Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Tym razem wszyscy zadowoleni

Stary Brus. Drugie podejście już z sukcesem. Dotacje dla kół gospodyń i sportowców rozdane

W ostatnich dniach w Urzędzie Gminy Stary Brus zostały podpisane i wręczone umowy w ramach otwartego konkursu ofert na realizację zadań publicznych w 2026 roku. Udało się ostatecznie rozdysponować całą zaplanowaną pulę, z której 25 tysięcy złotych przeznaczono na działania w obszarze kultury, sztuki i ochrony dziedzictwa narodowego. Pozostałe 5 tysięcy złotych trafiło w całości na wspieranie i upowszechnianie kultury fizycznej.
grupowe zdjęcie przedstawicieli organizacji po odbiorze umów na dotacje dla organizacji pozarządowych
W pierwszym naborze prowadzonym przez urząd wszystkie złożone oferty trafiły do kosza.

Źródło: UG Stary Brus

Szczęśliwy finał to efekt wyciągnięcia wniosków z niedawnego falstartu, o którym obszernie informowaliśmy na naszych łamach. W pierwszym naborze prowadzonym przez urząd wszystkie złożone oferty trafiły do kosza, głównie z powodu niedołączonych statutów czy zbyt ogólnikowych opisów, a miejscowy klub sportowy w ogóle zapomniał złożyć dokumenty na czas.

Przed ogłoszeniem drugiego konkursu samorząd zorganizował jednak specjalne spotkanie instruktażowe z wnioskodawcami, które najwyraźniej przyniosło znakomity skutek. Na posiedzeniu komisji konkursowej, które odbyło się 5 marca, nie odnotowano już błędów formalnych i merytorycznych, dzięki czemu nikt nie został wykluczony z podziału gminnych środków.

W obszarze kultury do rywalizacji o dotacje stanęły ostatecznie oferty od pięciu kół gospodyń wiejskich. Ponieważ łączna kwota, o którą wnioskowały organizacje, wynosiła 31 740 złotych i znacznie przekraczała dostępny budżet, komisja musiała ujednolicić niektóre z tych samych wydatków i dokonać niezbędnych korekt. Dzięki temu wsparcie finansowe otrzymały wszystkie ubiegające się o nie podmioty. 

Najwyższa dotacja, w kwocie 5610 złotych, trafiła do Koła Gospodyń Wiejskich "Włodarze Marianki". KGW w Dominiczynie otrzymało 5490 złotych, a KGW "Brusowianki" zasilone zostało kwotą 5400 złotych. Dofinansowanie przyznano również paniom z Kołacz, które na swoje działania otrzymały równe 5000 złotych, oraz KGW w Holi, do którego powędrowało ostatecznie 3500 złotych.

Przełamanie nastąpiło również w kwestii dotacji sportowych, gdzie Uczniowski Klub Sportowy odrobił lekcję z procedur i tym razem terminowo przedłożył wymaganą dokumentację. Do urzędu wpłynęły od tego podmiotu łącznie trzy prawidłowo przygotowane oferty na realizację zadań z zakresu kultury fizycznej. Ponieważ wnioskowane w nich kwoty idealnie pokrywały się z zabezpieczoną w gminnym budżecie pulą 5000 złotych, komisja bez wahania przyznała klubowi dofinansowanie w pełnej wnioskowanej wysokości.

Zakończenie tej proceduralnej drogi z dużą satysfakcją podsumowują władze samorządowe. Jak podkreśla wójt Patrycja Zińczuk, to właśnie dzięki współpracy z organizacjami pozarządowymi w gminie realizowane będą liczne inicjatywy, które wzbogacą życie kulturalne i sportowe mieszkańców.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama