Pod koniec czerwca na facebookowym profilu Anny Dąbrowskiej-Banaszek pojawiło się zaproszenie na otwarte spotkanie „W kręgu pamięci Rzezi Wołyńskiej”, organizowane przez Chełmskie Forum Organizacji Kresowych. Wydarzenie zaplanowano na 10 lipca o godz. 17:00 w Wieczerniku przy Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny w Chełmie.
Na plakacie wykorzystano wizerunek wychudzonej dziewczynki z warkoczami. Postać została przedstawiona na tle biało-czerwonej flagi, a w rękach – zamiast kłosów zbóż – trzyma niebieskie kwiaty. Grafika ma zapowiadać spotkanie poświęcone pamięci Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.
Problem w tym, że dziewczynka nie jest postacią stworzoną specjalnie na potrzeby plakatu. To zmodyfikowany wizerunek rzeźby „Gorzka pamięć dzieciństwa”, znajdującej się przed Narodowym Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie.

Jeden z najważniejszych symboli Wielkiego Głodu
Rzeźba została wykonana w 2008 roku przez ukraińskich artystów Petra Drozdowskiego i Mykołę Obeziuka. Muzeum określa ją jako swój znak rozpoznawczy oraz najbardziej rozpoznawalną rzeźbę poświęconą ofiarom Hołodomoru. Przedstawia dzieci, które zmarły z głodu w latach 1932–1933, oraz te, którym odebrano dzieciństwo.
Dziewczynka trzyma pięć kłosów zboża. Nawiązują one do stalinowskiego dekretu nazywanego „prawem pięciu kłosów”, na podstawie którego surowo karano nawet za zebranie niewielkiej ilości ziarna z kołchozowego pola. To właśnie kłosy są jednym z najważniejszych elementów znaczenia całej rzeźby.
Na plakacie chełmskiego spotkania zastąpiono je kwiatami lnu, które mają symbolizować rzeź wołyńską.
„To manipulacja, która nie powinna mieć miejsca”
Pod postem posłanki pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Internauci wskazywali, że wykorzystano wizerunek kijowskiego pomnika upamiętniającego ofiary zupełnie innej zbrodni. Pisali o manipulacji, cynizmie i braku szacunku wobec pamięci ludzi zmarłych podczas Wielkiego Głodu.
Poseł Anna Dąbrowska-Banaszek odpowiadała za każdym razem identycznie:
– Autorem Plakatu jest Stowarzyszenie Kresy- Pamięć i Przyszłość - ta informacja jest umieszczona na Plakacie. Plakat powstał na podstawie własnoręcznie wykonanego zdjęcia - nie został wygenerowany przez Al. Symbolem głodu są kłosy zbóż - za 5 posiadanych kłosów można było stracić życie. Dziewczynka na Plakacie trzyma kwiaty lnu - symbol Rzezi Wołyńskiej, Ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach. Plakat zapowiada spotkanie dotyczące Rzezi Wołyńskiej – wyjaśnia posłanka w odpowiedziach publikowanych pod wpisem. Nie zaprzeczała jednak, że postać pochodzi z kijowskiego pomnika.
Pod postem widnieje obecnie informacja, że posłanka ograniczyła możliwość jego komentowania.
Autor: postać umieściłem świadomie
Do dyskusji włączył się także Krzysztof Krzywiński, prezes Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, wskazany na plakacie jako moderator zapowiadanego spotkania. Oświadczył, że jest autorem wykorzystanego zdjęcia.
– (...) oświadczam, że świadomie biorąc pod uwagę wszystkie realia (w tym historyczne) postać dziewczynki na plakacie umieściłem osobiście – napisał.
Dodał, że w związku z zainteresowaniem formą plakatu do programu spotkania 10 lipca zostanie wprowadzony dodatkowy punkt dotyczący tej sprawy.
Muzeum w Kijowie: modyfikowanie symboli pamięci jest niedopuszczalne
6 lipca Narodowe Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie opublikowało oświadczenie dotyczące wykorzystywania pomników poświęconych ofiarom Wielkiego Głodu oraz ich wizerunków. Instytucja nie wskazała w nim bezpośrednio chełmskiego plakatu, jego autora ani posłanki Anny Dąbrowskiej-Banaszek. Komunikat ukazał się jednak w czasie trwającej dyskusji wokół wykorzystania postaci dziewczynki z kijowskiego memoriału.
Muzeum podkreśliło, że obiekty pamięci stworzone w celu upamiętnienia ofiar Hołodomoru oraz ich wizerunki powinny być wykorzystywane z poszanowaniem pamięci ofiar.
– Jakakolwiek modyfikacja lub reinterpretacja takich wizerunków, która zmienia symboliczne znaczenie miejsca pamięci, podważa jego przeznaczenie lub okazuje brak szacunku pamięci milionów ofiar Hołodomoru, jest niedopuszczalna – przekazało muzeum [tłum. red.].

Instytucja zaapelowała również do organów państwowych, organizacji społecznych, polityków, mediów oraz wszystkich osób wykorzystujących w przestrzeni publicznej wizerunki obiektów pamięci. Wezwała ich, aby szanowali przeznaczenie takich miejsc i nie używali przedstawień pomników ofiar Hołodomoru w kontekstach niezwiązanych z upamiętnianiem ofiar, badaniem tej zbrodni lub rozpowszechnianiem wiedzy o ludobójstwie.
Plakat nadal zapowiada spotkanie dotyczące pamięci ofiar rzezi wołyńskiej. Jego autor nie zapowiedział wycofania ani zmiany grafiki. Zamiast tego kontrowersje wokół wykorzystanego wizerunku mają zostać omówione podczas wydarzenia w Chełmie.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze