„Kura” zaskakuje już samym punktem widzenia. Świat ludzi obserwujemy z perspektywy tytułowej bohaterki, czarnej kury uciekającej z przemysłowej hodowli. Ten nietypowy zabieg sprawia, że codzienna rzeczywistość nabiera nowego znaczenia, a zwykłe ludzkie zachowania zaczynają wyglądać jak coś obcego, niepokojącego i momentami absurdalnego. To opowieść o przetrwaniu, wolności i instynkcie, ale pod niepozorną fabułą kryje się znacznie więcej. Film stawia pytania o relację człowieka ze światem zwierząt, o przemoc, wykluczenie i o to, w jaki sposób patrzymy na innych. Pálfi nie uczłowiecza swojej bohaterki wprost. Emocje i sensy budowane są przede wszystkim przez obraz, montaż i uważną obserwację, a także przez interpretację samego widza.
Twórcy wydarzenia podkreślają, że „Kura” to nie jest opowieść wyłącznie o kurze. Film balansuje pomiędzy groteską, dramatem, czarną komedią i filmową przypowieścią. Właśnie ta gatunkowa niejednoznaczność sprawia, że produkcja może zainteresować zarówno stałych bywalców kina klubowego, jak i widzów szukających czegoś świeżego oraz odważnego.
György Pálfi jest reżyserem znanym z autorskiego stylu i wyrazistego języka filmowego. W „Kurze” ponownie sięga po formę, która wymaga od odbiorcy otwartości, ale jednocześnie oferuje seans pełen napięcia, ironii i nieoczywistych znaczeń. To kino, które prowokuje do myślenia i rozmowy, a właśnie taki cel od lat przyświeca spotkaniom DKF Rewers.
Przed projekcją prelekcję przygotowała Justyna Nafalska z Rady Programowej DKF REWERS. Po seansie organizatorzy, jak zawsze, zapraszają do wspólnej rozmowy o filmie. To stały element spotkań klubu i zarazem okazja, by wymienić się wrażeniami, odczytaniami oraz spojrzeniami na dzieło, które z pewnością nie pozostawia obojętnym.



Napisz komentarz
Komentarze