"Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności – zwłaszcza po zmroku – oraz o odpowiednie zabezpieczanie posesji i zwierząt domowych. Nie pozostawiajmy psów bez nadzoru, szczególnie w godzinach nocnych. Przypominamy, że wilk jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną i nie wolno podejmować wobec niego żadnych działań na własną rękę. W przypadku zauważenia wilków w pobliżu zabudowań prosimy o zgłaszanie takich sytuacji do: Urzędu Gminy Wojsławice, komisariatu policji, właściwego nadleśnictwa, a w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia – pod numer alarmowy 112” - zasugerowano w treści internetowego posta.
O opinię w sprawie postanowiliśmy zapytać Piotra Kosmalę z nadleśnictwa Chełm. Czy istotnie jest się czego obawiać? W ocenie specjalisty występowanie populacji wilków na naszym terenie należy uznawać za całkowicie naturalne.
- Na terenie powiatu chełmskiego wilki bytują od kilkudziesięciu, co najmniej, lat. Doskonale pamiętam, że na początku lat 80., kiedy zaczynałem pracę, wilki widywane były dosyć często w okolicach Stańkowa. Oszem, obecnie może ich być nieco więcej, ale tak naprawdę ta populacja nie jest duża. Przede wszystkim jednak zwierzęta te nie stanowią praktycznie żadnego zagrożenia dla ludzi. Nie zbijają się w duże watahy, a poza tym mają pod dostatkiem leśnego pożywienia. Wilki preferują przede wszystkim sarny oraz jelenie. Wilki zaczynają być niebezpieczne dopiero wtedy, kiedy wataha rozrasta się i nie jest w stanie wykarmić wszystkich osobników. Także wtedy, kiedy występują bardzo ostre zimy. W mojej ocenie jednak nie ma na naszym terenie ani dużych populacji, ani też nie mieliśmy do czynienia z nadzwyczajnie ostrą zimą – podkreślił w rozmowie z nami leśnik.
Jednocześnie zaznaczył, że wilk – podobnie jak wiele innych leśnych zwierząt – potrafi czasem zajrzeć do kurnika czy na teren gospodarstwa i połasić się na łatwy łup. Dlatego tak ważne jest, aby wszystkie zwierzęta zabezpieczać odpowiednio przed przybyszami z zewnątrz.
- Takie zwyczaje mają kuna, lis, borsuk czy np. jenot. Podobnie wilki. One także liczą czasami na łatwy łup. I korzystają z nadarzających się okazji. Proszę jednak pamiętać o tym, że takie sytuacje należy traktować jako incydentalne. Należy po prostu te wszystkie gospodarskie zwierzęta odpowiednio zabezpieczać. Należy zadbać o odpowiednie ogrodzenie i pamiętać o dokładnym zamykaniu wszystkich gospodarskich obiektów – zaleca pracownik nadleśnictwa.
Dla ludzi lasu jednak spotkanie z wilkiem jest absolutnie wyjątkowe. Nie postrzegają takich sytuacji w kategoriach potencjalnego zagrożenia.
- To prawda – dla leśników wilk jest wyjątkowym zwierzęciem. Naprawdę – wilków nie należy się bać ani uciekać od nich. Populacja wilków w sposób naturalny występuje tam, gdzie zlokalizowane są duże, leśne kompleksy. Co jednak istotne, wilki nie są związane z określonym terenem. Nie mają swoich stałych miejsc bytowania. A przemieszczając się, są w stanie pokonywać naprawdę duże odległości, ponad 40 km dziennie. Tak więc wataha, która dzisiaj widziana była w określonym miejscu, jutro może przebywać w zupełnie innym. I to będą te same osobniki. Wrażenie, że jest ich dużo, jest złudzeniem. Jeśli zaś idzie o psy, to należy pamiętać o tym, że psy i wilki za sobą nie przepadają. Dlatego też warto, by domowe psy były pod kontrolą – podkreśla Kosmala.
Leśnicy nie widzą więc powodów do obaw, ale zalecają jednocześnie, aby zachować ostrożność.
Czytaj także:








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [15-2-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-8-2-2026-1771108390.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze