Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 03:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy

Trudne życie z uczuleniem na nikiel | Super Tydzień

Pani Wanda Maziarczuk ma alergię na nikiel. To oznacza, że szkodzi jej niemal wszystko - od wody pitnej poprzez biżuterię, oprawki okularów, proszki do prania. Jednak zdaniem lekarzy komisji ds. orzekania o stopniu niepełnosprawności, nie wymaga ona pomocy innych osób.

- Nie zgadzam się z tą opinią. Nikiel występuje wszędzie. Nie jestem w stanie sama pozmywać naczyń, przygotować prania, posprzątać mieszkania, nie mówiąc już np. o myciu okien - mówi pani Wanda.

Dłuższy kontakt z alergenem powoduje u niej świąd całego ciała, pojawia się wysypka i dokuczliwy katar, piecze ją skóra, łzawią oczy. Co najgorsze, nikiel uczula zarówno przez skórę, przewód pokarmowy, jak i układ oddechowy. Znajduje się w powszechnie dostępnych pokarmach i wodzie.

- Po zjedzeniu zwykłego chleba pojawiają się u mnie dolegliwości. To sprawia, że przygotowywanie posiłków jest wyzwaniem. Muszę sama piec chleb bez drożdży. A to wiąże się z dużymi wydatkami. Z diety muszę wyeliminować sery, podroby, pełne zboża, kawę, herbatę, produkty gotowe i półprodukty - wylicza pani Wanda.

Nie wolno jej nawet używać zwykłych łyżek i noży. Gdy odkryła przyczynę swoich dolegliwości, musiała w domu wymienić garnki, kupić drogie, nieuczulające środki czystości, filtr do wody.

- To choroba na całe życie. Moje dochody nie wystarczają na pokrycie tych dodatkowych wydatków. Dlatego bardzo jestem wdzięczna opiece społecznej w mojej gminie, bo przyznała mi na trzy miesiące zasiłek okresowy. Mogłam sobie kupić m.in. czajnik filtrujący - mówi pani Wanda.

Złożyła też wniosek do Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Chełmie o ustalenie stopnia niepełnosprawności do celów uzyskania zasiłku pielęgnacyjnego. Musiała się od negatywnej decyzji odwoływać, bo błędnie ustalono, że ma nadal aktualne orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności. Poza tym większość czynności domowych wykonuje samodzielnie, więc zespół lekarzy uznał, że jej stan zdrowia się nie pogorszył.

- Orzeczenie było wydawane w związku z innymi chorobami. Między innymi dlatego, że nie mam płuca. Straciło już jednak swoją ważność - wyjaśnia pani Wanda.

W wyższej instancji uchylono orzeczenie Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Chełmie i sprawę skierowano do ponownego rozpatrzenia. Pani Wanda znowu dostała wezwanie na komisję.

- Już raz na komisji się stawiałam. Mój stan zdrowia się nie zmienił. Dokumenty wszystkie przedstawiłam. To komisja popełniła błąd, uznając, że mam ważny stopień niepełnosprawności. Niech mi przynajmniej zwrócą koszty transportu! - oburza się pani Wanda. - Ludzi tam mają za nic! Po co mnie po raz drugi wzywają? - dodaje.

- Postępowanie jest w toku i zgodnie z obowiązującymi przepisami wymaga stawiennictwa tej pani na posiedzeniu składu orzekającego, o czym została poinformowana. Nie możemy tej sprawy skierować do trybu zaocznego. Zaocznie rozpatrywane są tylko sprawy z powodu długotrwałej i nierokującej poprawy choroby, uniemożliwiającej osobiste stawiennictwo, poświadczone zaświadczeniem lekarskim - informuje Małgorzata Szczepaniak, przewodnicząca Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Chełmie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama