Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w sobotę, 3 października. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane przez 73-letnią kobietę, która w przydomowym sadzie odnalazła swojego nieprzytomnego męża. Mężczyzna leżał pod drabiną, z której najprawdopodobniej spadł.
Jak relacjonuje Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie, interwencja dotyczyła „wezwania do mężczyzny, który spadł z drabiny podczas wycinki gałęzi”.
Pierwsi pomocy poszkodowanemu udzielali lokalni strażacy ochotnicy.
- Na miejscu zastęp OSP prowadził resuscytację z użyciem AED. Po przyjeździe ZRM wdrożono zaawansowane czynności ratunkowe. Mimo długotrwałych działań , nie udało się uzyskać powrotu krążenia u poszkodowanego 75-latka – przekazali chełmscy ratownicy medyczni.
Po tragicznym finale akcji ratunkowej na miejsce wezwano policję oraz prokuratora, pod którego nadzorem prowadzone były dalsze czynności. Ciało 75-latka zostało zabezpieczone do specjalistycznych badań.
Zgromadzone na ten moment materiały i oględziny miejsca zdarzenia pozwoliły policjantom na wstępne wykluczenie udziału osób trzecich. Okoliczności wskazują na to, że w sadzie doszło do nieszczęśliwego wypadku podczas jesiennych prac.
Podobne zdarzenie miało miejsce tego samego dnia w gminie Dorohusk. 62-letni mężczyzna spadł z drabiny.
- Pacjent był przytomny, w kontakcie, doznał urazu głowy - informowali ratownicy.
Po wstępnym zaopatrzeniu, ZRM przetransportował mężczyznę do szpitala w celu dalszej diagnostyki.
Pamiętajmy, by przy wszelkich pracach domowych i w ogrodzie zachować dużą ostrożność.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze