Skargi mieszkańców i interpelacja radnej
19 października 2026 roku do Urzędu Gminy Rejowiec Fabryczny wpłynęła interpelacja radnej Anety Korzeniowskiej, reprezentującej miejscowość Liszno-Kolonia. Pismo, skierowane do przewodniczącego rady Piotra Prokopiuka oraz wójta Zdzisława Krupy, dotyczyło sygnałów o zachowaniu psa adoptowanego z gminnego przytuliska i potencjalnym zagrożeniu dla mieszkańców. Z informacji przedstawionych przez radną wynika, że zwierzę miało regularnie wydostawać się z posesji i poruszać po okolicy bez smyczy oraz nadzoru opiekuna. Według zgłaszanych relacji pies miał zachowywać się agresywnie wobec przechodniów, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Sytuacja miała wywoływać niepokój wśród mieszkańców.
W interpelacji radna Korzeniowska zwróciła się do władz gminy z dwoma zasadniczymi pytaniami. Pierwsze dotyczyło zapisów umowy adopcyjnej i możliwości natychmiastowego odebrania psa w przypadku niewywiązywania się opiekuna z obowiązków. Drugie odnosiło się do konkretnych działań, jakie urząd zamierza podjąć we współpracy ze służbami, aby zabezpieczyć zwierzę i zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo.
Radna podkreśliła, że ochrona porządku i bezpieczeństwa publicznego należy do zadań własnych gminy. Zwróciła również uwagę na konieczność rzetelnego sprawdzania warunków, w jakich umieszczane są zwierzęta, ponieważ niewłaściwa opieka i brak odpowiedniego nadzoru mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
Wójt Krupa: "Gmina podejmie próby odebrania psa"
Odpowiedź wójta Zdzisława Krupy na interpelację została sporządzona 27 października 2026 roku. Wynika z niej, że samorząd podjął działania zmierzające do odebrania zwierzęcia z posesji nr 56 w Lisznie-Kolonii i zamierza je kontynuować. Jak wyjaśnił wójt, podstawą tych działań jest stwierdzone naruszenie warunków umowy adopcyjnej. Według ustaleń urzędu opiekun nie zapewnił psu odpowiednich warunków bytowych. Na posesji miało brakować kojca, budy oraz właściwego schronienia przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.
W odpowiedzi na interpelację wójt odniósł się również do zgłaszanych przez mieszkańców informacji o agresywnym zachowaniu zwierzęcia. Zaznaczył, że od momentu podpisania umowy adopcyjnej, czyli od 8 maja 2026 roku, do urzędu nie wpłynęły oficjalne skargi dotyczące agresji psa. Wójt przypomniał jednocześnie, że od chwili przekazania zwierzęcia to jego właściciel ponosi za nie odpowiedzialność prawną.
Z przeprowadzonej przez urząd kontroli wynika ponadto, że pies miał aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie i nie stwierdzono u niego oznak fizycznego zaniedbania.
Pies zniknął z posesji. Właściciel nie wie, gdzie jest
W odpowiedzi na interpelację znalazła się również informacja, która dodatkowo komplikuje sprawę. Podczas ostatnich czynności sprawdzających na posesji w Lisznie-Kolonii pracownicy urzędu ustalili, że adoptowanego psa już tam nie ma. Jak wynika z relacji przedstawionej przez wójta, podczas rozmowy z urzędnikami dotychczasowy opiekun oświadczył, że nie wie, gdzie obecnie przebywa zwierzę.
Oznacza to, że gmina, która zamierza odebrać psa w związku z naruszeniem warunków adopcji, nie może obecnie przeprowadzić tych czynności, ponieważ nie ustalono miejsca pobytu zwierzęcia. Sprawa pozostaje w toku. Urząd zapowiada kontynuowanie działań zmierzających do wyjaśnienia, co stało się z psem, ustalenia miejsca jego pobytu oraz przeprowadzenia procedury odebrania go dotychczasowemu opiekunowi. Na razie nie wiadomo jednak, gdzie znajduje się zwierzę ani w jakich warunkach obecnie przebywa.



Napisz komentarz
Komentarze