Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Ważne rozmowy z dziećmi

Małe głosy o wielkich sprawach. Przedszkolaki z Chełma o Polsce, fladze i patriotyzmie [GALERIA ZDJĘĆ]

Kilka dni przed majówką odwiedziliśmy z mikrofonem dzieci z Przedszkola nr 15 w Chełmie. Choć rozmowa dotyczyła tematów wcale nie najłatwiejszych – symboli narodowych, patriotyzmu i zasad – szybko okazało się, że najmłodsi mają do powiedzenia więcej, niż można by się spodziewać. Z pozoru proste odpowiedzi kryły w sobie zaskakująco dużo refleksji i świeżego spojrzenia.

Czym jest flaga? Dlaczego śpiewa się hymn na stojąco i kto to właściwie patriota? Przedszkolaki z grupy „Delfinki” udowadniają, że nawet o najpoważniejszych sprawach można mówić prosto, szczerze i… bardzo trafnie. W jednej z sal Przedszkola nr 15 w Chełmie dzień zaczyna się nieco inaczej niż zwykle. Zamiast swobodnej zabawy dzieci z grupy „Delfinki” siadają razem, tworząc niewielki krąg. Temat rozmowy jest poważny – zbliżające się święta majowe i wszystko to, co się z nimi wiąże.

Galeria zdjęć z przedszkola: 

Już od pierwszych chwil widać, że przedszkolaki doskonale odnajdują się w tej tematyce. Bez wahania wskazują barwy narodowe i kojarzą je z Polską, wiedzą, że to coś ważne i wspólne. Flaga w ich rozumieniu nie jest tylko przedmiotem – to znak przynależności, coś, co pojawia się w przestrzeni publicznej i towarzyszy ważnym momentom. Dzieci przywołują obrazy znane z codzienności: balkony, miejsca oficjalne, sytuacje, w których państwowe symbole stają się widoczne.

Podobnie naturalnie przechodzą do rozmowy o godle. W ich wyobrażeniu to przede wszystkim biały orzeł – wyrazisty, rozpoznawalny symbol. Próby wyjaśnienia jego wyglądu i znaczenia pokazują, że nawet najmłodsi podejmują wysiłek zrozumienia historii, choć robią to w sposób uproszczony i intuicyjny. Kiedy rozmowa dotyka hymnu, pojawia się wyraźne poczucie powagi. Dzieci wiedzą, że podczas jego śpiewania należy zachować odpowiednią postawę. Nie potrzebują skomplikowanych uzasadnień – wystarczy świadomość, że jest to coś ważnego i wymagającego szacunku.

Najbardziej interesujące okazuje się jednak to, jak przedszkolaki rozumieją patriotyzm. W ich świecie nie jest to pojęcie abstrakcyjne ani heroiczne. Sprowadza się do prostego, ale znaczącego przekonania, że chodzi o lubienie i dbanie o swój kraj. Bez wielkich słów, bez nadzwyczajnych oczekiwań – raczej jako naturalna część codzienności.

- Patriota to ktoś, kto kocha swój kraj - podkreślają przedszkolaki. 

Podczas rozmowy wyraźnie wybrzmiewa także to, co dzieci cenią w Polsce najbardziej. Na pierwszy plan wysuwa się przyroda – obecność zieleni, zwierząt, przestrzeni do życia i obserwacji. Ojczyzna jawi się jako miejsce bliskie i oswojone, pełne elementów, które budzą pozytywne skojarzenia i poczucie bezpieczeństwa. 

- Lubię Polskę, bo jest dużo przyrody – pada spokojnie z jednego z końców kręgu.

Zaskakująco dojrzale dzieci podchodzą również do tematu zasad. Konstytucja, choć nazwana przez nie w prosty sposób jako ważna księga, zostaje trafnie powiązana z porządkiem i regułami. 

- Konstytucja to taka książka, gdzie są wszystkie zasady - wyjaśniają dzieci. 

W ich wypowiedziach pojawia się wizja świata, w którym najważniejsze jest dobre traktowanie innych – unikanie kłótni, przemocy i obrażania. Równolegle dostrzegają znaczenie zasad praktycznych, takich jak bezpieczeństwo na drodze czy przestrzeganie reguł, które pozwalają uniknąć chaosu.

W tej dziecięcej perspektywie porządek społeczny nie wynika z nakazów, lecz z potrzeby wspólnego funkcjonowania w zgodzie. Najważniejsze okazuje się to, by każdy mógł czuć się dobrze i bezpiecznie. Na zakończenie rozmowy pojawia się pytanie o wiek Polski. 

- Polska jest bardzo stara, chyba ma nieskończoność lat - przypuszczają przedszkolaki. 

Odpowiedzi są różne, często bardzo odległe od faktów, ale łączy je jedno – przekonanie, że kraj istnieje od dawna, właściwie „od zawsze”. To pokazuje, jak dzieci postrzegają państwo: jako coś trwałego i niezmiennego, obecnego w ich świecie od początku.

Bo dla dzieci Polska nie jest datą w kalendarzu ani rozdziałem w książce. Jest czymś stałym. Obecnym. Bliskim. 

Wychodząc z sali „Delfinków”, trudno nie odnieść wrażenia, że patriotyzm w najczystszej postaci wygląda właśnie tak: bez patosu, bez wielkich deklaracji. Za to z prostym przekonaniem, że warto dbać o innych, szanować zasady i cieszyć się tym, co jest wokół. Czasem wystarczy spojrzeć na świat oczami kilkuletniego dziecka, żeby przypomnieć sobie rzeczy najważniejsze.

Czytaj także: 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MariolkaTreść komentarza: W propagandzie Jakuba Banaszka jest super!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 08:41Źródło komentarza: Chełm rozwija się nierówno. Sukcesy społeczne i problemy gospodarczeAutor komentarza: WalerkaTreść komentarza: W kluczowych kwestiach Chełm leży. Co na to Jakub Banaszek?Data dodania komentarza: 30.04.2026, 08:19Źródło komentarza: Chełm rozwija się nierówno. Sukcesy społeczne i problemy gospodarczeAutor komentarza: AleksandraTreść komentarza: U nas tak jest pierwszenstwo pracy mają mieszkancy zamieszukjacy naszą gmine. Gdzies jest inaczej?! :)Data dodania komentarza: 29.04.2026, 23:06Źródło komentarza: Powiat chełmski. Miliony dla przedszkolaków. Samorząd województwa inwestuje w najmłodszychAutor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama