Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Prokurator domagał się 10 lat, sąd zdecydował inaczej

Polał wrzątkiem, ranił nożem, ale zabić nie chciał. Z więzienia trafi na leczenie

Śledczy oskarżyli go o usiłowanie zabójstwa 66-letniego pasierba, którego najpierw oblał wrzątkiem, a następnie kilka razy ugodził nożem. Prokurator domagał się 10 lat pozbawienia wolności, ale sąd uznał, że 84-letni Jerzy Sz. nie chciał zabić pokrzywdzonego, dlatego został skazany nie za usiłowanie zabójstwa, lecz za spowodowanie obrażeń ciała. W więzieniu spędzi półtora roku. Po odbyciu kary 84-latek ma trafić na leczenie do zakładu psychiatrycznego.
Polał wrzątkiem, ranił nożem, ale zabić nie chciał. Z więzienia trafi na leczenie
W czerwcu ubiegłego roku policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań, gdzie według zgłoszenia miało dojść do awantury pomiędzy zamieszkującymi tam mężczyznami. Na miejscu funkcjonariusze zastali rannego 66-latka.

W czerwcu ubiegłego roku policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań na terenie Zamościa, gdzie według zgłoszenia miało dojść do awantury pomiędzy zamieszkującymi tam mężczyznami. Na miejscu funkcjonariusze zastali rannego 66-latka. Mężczyzna wymagał pomocy medycznej. Karetka przewiozła go do szpitala. W mieszkaniu był również Jerzy Sz. To właśnie on podczas kłótni z 66-letnim pasierbem najpierw oblał go wrzącą wodą z czajnika, a później zadał mu kilka ciosów nożem.

84-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. W czasie zdarzenia był trzeźwy. Policjanci zbadali również stan trzeźwości pokrzywdzonego – Zbigniew K. miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Poszło o rachunki

W toku śledztwa ustalono, że pomiędzy mężczyznami doszło do sprzeczki na tle rozliczeń za rachunki. W pewnym momencie Jerzy Sz. polał gorącą wodą 66-latka po szyi, łokciu i pachwinie, po czym chwycił za nóż, którym zadał mu kilka uderzeń w okolice głowy, klatki piersiowej i brzucha, czym spowodował obrażenia ciała powyżej siedmiu dni.

PRZECZYTAJ TEŻ: Lubelskie. Śmiertelny wypadek na hulajnodze na osiedlowej drodze. Nie żyje 26-letnia kobieta

– Do zabójstwa nie doszło z uwagi na postawę obronną pokrzywdzonego – informował nas Jerzy Piechnik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu.

Pokrzywdzony trafił do szpitala, natomiast sprawca został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa. Sąd postanowił go tymczasowo aresztować.

Przesłuchiwany w charakterze podejrzanego 84-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Twierdził, że się bronił i doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Akt oskarżenia trafił pod koniec roku do Sądu Okręgowego w Zamościu, natomiast 30 marca zapadł wyrok. Za usiłowanie zabójstwa grozi nawet dożywocie, ale sąd zmienił kwalifikację prawną czynu i skazał Jerzego Sz. na półtora roku pozbawienia wolności za spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu. Sąd orzekł też wobec 84-latka środek zabezpieczający w postaci pobytu w „odpowiednim zakładzie psychiatrycznym”. Dodatkowo Jerzy Sz. ma przekazać pokrzywdzonemu 3 tys. zł zadośćuczynienia i częściowo pokryć koszty procesu.

Dobrowolne odstąpienie

Podczas uzasadniania wyroku sędzia Lesław Dąbrowski podkreślił, że chcąc spowodować obrażenia ciała, Jerzy Sz. oblał pokrzywdzonego gorącą wodą i zadał mu dziewięć „chaotycznych i lekkich” ciosów nożem, przy czym miał wówczas w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i kierowania swoim postępowaniem z uwagi na chorobę związaną z przebytym wcześniej urazem. 

PRZECZYTAJ: Zabójstwo w gminie Kraśniczyn. Zatrzymany podejrzany 31-letni recydywista [FILM]

Oskarżony nie panował nad swoim zachowaniem, ale nie chciał zabić 66-latka. Odstąpił zresztą dobrowolnie od zadawania ciosów nożem, gdy zobaczył krew. Dlatego – według sądu – Jerzy Sz. nie może odpowiadać za usiłowanie zabójstwa nawet z zamiarem ewentualnym. Wcześniej nie dochodziło między nimi do nieporozumień.

– Oskarżony przestrzegał porządku prawnego, ma pozytywną opinię w miejscu zamieszkania – mówił sędzia Dąbrowski. – Ponieważ biegli psychiatrzy orzekli, że oskarżony może powtórzyć zachowanie wynikające z nieleczonej choroby, orzeczony został środek zabezpieczający. Jak wynika z opinii psychiatrycznej, po leczeniu może on stosunkowo szybko opuścić zakład psychiatryczny.

Prokuratura domagała się dla Jerzego Sz. 10 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny. Na razie nie wiadomo, czy śledczy będą składać apelację.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: m Treść komentarza: Mądrych inaczej nie brakuje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zostanie przyjacielem sakiewki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 10:13 Źródło komentarza: Chełm. Przyjaciele Republiki z siedzibą w miejskiej jednostce? Miasto odpowiada: umowy nie było Autor komentarza: m Treść komentarza: No właśnie. Módl się abyś nie musiał osobiście ogłaszać zbiórki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:58 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Szymka Zelenta wspiera także Ania Dąbrowska. Niezwykła wizyta w Dzień Dziecka Autor komentarza: franek Treść komentarza: Nie jesteś odosobniony. Masz rację. Problem w tym, że wielu nie wie, lub nie chce wiedzieć o prawdzie z przeszłości. Od zarania dziejów ludzie wyżynali się na wzajem. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama