Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama radio Bon Ton
Reklama baner reklamowy
Dramat rodziny z Zastawia

Gm. Urszulin. Burza zakończyła się tragedią. Piorun zniszczył gospodarstwo, trwa pomoc dla rodziny

Jedno uderzenie pioruna wystarczyło, by w kilka minut zniszczyć dorobek wielu lat. W pożarze spłonęły zapasy paszy, zboże i sprzęt gospodarczy, a podczas ratowania mienia ciężko poparzony został syn właścicielki. Dziś cała gmina Urszulin jednoczy siły, by pomóc poszkodowanej rodzinie.
To miała być kolejna letnia noc. Zamiast spokoju przyszła tragedia, która w ciągu kilkudziesięciu minut odebrała rodzinie z Zastawia dorobek wielu lat pracy. Piorun uderzył w stodołę, wywołując pożar, który błyskawicznie objął cały budynek. W płomieniach zginęły zapasy paszy i zboża.
Jedno uderzenie pioruna wystarczyło, by w ciągu kilkunastu minut dorobek wielu lat zamienił się w popiół. W nocnym pożarze stodoły w Zastawiu (gm. Urszulin) spłonęły zapasy zboża, siano i sprzęt rolniczy

Źródło: magnific.com

Dramatyczna noc w Zastawiu

Do pożaru doszło w poniedziałek, 13 lipca, tuż przed północą. O godzinie 23:58 służby otrzymały zgłoszenie o pożarze stodoły w miejscowości Zastawie w gminie Urszulin. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, przyczyną było bezpośrednie uderzenie pioruna w budynek podczas gwałtownej burzy przechodzącej nad regionem.

Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Drewniana konstrukcja oraz znajdujące się wewnątrz materiały łatwopalne sprawiły, że już po kilku minutach cały budynek stanął w płomieniach.

Do akcji skierowano 10 zastępów straży pożarnej, w których działało 35 strażaków. Ratownicy przez wiele godzin walczyli nie tylko z samym ogniem, ale również o niedopuszczenie do przeniesienia się pożaru na pozostałe zabudowania gospodarcze i dom mieszkalny.

Choć stodoły nie udało się uratować, dzięki sprawnie prowadzonej akcji udało się obronić pozostałe budynki znajdujące się na posesji. To właśnie szybka reakcja strażaków zapobiegła jeszcze większej tragedii.

Dorobek wielu lat zamienił się w popiół

Pożar całkowicie zniszczył stodołę wraz z zapasami. W ogniu spłonęło kilka ton zboża, około 80 bel siana oraz sprzęt wykorzystywany do codziennej pracy w gospodarstwie, między innymi betoniarka i liczne narzędzia gospodarcze.

Wstępnie straty materialne oszacowano na około 120 tysięcy złotych, jednak właściciele podkreślają, że rzeczywiste koszty odbudowy będą znacznie wyższe. Odbudowa budynku, zakup nowego wyposażenia oraz odtworzenie zapasów paszy będą wymagały ogromnych nakładów finansowych.

Największą tragedią pozostaje jednak stan zdrowia syna właścicielki gospodarstwa. Mężczyzna próbował ratować dobytek przed ogniem i podczas akcji doznał bardzo rozległych poparzeń obejmujących blisko 50 procent powierzchni ciała. Z miejsca zdarzenia został przetransportowany do specjalistycznego szpitala w Lublinie, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie.

Wójt Adam Panasiuk: „Najważniejsze jest teraz zapewnienie pomocy rodzinie i zwierzętom”

Na miejscu pożaru od pierwszych chwil obecny był wójt gminy Urszulin Adam Panasiuk. Jak podkreśla, nie był tam wyłącznie jako przedstawiciel samorządu.

- Jestem również sąsiadem tej rodziny. W takich chwilach najważniejsze jest szybkie działanie i konkretna pomoc. Teraz musimy zadbać przede wszystkim o poszkodowaną rodzinę oraz o zwierzęta, które udało się uratować - mówi wójt.

Dzięki natychmiastowej reakcji strażaków i mieszkańców wszystkie sztuki bydła zostały bezpiecznie wyprowadzone z zagrożonego gospodarstwa. Zwierzęta znalazły tymczasowe schronienie w okolicznych gospodarstwach.

Jak zaznacza Adam Panasiuk, właśnie zapewnienie paszy dla uratowanego bydła jest obecnie najpilniejszym zadaniem.

- Sąsiedzi otworzyli swoje obory i przyjęli zwierzęta pod swój dach. To piękny gest solidarności, ale trzeba pamiętać, że oni również mają własne stada i ograniczone zapasy paszy. Dlatego naszym priorytetem jest jak najszybsze zabezpieczenie siana i zboża dla ocalałych krów. To pomoc, której potrzebujemy natychmiast - podkreśla.

Gmina deklaruje wsparcie

Wójt zapewnia, że rodzina nie zostanie pozostawiona sama sobie. Urząd Gminy przygotowuje pomoc zgodnie z obowiązującymi procedurami.

- W naszej gminie obowiązuje zasada, że w przypadku pożarów budynków mieszkalnych i gospodarczych udzielamy jednorazowego zasiłku celowego. Poszkodowani mogą również liczyć na ulgi i umorzenia podatkowe. Oczywiście będziemy starali się wykorzystać wszystkie dostępne możliwości, aby wesprzeć tę rodzinę - zapowiada Adam Panasiuk.

Podkreśla również ogromne zaangażowanie strażaków.

- Strażacy wykonali naprawdę ciężką pracę. Warunki były bardzo trudne, ale dzięki ich determinacji udało się ochronić budynki mieszkalne znajdujące się zaledwie kilka metrów od płonącej stodoły. Gdyby ogień przeniósł się dalej, skutki mogłyby być znacznie bardziej tragiczne - dodaje.

Najpilniej potrzebne są obecnie pasze dla uratowanego bydła. Osoby, które mogą przekazać siano, proszone są o jego dostarczenie na działkę nr 155 przy drodze szutrowej prowadzącej nad Jezioro Zastawskie. Zboże - najlepiej zapakowane w worki lub worki typu big-bag – należy przekazywać bezpośrednio do gospodarstwa, w którym obecnie przebywają zwierzęta.

Koordynacja pomocy prowadzona jest pod numerem telefonu 603 585 584. Jak zapowiada wójt, po zabezpieczeniu najpilniejszych potrzeb rozpoczną się działania mające pomóc rodzinie odbudować zniszczone gospodarstwo.

- Gdy opadną pierwsze emocje, uruchomimy zbiórkę finansową. Rozważamy jej organizację przy parafii albo za pośrednictwem stowarzyszenia, które prowadziłem przy podobnych tragediach. Jestem przekonany, że taka pomoc będzie konieczna, bo skala zniszczeń jest bardzo duża - mówi wójt Adam Panasiuk.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama