Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 17:32
Reklama radio Bon Ton
Reklama
Siatkówka

Cenne punkty biało-zielonych! InPost ChKS Chełm pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle

Siatkarze InPostu ChKS Chełm przerwali złą passę i sprawili niespodziankę kibicom. W sobotnim spotkaniu spotkaniu beniaminek PlusLigi pokonał na wyjeździe ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1 (32:34, 25:23, 25:21, 25:20).
InPost ChKS Chełm
InPost ChKS Chełm

Autor: Pressfocus

Pierwsze dwa punkty zdobyli gospodarze meczu, zaś oczko dla biało-zielonych wpadło po tym, jak Konrad Stajer zaserwował piłkę w siatkę. Chwilę później taki sam prezent gościom sprawił Kamil Rychlicki, ale błędy zdarzały się również po stronie zespołu prowadzonego przez Krzysztofa Andrzejewskiego. Biało-zieloni ścigali wynik póki w pole serwisowe nie wszedł Paweł Rusin i dwoma asami pod rząd doprowadził do remisu 9:9. Za chwilę dziesiąty punkt zapewniający prowadzenie dołożył Amirhossein Esfandiar i role na boisku się odwróciły, bo to ZAKSA goniła rywali. Punktem zwrotnym partii były dwa oczka przewagi InPostu przy stanie 18:16, osiągniętym po ofensywnym bloku, a kilka minut później drużyna z Chełma miała dwie piłki setowe, kiedy na tablicy widniał wynik 24:21. Najpierw jednak Jakub Turski popełnił błąd w zagrywce, a zaraz później niedokładną kiwką oczko oddał gospodarzom Jay Blankenau, zaś do remisu doprowadził Rychlicki obijając blok przeciwników. Zaczęła się walka o przełamanie i trwała przez kilkanaście minut, finalnie kończąc się wygraną seta przez podopiecznych trenera Andrea Gianiego przy stanie 34:32.

Mimo wyjścia na prowadzenie w partiach, gra drużyny z Kędzierzyna-Koźla nie wyglądała tego dnia najlepiej, co biało-zieloni postanowili wykorzystać widoczniej w drugim secie. Najpierw punkt sprezentował im Stajer pomyłką w serwisie, a następnie asem popisał się kapitan chełmian Mariusz Marcyniak. Po chwili InPost prowadził już 8:5, do czego sporą cegiełkę dołożył skuteczny tego wieczoru Remigiusz Kapica. Gospodarze nie odpuszczali, i mimo że wciąż popełniali błędy, to udało im się wyrównać na 11:11, kiedy piłkę powrotną "wbił" w połowę przyjezdnych Igor Grobelny. Jak się później okazało, był to przedostatni remis w tej partii. 12. oczko dorzucił dla biało-zielonych Esfandiar, a po następnych akcjach gości przewaga raz rosła raz malała, kiedy po stronie ZAKSY uaktywnił się Quinn Lester Isaacson. Było to jednak za mało na coraz bardziej pewny siebie skład z Niedźwiedziego Grodu, w którym skutecznością imponowali m.in. Rusin i Kapica. Kędzierzynianie nie dawali za wygraną i w końcówce partii doprowadzili do remisu 23:23 po skutecznym ataku Grobelnego. Ich marzenia o zgarnięciu drugiej partii zgasły jednak równie szybko jak się pojawiły. Piłkę setową zapewnił swojej drużynie Paweł Rusin obijając blok gospodarzy, a kropkę na "i" postawił Rychlicki nieskutecznym zagraniem ofensywnym.

Trzecia partia bardzo dobrze rozpoczęła się dla przyjezdnych, którzy zdobyli trzy punkty pod rząd za sprawą Pawła Rusina i Remigiusza Kapicy. Po obu stronach nadal zdarzały się błędy w rozegraniu oraz ustawianiu bloku, jednak gospodarze popełniali ich więcej, zaś goście coraz skuteczniej je wykorzystywali i czytali zamiary. Chełmianie utrzymywali dystans od rywali i nawet, kiedy ci się niebezpiecznie zbliżali do wyrównania, nie tracili zimnej krwi. W pewnym momencie na tablicy wyników widniał rezultat 16:11 dla przyjezdnych, kiedy długą wymianę zakończył atakiem Amirhossein Esfandiar. Finalnie w trzeciej partii gospodarzom udało się uzbierać 21 oczek, którzy sami sobie odebrali szansę na przedłużenie gry po błędzie w zagrywce Szymona Jakubiszaka przy piłce setowej InPostu ChKS Chełm.

Początek czwartej części spotkania był bardziej wyrównany, bo biało-zieloni poczuli, że mogą przerwać serię porażek, zaś ZAKSA znalazła się pod jeszcze większą presją. Zapał gospodarzy okazał się jednak niewystarczający w porównaniu z rozpędzonymi siatkarzami z Chełma, którzy po kilkunastu minutach wyszli na bardzo wysokie prowadzenia 19:11, do czego przyłożyli się częściowo wciąż popełniający dużo błędów rywale. Nie składali jednak broni i zbliżyli się do InPostu na 20:24, lecz ostatecznie przegrali mecz, kiedy przy piłce meczowej gości pomyłkę w obronie zanotował Mateusz Rećko.

Nagrodę MVP meczu otrzymał Amirhossein Esfandiar. Ostatnie tegoroczne spotkanie siatkarze InPostu ChKS Chełm zagrają u siebie 23 grudnia i o 17:30 podejmą Indykpol Olsztyn. Mecz będzie transmitowany w Polsacie Sport.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama