Chodzi o plakaty, które pojawiły się na terenie Chełma m.in. w okolicy Placu Gdańskiego. Akcję zorganizowała grupa Młodych Patriotów z Chełma. Narodowcy, jak tłumaczą, chcieli zwrócić uwagę przechodniów na to, jaką wielką zbrodnią jest aborcja.
- Rozklejono kilkaset plakatów. Akcja przebiegła w ciszy i bez zakłóceń - chwalą się na swoim Facebooku Młodzi Patrioci, nie dostrzegając problemu.
Na chełmskich ulicach pojawiły się trzy wzory plakatów. Jeden z nich przedstawia wizerunek Adolfa Hitlera. Narodowcy przywołują na nim, że "w 1943 roku Hitler dał Polakom prawo do aborcji, jednocześnie odmawiając go kobietom niemieckim pod groźbą kary śmierci".
- Nie mogę na to patrzeć, nie chcę tego oglądać - płacze nasza rozmówczyni. - Czy ktoś, kto rozwieszał te plakaty, ma w ogóle świadomość, kim był Hitler? Jak można tak rozpowszechniać jego wizerunek? - pyta. - Chciałbym spokojnie przechodzić ulicami miasta.
Kobieta jest zrozpaczona. Postać Hitlera przywołuje w niej najgorsze wspomnienia z czasów wojny. Wydaje się jednak, że autorzy akcji plakatowej nie widzą nic złego w przywołaniu postaci faszystowskiego przywódcy w kontekście aborcji. Oficjalnie na ten temat wypowiadać się nie chcą. Powtarzają jedynie, że była to akcja wymierzona w zwolenników usuwania ciąży.



Napisz komentarz
Komentarze