Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Ludzki szkielet w dzikim sadzie

Duża kość, a zaraz za nią czaszka... Makabrycznego odkrycia dokonał mieszkaniec Okszowa podczas zbierania owoców. W pierwszej chwili go zamurowało. Kiedy zrozumiał, co znalazł, zawiadomił policję. Pozostałe fragmenty ludzkiego szkieletu wydobyli z ziemi policjanci.
Ludzki szkielet w dzikim sadzie

Nasz Czytelnik w piątek rano poszedł do dziko rosnącego sadu pomiędzy targowiskiem przy ul. Hutniczej a Okszowem. Chciał nazbierać owoców, a znalazł dużą kość.

- W pierwszej chwili pomyślałem, że to kość sarny albo innego dzikiego zwierzęcia. Wówczas zignorowałem to znalezisko - opowiada mieszkaniec Okszowa. - Poszedłem dalej. Zrywałem jabłka i śliwki, aż nagle natrafiłem na coś, co początkowo wziąłem za piłkę. Kiedy podszedłem bliżej, okazało się, że to czaszka. I to ludzka. Wtedy przypomniałem sobie o tamtej kości. Stanąłem jak wryty i przyszło mi do głowy, żeby stamtąd uciekać.

Informacją o znalezisku, nasz Czytelnik podzielił się ze znajomymi, z którymi wrócił na miejsce jeszcze tego samego poranka. Wspólnie wezwali policjantów, opowiadając im, jak udało się trafić na szkielet. Na tym się jednak nie skończyło, ponieważ podczas sprawdzania pobliskiej okolicy, śledczy znaleźli kolejne fragmenty ludzkiego szkieletu.

- Czaszka oraz trzy pozostałe kości zostały przekazane do prosektorium - mówi Ewa Czyż, rzecznika chełmskich policjantów. - Według wstępnych ustaleń, kości mają kilkadziesiąt lat i mogą pochodzić jeszcze z czasów II wojny światowej.

Znalezisko rozbudziło wyobraźnię okolicznych mieszkańców. Początkowo myśleli, że to szczątki osoby zamordowanej przed laty lub zaginionej w niewyjaśnionych okolicznościach. Odetchnęli z ulgą, kiedy dowiedzieli się, że kości mogą być znacznie bardziej wiekowe.

- Babcia opowiadała mi, że kiedyś w tym miejscu toczyły się walki partyzantów, więc może to jeden z polskich żołnierzy? - spekuluje jedna z sąsiadek okszowianina. - Gdybym ja znalazła szkielet w lesie, uciekałaby ze strachu i nigdy tam nie wracała. Kto wie, czy nie jest ich więcej. Dotąd chodziliśmy w to miejsce tylko po to, żeby zbierać owoce na przetwory albo na sprzedaż. Teraz będziemy patrzeć pod nogi, żeby nie natrafić na następne szkielety...

Ile właściwie lat mają odkryte kości? To powinny wyjaśnić badania prowadzone w prosektorium. Na razie nie wiadomo, czy dziki sad, w których je znaleziono, będzie przeszukiwany pod kątem innych szczątków. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: FanpslTreść komentarza: Cóż za inwestycje oby tylko spacerowicz nie połamali nóg na dziurawych drogach naszej gminyData dodania komentarza: 30.01.2026, 07:18Źródło komentarza: Gm. Białopole. Wykorzystują mrozy, by przygotować się na lato. Chcą stworzyć przestrzeń do rekreacjiAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Na balety to ta władza ma pieniądzeData dodania komentarza: 30.01.2026, 07:15Źródło komentarza: Gm. Białopole. Relacja z wydarzenia „Święte wieczory” połączonego z obchodami Dnia Babci i Dziadka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: LESNICZANKATreść komentarza: Kogo to spotkało? Bo nikt nic nie pisze to anonimowi to się spaliło?Data dodania komentarza: 29.01.2026, 20:01Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Stracili budynek, a wraz z nim bezcenny sprzęt. Społeczność gminy chce pomóc pogorzelcom z PoniatówkiAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Zrobią huczne otwarcie, będzie szpak i proboszcz!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:48Źródło komentarza: Krasnystaw. Mieszkania małe, duże i gotowe "pod klucz". Jest koncepcja spółki SIMAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na świat a także na powyższą sprawę. Co tam, to se będę. Uważam, że każdy ma prawo do dysponowania własną OSOBĄ, jeśli nie czyni szkody fizycznej drugiemu, w taki sposób jak Mu się podoba. Jeśli OSOBA uzna, że nie pasuje do otaczającego świata czy też społeczeństwa, to Państwo powinno Mu zapewnić możliwość zejścia z tego łez padołu w sposób możliwie bezproblemowy. Może to się odbyć np. poprzez samoobsługową gilotynę, przez uruchomienie KLIKACZA włączanego przez Usługobiorcę. Usługa oczywiście płatna. Opłata w odpowiedniej wysokości by posłużyła do odpowiedniego serwisowania urządzenia oraz opłacenia zagospodarowania doczesnych szczątków OSOBY. Zebranie opłaty mogło by też na OSOBIE wymusić, konieczność zastanowienie się nad celowością swojej decyzji. Państwo z ostatecznej decyzji OSOBY miało by stały dopływ gotówki a społeczeństwo zaś by uzyskało jednorodność genetyczną pod względem sposobu patrzenia na świat, bo przecież Szanownemu Państwu oto chodzi, prawda? To pytanie jest oczywiście skierowane do tych NAJPRAWDZIWSZYCH POLAKÓW. Z takiej ostatecznej decyzji danej Osoby, były by też oczywiście części zamienne. Same plusy. Żart? Wcale nie, dogłębnie przemyślana sprawa.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:08Źródło komentarza: Wciąż dramatycznie dużo prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama