Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Włodawa: Poszedł na grzyby, znalazł niewybuch

Grzybiarz z Włodawy wybrał się minionej soboty na grzybobranie do lasu w pobliżu drogi krajowej nr 82. Nagle natrafił na sporych rozmiarów pocisk artyleryjski. Na miejsce wezwał policję, a ci z kolei sprowadzili do pomocy saperów.

Policjanci, którzy pojawili się na miejscu, zabezpieczyli niewybuch do czasu przyjazdu saperów.

- Okazało się, że jest to pocisk artyleryjski pochodzi z czasów II wojny światowej - mówi Kinga Zamojska - Prystupa, rzecznik KMP we Włodawie. - Nasze lasy i ziemie kryją wiele pamiątek z dawnych czasów, również tych niebezpiecznych. Skorodowane pociski mogą wybuchnąć nawet przy niewielkim wstrząsie, więc pod żadnym pozorem nie wolno ich dotykać. Aby nie doszło do tragedii, mogą się nimi zajmować jedynie wyszkolone służby.

W każdym przypadku, gdy znajdziemy przedmiot przypominający granat lub pocisk, nie należy go dotykać, a tym bardziej samodzielnie wykopywać lub wyciągać z ziemi. O każdym przypadku znalezienia niewybuchu lub niebezpiecznego przedmiotu należy poinformować policję.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama