Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Sygnały Czytelników

„Szkoda lasu. Jesteśmy bezsilni” - problem przy ROD „RAJ” w Chełmie trwa od lat

Gałęzie, plastikowe butelki i inne odpady zalegają tuż za ogrodzeniem ogródków działkowych "RAJ". Mieszkańcy od lat alarmują, że śmieci trafiają prosto do lasu w Kumowej Dolinie w Chełmie. Choć problem jest znany, sprawcy wciąż pozostają bezkarni.
Problem – jak wskazują mieszkańcy – trwa od lat
Problem – jak wskazują mieszkańcy – trwa od lat

Z naszą redakcją skontaktował się mieszkaniec Chełma, który od kilku lat próbuje zwrócić uwagę na problem zaśmiecania lasu w rejonie Rodzinnych Ogródków Działkowych „RAJ”.

– Od kilku lat próbuję przekonać działkowców, żeby nie wyrzucali śmieci do lasu. Niestety bezskutecznie – relacjonuje.

Jak dodaje, odpady – zarówno zielone, jak i plastikowe – trafiają do lasu przez ogrodzenie oraz w rejonie furtek prowadzących na jego teren. Problem ma charakter powtarzalny.

Mieszkaniec podkreśla, że wielokrotnie podejmowano próby reagowania, w tym zwracanie uwagi osobom wyrzucającym śmieci oraz zgłoszenia do instytucji. Bez efektu.

Śmieci przy ogrodzeniu i w lesie

Na zdjęciach przekazanych redakcji widać wyraźnie, że wzdłuż ogrodzenia ogródków działkowych zalegają duże ilości gałęzi, liści i innych odpadów zielonych. Wśród nich znajdują się również plastikowe butelki i różnego rodzaju śmieci.

Część odpadów została przerzucona bezpośrednio na teren lasu. Na niektórych odcinkach tworzą one ciągłe pasy zalegających materiałów.

Odpady zalegające wzdłuż ogrodzenia ogródków działkowych

Nadleśnictwo: problem jest znany

Do sprawy odniosło się nadleśnictwo zarządzające tym terenem. Jak informuje Piotr Kosmala, problem zaśmiecania lasów jest powszechny i dotyczy również tego miejsca.

– Problem śmieci w lasach jest zjawiskiem powtarzającym się, a wykrycie sprawców bardzo trudne – podkreśla.

Leśnicy nie mają jednak wątpliwości, skąd mogą pochodzić odpady.

– Zakładamy, że w większości pozostawiane są przez właścicieli ogródków działkowych – wskazuje Kosmala.

Jak dodano, teren jest monitorowany, m.in. przy użyciu fotopułapek, jednak w praktyce ustalenie sprawców jest trudne, a interwencje najczęściej kończą się pouczeniami.

Wśród odpadów znajdują się także plastikowe opakowania

Koszty ponoszą Lasy Państwowe

Nadleśnictwo podkreśla, że co roku ponosi znaczne koszty związane z usuwaniem nielegalnych wysypisk.

– W przypadku terenów będących w naszym zarządzie śmieci zostaną uprzątnięte w ramach prowadzonych prac porządkowych – zapowiadają leśnicy.

Jednocześnie zaznaczają, że część odpadów znajduje się poza ich terenem, co oznacza, że obowiązek ich usunięcia spoczywa na właścicielu gruntu.

Brak stanowiska ROD

Nadleśnictwo wskazuje również na rolę zarządu ogródków działkowych.

Zdaniem leśników to właśnie zarząd powinien podejmować działania zapobiegające takim sytuacjom – m.in. poprzez edukację działkowców, organizowanie akcji sprzątania czy zapewnienie odpowiedniej liczby kontenerów na odpady.

Na początku kwietnia skontaktowaliśmy się telefonicznie z prezesem ROD „RAJ” Jerzym Kelnerem. Jednak mimo zapowiedzi nie przekazano nam danych kontaktowych do zarządu ani stanowiska w sprawie.

Do czasu publikacji nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Mandaty i sąd

Za zaśmiecanie lasu grożą mandaty w wysokości do 500 zł, a w poważniejszych przypadkach sprawa może trafić do sądu.

Leśnicy apelują o zgłaszanie takich sytuacji i podkreślają, że tylko dzięki współpracy mieszkańców możliwe jest ograniczenie tego zjawiska.

Choć problem jest znany od lat, a jego skala widoczna gołym okiem, wciąż brakuje skutecznych działań, które pozwoliłyby go wyeliminować. Tymczasem las w Kumowej Dolinie – jedno z popularniejszych miejsc spacerowych w Chełmie – stopniowo traci swój naturalny charakter.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama