boga, rywalizacji, przemijania...

- To moja trzecia książka naukowa, ale inna niż poprzednie, bo inny jest tym razem materiał badawczy. Materiał ten - wypowiedzi dzieci - gromadziłam przez ponad 20 lat mojego życia. Dlatego właśnie ta książka jest dla mnie szczególna - tłumaczy autorka. - Są tam m.in. cytaty moich dzieci – córki, dwóch synów, dwoje z nich to już dorośli ludzie, syn jest obecnie licealistą, córka ukończyła studia, najmłodszy syn, czwartoklasista, mówiąc, ciągle jeszcze dostarcza mi materiału do dalszych badań. W książce przywoływane są również wypowiedzi innych dzieci, w przewadze chełmian.

Prof. Edyta Manasterska-Więcek przekonuje, że warto przysłuchiwać się temu, co mówią nasze małe dzieci, bo jest to wyjątkowe i pomaga w zrozumieniu postrzegania przez nich świata. Warto też rejestrować lub spisywać, co mają do powiedzenia, bo to gdzieś umknie.

Książka składa się z siedmiu rozdziałów, każdy poświęcony jest innej tematyce. 

- Te wypowiedzi, które mnie najbardziej bawiły, dotyczą Boga i religii oraz tego, jak dzieci uczą się wiary. Dzieci pytają m.in., czy Bozia nosi okulary albo dlaczego chodzi boso? Asekuracyjnie pytają rodziców, dlaczego mają całować dwie deski, nazywane krzyżem? Zachowanie dzieci podczas różnych gier również jest niezwykle ciekawe. Obrażają się i wpadają w histerię, a gdy muszą zmierzyć się z porażką, udają, że walczyły o to, by być na końcu - wylicza. - Ale są i też tematy trudne oraz poważne: początek, przemijanie i koniec ludzkiego życia.

Jeden z tematów podejmowanych w tej książce to logika w myśleniu dzieci. 

- Fascynujące jest, jak dzieci manipulują prawdą na swoje potrzeby, jak mędrkują, filozofują, jakie pytania czasami zadają. To bywają całe wywody... - wyjaśnia nasza rozmówczyni. - Potencjał dzieci pod tym względem jest różny. 

Książka ukazała się we wrześniu 2019 nakładem Wydawnictwa Naukowego UMCS. W przygotowaniu jest druga część książki – "Język – dziecięce ekspresje".


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Student UMCS 01.12.2019 12:01
Super książka a Pani Profesor to smaczne ciacho!!

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: O! Tu jest moje miejsce! Mam pomysł, trzeba nakręcić film dziejący się w Chełmie, co by rozreklamować ten SZACOWNY GRÓD. Po tych hecach z kosztownymi imprezami bez szerszego oddźwięku, to taka nisko-budżetowa fabuła chyba lepszy skutek reklamowy odniesie? Jak Gdynia i Gdańsk, że o Sandomierzu nie wspomnę, sobie pozwoliły, to czemu taki Chełm nie może stworzyć wiekopomnego dzieła. Teatr jest więc aktorów nie trzeba ze świata sprowadzać. A jak jest teatr to i technicy oświetleniowi też są. Z kamerami i reżyserem też pewnie nie będzie problemu. Paru grajków do oprawy muzycznej się znajdzie, jest przecież Szkoła Muzyczna. Co do tematyki filmowej, to musi być ona jak najbardziej współczesna ale z zacięciem komediowym. Na wątek liryczno-romantyczny też się miejsce znajdzie w 2-u godzinnej emisji. Film musi poruszać problematykę ogólno-LUDZIACKĄ co by znaleźć zainteresowanie nie tylko w kraju. A czemu by nie sięgnąć po nagrody międzynarodowe, że o OSKARZE nie wspomnę? Teraz w skrócie fabuła… Fabuła będzie się działa na dwóch poziomach. Pierwszy poziom ekrany laptopa i smartfona a drugi otaczającej codzienności poszczególnych bohaterów, np. w ilości 10 sztuk. Przepraszam, osób klikających na klawiaturach powyższych urządzeń, wzajemnie się nie znających, mających problemy w związku z tematem wywołanym na ekranach urządzeń cyfrowych. Temat dzieła zaczerpnąłem z powyższego artykułu. A będzie on dotyczył… Będzie dotyczył MIEJSKICH SZALETÓW i problemów LUDZIAKÓW z tym związanych. Scenariusz można oprzeć o WPISY z dyskusji prowadzonych w toruńskich mediach elektronicznych. Teraz wątki fabuły np.: 1. Wiecznie psująca się spłuczka i cwaniacki hydraulik, 2. Zapchany ustęp w ogólnodostępnym przybytku w zasobach miasta, 3. Super hiper przybytek ze złoceniami na zamkniętym Osiedlu Muminków i pazurzasta damulka nie potrafiąca sobie z nim poradzić, 4. Odgłosy dobiegające z pionów kanalizacyjnych w chełmskim wysokościowcu, 5. Absurdalna dyskusja na forum Rady Miasta dotycząca rozwiązania problemu z miejskimi ŚWIĄTYNIAMI DUMANIA, 6. Na zakończenie wszyscy bohaterowie spotykają się pod miejskim WC a porządku kolejkowego pilnuje BABCIA KLOZETOWA z MOPEM i jakby tego było mało, to dojechał jeszcze autobus pełen turystów. Bo w autobusie też padła hydraulika sanitarna. Wszystko powiązane z internatowymi wpisami. To tylko kilka pomysłów, tak na szybko wymyślonych a może jednak nie wymyślonych? Choć temat filmu dotyczyłby spraw fizjologicznych, to wcale nie musiałby być wulgarny, chamski lub NIESMACZNY. To tylko zależy od sposobu podejścia do zagadnienia. Teraz tytuł. Niestety „Walka o TRON” już była, to może „SPRAWY TRONOWE”? Co o tym Państwo myślicie? Jeszcze tylko jedna sprawa, pragnąłbym, aby w napisach końcowych było podziękowanie dla mnie za pomysł filmu. Może producenci armatury sanitarnej też będą chcieli zareklamować swoje wyroby?Data dodania komentarza: 16.03.2026, 17:06Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: kompromitacjaTreść komentarza: A co to jest dla miasta 370 000 złotych? Mniej Sylwestrów, durnostjek, świecidełek i imprez pseudokulturalnych i kasa będzie!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 14:39Źródło komentarza: Przetarg na prowadzenie schroniska w Chełmie. Jedyna oferta znacznie wyższa od budżetu miastaAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A. Juszczak jest w sumie fajny facet, tylko że mieszka poza granicami miasta, więc jaki chełmianin????????Data dodania komentarza: 16.03.2026, 12:27Źródło komentarza: Poznaliśmy Chełmianina Roku, Ambasadora Miasta Chełm oraz ZasłużonychAutor komentarza: miejscowaTreść komentarza: Może Jakub Banaszek powinien poruszyć sprawę toalet w TVN lub Polsacie?Data dodania komentarza: 16.03.2026, 11:37Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: żenadaTreść komentarza: Sylwester za miliony, a nie stać ich na WC z wodą.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 11:36Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama