Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 05:27
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy

Zabiła go miłość do motocykli | Super Tydzień

- Teraz będziesz jeździł po niebieskich autostradach - tymi słowami pożegnała się z synem pogrążona w żalu matka. Ernest kochał motocykle i na motocyklu zginął. Na cmentarz trumnę z jego ciałem odprowadził kondukt żałobników, na którego czele jechał motor. Dziewczyny rzuciły do grobu białe róże. Ludzie płakali, bo motocyklista zginął tak młodo.

23-letni Ernest Bojar z Władysławowa w gminie Wierzbica zginął w wypadku motocyklowym w niedzielę, 17 marca niedaleko stacji paliw w Wierzbicy. Policja nadal wyjaśnia okoliczności tej tragedii. Ze wstępnych ustaleń wynika, że stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w nasyp. Pomimo prowadzonej na miejscu reanimacji, zmarł z powodu poważnych obrażeń. Funkcjonariusze ustalili, że nie posiadał uprawnień do kierowania tego typu pojazdami, a jego motocykl nie był dopuszczony do ruchu.

- Syn kochał motocykle. Nie tylko lubił nimi jeździć, ale też umiał je naprawiać. Dużo czasu spędzał w warsztacie. Był samoukiem. Miał talent i każdemu chciał pomóc - mówi Justyna Bojar, matka Ernesta. - Gdy syn zginął, napisałam na kolanie krótki list. Dałam go księdzu, żeby chociaż on coś dobrego o nim powiedział. Ernest był takim wspaniałym chłopakiem, tyle radości do domu wnosił. Wcześniej na podwórzu głównie było słychać motory i głośną muzykę. Teraz zrobiło się strasznie cicho - dodaje matka.

Wspomina syna jako uczynnego i chętnego do pomocy chłopaka. Miał swoje plany związane z założeniem warsztatu motocyklowego. Nigdy się tego nie uczył w szkole, ale umiał też naprawić komputery i telefony. Sąsiedzi i przyjaciele wspominają go jako życzliwego i grzecznego młodego człowieka, któremu uśmiech nie schodził z twarzy. Tamtej niedzieli popełnił jednak błąd. Wsiadł na motor i nie założył kasku ani ochronnego stroju motocyklisty.

- Chciał się przejechać i poczuć wiatr we włosach - wspomina matka, żałując, że go wtedy nie powstrzymała. Nie mogła jednak wiedzieć, co się wydarzy.

Pierwsi na miejscu byli strażacy ochotnicy z Wierzbicy. Bez trudu rozpoznali chłopaka z pobliskiej miejscowości.

- Wypadek zdarzył się znacznie wcześniej, niż został zgłoszony. Nikt go nie zauważył. Było ok. 22.30. Od razu rozpoczęła się resuscytacja. Niestety, mężczyzny nie udało się nam uratować - mówi Mikołaj Dragan z OSP Wierzbica.

Ochotnicy podkreślają, że są przeszkoleni również w ratownictwie medycznym. Jednostka posiada specjalistyczny sprzęt i potrafi z niego korzystać. Gdy dojechało pogotowie, kontynuowało reanimację. Na próżno...

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marta 27.03.2019 21:03
Przynajmniej na niebiańskich autostradach nie ma dziur.

Ram 30.03.2019 19:28
Ale tam jeżdżą mając prawo jazdy i pojazdami dopuszczonymi do ruchu. Niestety młody człowiek zapomniał o podstawowych zasadach i zapłacił za to życiem.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama