Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Wtorek, 9 sierpnia 2022 07:41
Reklama

Desperat uciekał po balkonach | Super Tydzień

42-letni mieszkaniec gminy Wierzbica uciekł przed policjantami, którzy zapukali do jego drzwi. Skakał z balkonu na balkon, a nawet chciał wejść na dach budynku. Mógł spaść na ziemię, więc do akcji wezwano strażaków, pogotowie i policyjnego negocjatora. W tym czasie uciekinier wraz ze swoją żoną, która stała na balkonie obok, opowiadali gapiom historię swojego życia, rodem z programu "Państwo w państwie".
Desperat uciekał po balkonach | Super Tydzień

Akcja zaczęła się ok. 9 rano. Do drzwi bloku w gminie Wierzbica zapukali policjanci z KMP w Zamościu. Zamierzali zatrzymać 42-letniego gospodarza domu pod zarzutem kradzieży. Jak ustaliliśmy, chodziło prawdopodobnie o kradzież paliwa.

- Przestępstwo popełniono na naszym terenie - wyjaśnia oficer prasowy KMP Zamość Dorota Krukowska-Bubiło.

Mężczyzna nie zamierzał jednak dać się łatwo zatrzymać. Sąsiedzi mówią, że hałasy w domu było słychać od rana. Zdesperowany mężczyzna najpierw zabarykadował się w domu. Policja nie mogła otworzyć drzwi, więc do ich wyważenia wezwano strażaków OSP z Wierzbicy. 42 -latek uciekł na balkon do sąsiadów.

- Chciał nawet wspiąć się na dach, ale nie udało mu się i zrezygnował - mówią mieszkańcy.

42 -latek przedostał się z balkonu na trzecim piętrze na balkon piętro niżej. Mieszkanie to było zamknięte, więc policjanci nie mogli go stamtąd ściągnąć siłą. Obawiano się, żeby nie skoczył. Strażacy rozłożyli więc poduszkę powietrzną, żeby w razie upadku można było zamortyzować uderzenie. Było też pogotowie. Wokół bloku zgromadzili się gapie.

- Krzyczę głośniej, żeby wszyscy słyszeli. Co drugi dzień jeździmy karmić psy do Łazisk. Mieliśmy tam całą masę pola. Mieliśmy wszystko. W tym momencie nie mamy na chleb - krzyczała z balkonu małżonka 42-latka.

Oboje opowiadali historie nie do uwierzenia o magazynie spirytusowym i zerwanych plombach. Winili państwo i służby mundurowe.

- Groziłam, że puszczę filmik w internet. Stąd ta dzisiejsza akcja - zapewniała kobieta, wołając z balkonu do policjantów, sąsiadów i zebranych wokół dziennikarzy.

Jej dwie córki nie poszły tego dnia do szkoły. Obserwowały całe zdarzenie. Mężczyzna zarzekał się, że od dawna za nim jeżdżą jakieś służby. Złościł się, że policjanci przyszli po niego do domu, chociaż mogli go też zatrzymać w drodze i nie robić takiej "atrakcji" dzieciom.

- Spokojni ludzie. Trochę tu nie mieszkali. Potem wrócili - dziwili się sąsiedzi.

Do pomocy, jako asystę, poproszono funkcjonariuszy z KMP w Chełmie. Negocjacje z desperatem prowadziła jedna z policjantek. - Niech pan do nas zejdzie! Spokojnie porozmawiamy. My tej sprawy nie znamy. Nie wiemy, o co chodzi - zachęcała.

O barierkę balkonu oparto strażacką drabinę, żeby 42-latek mógł po niej spokojnie zejść. Mężczyzna nie miał butów. Mógłby się łatwo poślizgnąć przy próbie wchodzenia na własny balkon lub schodzenia w dół. Na ucieczkę nie miał szans, ale przeciągał moment zatrzymania. W końcu, po kilku godzinach negocjacji, ok. godz. 13 zaczął rozglądać się za butelką, do której mógłby nasikać. Policjantka go jednak zawstydziła, bo nie wypadało sikać publicznie przy kobiecie. Potrzeba fizjologiczna przezwyciężyła chęć ucieczki. Po dłuższej chwili namysłu zdecydował się zejść po drabinie na dół. W policyjnej asyście wrócił do domu, gdzie został zatrzymany.


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklamareklama Wschodniego Banku Spółdzielczego w Chełmie
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec uchankiTreść komentarza: Z czterech już postawionych kurników śmierdzi nie miłosiernie aż płuca bolą jest to produkcja przemysłowa, sześć tygodni i gotowy kurczak, wiatraki chucza całą noc, a jak jest łapanka to nikt nie zachowuje ciszy nocnej, a co będzie przy siedemnastu, nie zachowują również standardów sanitarnych kurze truchło w postaci oborniku leży od wiosny na nieutwardzonym placu zapraszamy można zobaczyć, dodam tylko że gdy rozbudują fermę smród może być odczuwalny do 15 km pozdrawiam mieszkańców Dubienki oddalonej o 6 km, trzeba się odwołać od decyzji pani wójt i walczyć o wieś która już niedługo może nie nadawać się do zamieszkaniaData dodania komentarza: 08.08.2022, 21:42Źródło komentarza: Gm. Dubienka. Ferma w Uchańce zostanie rozbudowanaAutor komentarza: SąsiadTreść komentarza: Wójta trzeba ochronić od takich fałszywych przyjaciół bo z wrogami daje sobie radę. Stan dróg w tej gminie jest naprawdę przyzwoity, co nie znaczy że przydał by się asfalt w polach. Ale dlatego że rządzi 25 lat to i w polach w tej gminie też już jest asfalt.Data dodania komentarza: 08.08.2022, 21:36Źródło komentarza: Gm. Białopole. Wójt Maruszewski jak rasowy strateg. Ofensywa inwestycyjna trwa.Autor komentarza: Były SołtysTreść komentarza: A czy wiesz, że Gmina nie musiała a dofinansowała zadanie wojewódzkie jakim była budowa chodników kwotą blisko 3 mln zł, którą własnie ktoś pozyskał z Polskiego Ładu. Nie piszę kto żebyś chociaż trochę jak większość mieszkańców cieszył się z tej inwestycji.Data dodania komentarza: 08.08.2022, 21:15Źródło komentarza: Region. Władze województwa przymierzają się do remontu drogi z Chełma do BiałopolaAutor komentarza: ahchkoTreść komentarza: czemu nie dziwi, że Okuninka xDData dodania komentarza: 08.08.2022, 21:05Źródło komentarza: Okuninka. Cztery kobiety pobiły się na dyskoteceAutor komentarza: Też mieszkaniecTreść komentarza: Na razie Henio musi czekać bo nie jest jeszcze Starostą.Data dodania komentarza: 08.08.2022, 21:00Źródło komentarza: Gm. Białopole. Remont powiatówek znacznie się oddala
Reklama
Reklama