Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 02:14
Reklama
Reklama

Czwartoklasiści pobili kolegę

Sprawa pobicia czwartoklasisty przez kilku kolegów ze szkoły trafiła w piątek do sądu dla nieletnich. Tam dzieci i ich rodzice będą się tłumaczyć ze zdarzenia, które nigdy nie powinno mieć miejsca. Na szczęście poszkodowany chłopiec nie miał poważnych obrażeń i po kilkudniowej obserwacji w szpitalu wrócił do domu i do szkoły.
Czwartoklasiści pobili kolegę

Autor: zdjęcie poglądowe

Przypominamy, że do zdarzenia doszło 20 listopada po godzinie 13 tuż po lekcjach. Grupa czwartoklasistów zaczepiła trzech chłopaków z równoległej klasy. Najpierw interweniował jeden z rodziców, który przyszedł odebrać z placówki własne dziecko i rozgonił towarzystwo. Zaatakowany uczeń odszedł w stronę pobliskiego parku, jednak nieopodal kościoła znów go dopadli. Bili, szarpali, popychali, przewrócili na chodnik i kopali. Byli też tacy, co tylko się przyglądali.

Chłopiec wrócił do domu. Ponieważ źle się czuł, rodzice zawieźli go na szpitalny oddział ratunkowy. Po badaniach i prześwietleniach chełmscy lekarze skierowali go jednak do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Dostrzegli niepokojący płyn w brzuchu. 9-latek w lubelskiej klinice miał wykonanych szereg badań, leżał kilka dni obserwowany przez lekarzy. Na szczęście nic poważnego nie stwierdzono, więc wrócił do domu.

Policję o zdarzeniu zawiadomił ojciec poszkodowanego dziecka.

- Rodzice i ich dzieci złożyli już wyjaśnienia na komendzie. W piątek sprawa została przekazana do III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Chełmie – mówi Ewa Czyż, rzeczniczka chełmskich policjantów.

Podobno powodem tej brutalnej napaści miał być plecak kolegi ofiary, który nie spodobał się jednemu ze sprawców. Poszkodowany chłopak stanął w obronie kumpla i za to oberwał.

Potwierdziła nam to dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 Iwona Ceret, która - mimo iż do incydentu doszło poza terenem placówki - sprawy nie lekceważyła. 

- Czujemy się w pewien sposób odpowiedzialni za tę sytuację, bo są to nasi uczniowie. Skontaktowaliśmy się z dzielnicowym, z rodzicami tych dzieci, przeprowadziliśmy szereg rozmów na temat agresji i przemocy wśród uczniów – mówi pani dyrektor. – Tym bardziej że nie ukrywam, iż sprawcy tego pobicia sprawiali już wcześniej problemy w szkole. Jak wynika z protokołu pokontrolnego z kuratorium oświaty, wszelkie działania, jakie podjęliśmy w tej sprawie, były właściwe. Nie było w nim żadnych dodatkowych zaleceń.

Uczniowie za naganne zachowanie zostaną ukarani zgodnie z karami przewidzianymi w statucie, m.in. będą mieli obniżone oceny ze sprawowania. Pozostaje mieć nadzieję, że ta nieprzyjemna historia czegoś ich nauczy...


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mama 4-to klasisty 12.12.2018 16:56
Super jeśli w wieku 9-10 ciut lat już katują rówieśnika...co z tych ludzi wyrośnie w przyszlosci. Ciekawa jestem czy to dzieci z "dobrych"' domów. Ludzie otrząśnięcie się. Agresja jest w szkole nagminna. Jest na to przyzwolenie, bo Panie akurat nie widzą. Potem Antka z ojcem muszą interweniować bi dziecko boi się "kablować". Masakra

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Drosed
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama