Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Powrót do przeszłości

Pani Danuta wychowała się w Państwowym Domu Dziecka, który mieścił się na Górze Chełmskiej. Choć wyjechała z Chełma, cały czas śledzi, co dzieje się w jej rodzinnym mieście. Pewne zdarzenia z ostatnich kilku miesięcy zainspirowały ją do zorganizowania spotkania po latach z mieszkańcami i opiekunami domu dziecka.

Tak naprawdę pomysł zrodził się po tym, jak w internecie pojawiła się informacja o możliwości zwiedzenia krypt pod bazyliką.

- Zorganizowanie takiego spotkania po latach dojrzewało we mnie od dłuższego czasu. Góra Chełmska, nam dzieciakom z domu dziecka, była bardzo bliska. Do piwnicy budynku, w którym mieszkaliśmy, byliśmy wysyłani po warzywa. Wiedzieliśmy wówczas niemal na pewno, że stamtąd idą podziemne korytarze. O kryptach opowiadał nam ks. Marceli Mrozek. Wiedzieliśmy, gdzie było do nich wejście, nikt się jednak nie odważył tam schodzić. Ale przecież Góra odkrywała przed nami różne tajemnice - opowiada pani Danuta. - Dlatego ucieszyłam się, że tajemnicze lochy pod kościołem nareszcie odkryją przed nami swoją historię.

Tymi dziećmi są wychowankowie domu dziecka, który funkcjonował na Górze Katedralnej do początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

- Miałam przyjemność z moimi rówieśnikami zgłębiać tajniki zakamarków Górki, a także zdobywać wiedzę i podstawy dobrego wychowania oraz poznawać sposoby rozwiązywania problemów w samodzielnym życiu - mówi pani Danuta. - Wszystko było tak zorganizowane, aby starsi pomagali młodszym. Każdy miał kogoś pod opieką. Uczyliśmy się wszystkiego, co może nam się przydać w dorosłym życiu: prania, szycia, robienia na drutach, gotowania.

W latach 70. w tym domu dziecka mieszkało ok. 20-30 osób. Pani Danuta pamięta, że sale były 8-osobowe, chociaż ona, przed maturą, aby mieć lepsze warunki do nauki, została przeniesiona do pokoju jednoosobowego.

Klimat tamtych czasów podkreślał charakter miejsca, w którym znajdował się dom dziecka. Z jednej strony katedra, z drugiej cmentarz prawosławny z otwartymi grobowcami, na którym dzieciaki spędzały dużo czasu. Raz w roku odpust na Górze, podglądany przez nich z dachu budynku, w którym mieszkali, co oczywiście było zakazane...

Czy uda się przywołać te wspomnienia w szerszym gronie? Pani Danuta ma taką nadzieję, dlatego zaprasza wszystkich, którym adres Lubelska 2 w latach siedemdziesiątych jest bliski i chcieliby po latach spotkać się, porozmawiać i obejrzeć zdjęcia z tamtych lat.

- Przyjdźcie w sobotę, 29 września, o godz. 15:00 do Restauracji "Gęsie Sprawki", naprzeciwko dawnego wejścia do podziemi. Będzie miło i nostalgicznie - obiecuje nasza rozmówczyni.

Szczegóły pod nr tel. 601 149 402.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowaTreść komentarza: W czym jest fajny?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Poznaliśmy Chełmianina Roku, Ambasadora Miasta Chełm oraz ZasłużonychAutor komentarza: NowyTreść komentarza: Interes życia zrobionyData dodania komentarza: 17.03.2026, 05:47Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: NowyTreść komentarza: Będzie do monopolowego bliskoData dodania komentarza: 17.03.2026, 05:45Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: O! Tu jest moje miejsce! Mam pomysł, trzeba nakręcić film dziejący się w Chełmie, co by rozreklamować ten SZACOWNY GRÓD. Po tych hecach z kosztownymi imprezami bez szerszego oddźwięku, to taka nisko-budżetowa fabuła chyba lepszy skutek reklamowy odniesie? Jak Gdynia i Gdańsk, że o Sandomierzu nie wspomnę, sobie pozwoliły, to czemu taki Chełm nie może stworzyć wiekopomnego dzieła. Teatr jest więc aktorów nie trzeba ze świata sprowadzać. A jak jest teatr to i technicy oświetleniowi też są. Z kamerami i reżyserem też pewnie nie będzie problemu. Paru grajków do oprawy muzycznej się znajdzie, jest przecież Szkoła Muzyczna. Co do tematyki filmowej, to musi być ona jak najbardziej współczesna ale z zacięciem komediowym. Na wątek liryczno-romantyczny też się miejsce znajdzie w 2-u godzinnej emisji. Film musi poruszać problematykę ogólno-LUDZIACKĄ co by znaleźć zainteresowanie nie tylko w kraju. A czemu by nie sięgnąć po nagrody międzynarodowe, że o OSKARZE nie wspomnę? Teraz w skrócie fabuła… Fabuła będzie się działa na dwóch poziomach. Pierwszy poziom ekrany laptopa i smartfona a drugi otaczającej codzienności poszczególnych bohaterów, np. w ilości 10 sztuk. Przepraszam, osób klikających na klawiaturach powyższych urządzeń, wzajemnie się nie znających, mających problemy w związku z tematem wywołanym na ekranach urządzeń cyfrowych. Temat dzieła zaczerpnąłem z powyższego artykułu. A będzie on dotyczył… Będzie dotyczył MIEJSKICH SZALETÓW i problemów LUDZIAKÓW z tym związanych. Scenariusz można oprzeć o WPISY z dyskusji prowadzonych w toruńskich mediach elektronicznych. Teraz wątki fabuły np.: 1. Wiecznie psująca się spłuczka i cwaniacki hydraulik, 2. Zapchany ustęp w ogólnodostępnym przybytku w zasobach miasta, 3. Super hiper przybytek ze złoceniami na zamkniętym Osiedlu Muminków i pazurzasta damulka nie potrafiąca sobie z nim poradzić, 4. Odgłosy dobiegające z pionów kanalizacyjnych w chełmskim wysokościowcu, 5. Absurdalna dyskusja na forum Rady Miasta dotycząca rozwiązania problemu z miejskimi ŚWIĄTYNIAMI DUMANIA, 6. Na zakończenie wszyscy bohaterowie spotykają się pod miejskim WC a porządku kolejkowego pilnuje BABCIA KLOZETOWA z MOPEM i jakby tego było mało, to dojechał jeszcze autobus pełen turystów. Bo w autobusie też padła hydraulika sanitarna. Wszystko powiązane z internatowymi wpisami. To tylko kilka pomysłów, tak na szybko wymyślonych a może jednak nie wymyślonych? Choć temat filmu dotyczyłby spraw fizjologicznych, to wcale nie musiałby być wulgarny, chamski lub NIESMACZNY. To tylko zależy od sposobu podejścia do zagadnienia. Teraz tytuł. Niestety „Walka o TRON” już była, to może „SPRAWY TRONOWE”? Co o tym Państwo myślicie? Jeszcze tylko jedna sprawa, pragnąłbym, aby w napisach końcowych było podziękowanie dla mnie za pomysł filmu. Może producenci armatury sanitarnej też będą chcieli zareklamować swoje wyroby?Data dodania komentarza: 16.03.2026, 17:06Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: kompromitacjaTreść komentarza: A co to jest dla miasta 370 000 złotych? Mniej Sylwestrów, durnostjek, świecidełek i imprez pseudokulturalnych i kasa będzie!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 14:39Źródło komentarza: Przetarg na prowadzenie schroniska w Chełmie. Jedyna oferta znacznie wyższa od budżetu miasta
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama