Sprostała wszystkim wymogom
O festiwalu Patrycja Wilgos dowiedziała się od Marka Skowronka, prowadzącego audycję w Radiu Danielka. To właśnie tam od pewnego czasu prezentowane są jej piosenki, a także fragmenty twórczości literackiej.
- To właśnie dzięki jednej z radiowych audycji dowiedziałam się o festiwalu i postanowiłam spróbować swoich sił - opowiada Patrycja Wilgos.
Droga do finału nie była jednak prosta. Konkurs składał się z dwóch etapów.
- Zgłosiłam jedną piosenkę autorską. Najpierw odbyły się wstępne przesłuchania online. Po zakwalifikowaniu do etapu stacjonarnego trzeba było przygotować drugi utwór, tym razem z repertuaru zespołu Wołosatki. Organizatorzy zaproponowali cztery kompozycje, spośród których wybrałam jedną - relacjonuje artystka.
Przesłuchania konkursowe odbywały się przez cały weekend. W drugim etapie wystąpiło 14 wykonawców, a do finałowego koncertu laureatów zakwalifikowała się tylko część uczestników w kategorii powyżej 18 lat.
Ostatecznie pierwsze miejsce przypadło właśnie Patrycji. Drugą pozycję zajął Maciej „Canton” Piotrowski, natomiast trzecie miejsce zdobył zespół „Bel Canto”.
Konkurs zakończył się koncertami laureatów. Artyści wystąpili w Jędrzejowie oraz w kieleckim Domu Środowisk Twórczych – Pałacyku Zielińskiego. Podczas wydarzenia laureaci zaprezentowali się publiczności wspólnie z zespołem Wołosatki, którego utwór był jednym z elementów drugiego etapu konkursu.
Dla Patrycji Wilgos był to kolejny występ na scenie poza regionem, ale przede wszystkim możliwość zaprezentowania autorskiej twórczości przed nową publicznością.
Druga płyta za pasem
Festiwalowy sukces zbiegł się w czasie z końcowym etapem pracy nad drugim albumem artystki.
Wakacje spędziła w dużej mierze na pracy w studiu nagraniowym. Przygotowanie albumu jest wieloetapowym procesem, ponieważ każdy instrument i partia wokalna są nagrywane osobno, a następnie składane w gotowe utwory.
- To bardzo długotrwały proces. Każdy element trzeba nagrać osobno, a później odpowiednio połączyć. W tej chwili mamy już zarejestrowany akordeon, mój wokal i chórki. Nagrane zostały również skrzypce, trąbka, perkusja, klarnet i saksofon - mówi artystka.
Do zakończenia nagrań pozostała jeszcze partia gitary basowej.
- Kiedy bas zostanie nagrany, będziemy mogli przejść do kolejnych etapów pracy nad materiałem. Mam nadzieję, że wszystko uda się sprawnie doprowadzić do końca i płyta wkrótce będzie mogła trafić do słuchaczy - dodaje Patrycja Wilgos.
Nowy album będzie następcą jej debiutanckiej płyty „Nie muszę”, która ukazała się dwa lata temu, w okresie wakacyjnym. Na pierwszym krążku znalazło się 13 autorskich kompozycji. Materiał jest dostępny również w serwisach streamingowych, m.in. na Spotify.
Jesienią Patrycja wróci natomiast do Krakowa i swoich obowiązków akademickich.
Jej aktywność artystyczna nie ogranicza się bowiem do muzyki. Wokalistka występuje m.in. z zespołem „Chawira”, a równolegle rozwija zainteresowania aktorskie.
Niedawno zagrała główną rolę w spektaklu „Panna Zuzanna” w krakowskim Teatrze Groteska.
Czytaj także:
- Gm. Białopole. Gdzieś pomiędzy piano i forte. Patrycja Wilgos i jej powołanie - akordeon [FILMY]
- Droga w Teresinie zyska nową jakość. Gmina przejęła zarządzanie odcinkiem od powiatu
- Na straży Białopola stoją od 100 lat. Zaczynali od remizy krytej gontem. Zobacz ZDJĘCIA
- Nowe atrakcje na Placu Wolności. Białopole stawia na zdrowie i relaks w ramach „Szlaku Morsa”



Napisz komentarz
Komentarze