Szukają pomysłu na pałac
Żywe zainteresowanie lokalnej społeczności wzbudza wciąż zabytkowy pałac. Do pewnego momentu funkcjonował tutaj, nadzorowany przez Starostwo Powiatowe w Chełmie, Dom Pomocy Społecznej. Obecnie jednak jego ponowne, a przede wszystkim efektywne zagospodarowanie jest dosyć problematyczne. Gospodarz miejscowości podkreśla jednak, że warto niewątpliwie wykorzystać potencjał, jaki tkwi w pięknej bryle.
- Biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania, można chyba rozważyć utworzenie rodzaju ośrodka pomocy społecznej, ośrodka rehabilitacyjnego czy może nawet kliniki wzorowanej na słynnym „Budziku”. Dlaczego nie? Potrzeby w zakresie opieki społecznej rosną z roku na rok, społeczeństwo jest coraz starsze. Całodziennej pomocy i opieki wymaga coraz większa rzesza ludzi. Myślę, że takie obiekty warto ocalać chociażby z tego właśnie powodu – ocenia Paweł Głażewski.
O pewne możliwości i perspektywy postanowiliśmy zapytać wicestarostę Jerzego Kwiatkowskiego. W przekazanej nam informacji przypomniał o tym, że zespół pałacowy w Kaniem przestał pełnić funkcję DPS w momencie, kiedy o swoje prawa do budynku zaczęli się ubiegać spadkobiercy.
- Dysponujemy jednak informacjami, że przed sądem owi spadkobiercy nie udokumentowali do końca prawa własności i, jak to zwykle bywa, znalazł się jeszcze jeden spadkobierca, który wytoczył sprawę pozostałym. W związku z tym majątek powrócił oficjalnie do Skarbu Państwa, a co za tym idzie pod zarząd naszego powiatu. Ostateczna decyzja w tej sprawie jest w rękach Ministerstwa Rolnictwa i do tego czasu nie możemy za wiele z obiektem zrobić. Trwają rozmowy w sprawie wykorzystania - częściowego – tego obiektu przez WOT (czasowe noclegi, ćwiczenia terenowe), jednak na obecnym etapie rozmów nie czuję się upoważniony do podawania szczegółów. Moim zdaniem rozmowy zmierzają w dobrym kierunku – przekazał nam wicestarosta Kwiatkowski.
Ważne też oświetlenie
W czasie wspomnianego spotkania sygnalizowano także problem dodatkowego oświetlenia odcinka drogi, która łączy Kanie z Kaniem-Stacją. Petycję w tej sprawie mieszkańcy kierowali do władz dosyć dawno, jednak do tej pory nie wypracowano w tym obszarze skutecznych rozwiązań.
Wójt Zdzisław Krupa przypomniał nam o tym, że petycja dotyczyła drogi powiatowej nr 1811L.
- Jest to odcinek drogi, którym mieszkańcy miejscowości Kanie i części miejscowości Wolka Kańska-Kolonia podążają pieszo lub środkami lokomocji do stacji kolejowej Kanie. Dojeżdżają w ten sposób szkół, pracy itp. W kierunku Lublin lub Chełm. Rada gminy uznała za zasadne doświetlenie tej drogi, ale z uwagi na prowadzone prace związane z wymianą dotychczasowych lamp oświetleniowych na terenie całej gminy, postanowiono o przesunięciu tego przedsięwzięcia na lata 2027-2029. Propozycja ujęcia tego zadania w budżecie gminy będzie rozpatrywana we wspomnianych latach (w chwili obecnej zrobimy rozeznanie o możliwości pozyskania środków zewnętrznych) – wyjaśnił nam wójt Zdzisław Krupa.
Zastrzegł jednocześnie, że „koszty budowy takiej nowej sieci oświetleniowej na tym odcinku nie są jeszcze ustalone z uwagi na konieczność uzyskania warunków przyłączenia od zakładu energetycznego i uzyskania pozwolenia na budowę po sporządzeniu projektu technicznego”.
Chcą mieć swój "kawałek wody"
Odniósł się także do, również dosyć spornej, kwestii zagospodarowania lokalnego obiektu wodnego, tzw. Grądek.
- W czasie spotkania przedstawiciel marszałka, pan Zdzisław Szwed, mówił o tym, że środki na zagospodarowanie tego typu obiektów czy ich przebudowę są – wystarczy tylko po nie sięgnąć. W przestrzeni publicznej temat funkcjonuje już od ponad dekady, ale mam wrażenie, że do tej pory nie zaproponowano wykonania dokumentacji projektowej dla tego miejsca. Chyba warto zadbać o takie miejsce lokalnej rekreacji – ocenia sołtys Głażewski.
Jakie szanse dostrzegają w tym obszarze władze gminy Rejowiec Fabryczny?
- Tak, to prawda, problem zagospodarowania tzw. Grądek w centrum miejscowości Kanie był od wielu lat w zainteresowaniu samorządu i mieszkańców miejscowości Kanie. Także rady gminy. W latach poprzednich wykonano prace ziemne porządkujące ten teren i w chwili obecnej jest tam urządzone boisko sportowe oraz zbiornik wodny – obecnie suchy. Urządzenie zbiornika wodnego jest możliwe na pozostałym terenie, przy czym należy zauważyć, że zmiany w stosunkach wodnych w ostatnich latach sprawiły, że źródła zasilające ten obszar praktycznie nie funkcjonują i od wielu lat nie ma problemu z podtopieniami tego terenu w okresie wiosennym – zauważył wójt.
Zaznacza, że urządzenie lokalnego zbiornika wodnego i zapewne miejsca rekreacji wiązałoby się z koniecznością skorzystania z wód gruntowych, a więc odpowiedniego pogłębienia obecnego obiektu.
- W chwili obecnej są dostępne środki na budowę zbiornika wody o powierzchni do 0,5 ha. Nasz samorząd jest zainteresowany zagospodarowaniem tego terenu, nie przesądzając jednak o kierunku jego rekultywacji. Mamy nadzieję, że w ramach rewitalizacji obszarów zdegradowanych pozyskamy środki na rewitalizację tego miejsca. Program Rewitalizacji Obszarów Zdegradowanych Gminy Rejowiec Fabryczny jest na etapie oceny przez Zarząd Województwa Lubelskiego – precyzuje włodarz.
Mieszkańcy marzą także o wybudowaniu rodzaju wieży widokowej czy też dużej altany w miejscu, gdzie funkcjonowała niegdyś ariańska wieża. Czy i ten pomysł uda się zrealizować? Odpowiedzi na te pytania przyniesie przyszłość.
Czytaj także:
- Gm. Rejowiec. Planują dla oficyny nowy dach. Trzy firmy stanęły do przetargu
- Gm. Rejowiec Fabryczny. Włodarz z wotum zaufania i absolutorium. Radni podsumowali ubiegły rok
- Nowa kopalnia w Woli Korybutowej. Burmistrz wydał kluczową decyzję
- Rejowiec Fabryczny. Inwestycje, cyfryzacja i oszczędności. Burmistrz przedstawił raport


Napisz komentarz
Komentarze