Referent nadleśnictwa Karol Mokrzecki przekazał nam, że sytuacja, z jaką zetknął się pan Mateusz, ma związek z pracami prowadzonymi na terenie oddziału 374d. W przekazanej nam informacji zapewnił, że są one prowadzone w oparciu o tzw. Plan Urządzenia Lasu, podstawowy dokument, w którym określone są wszystkie najważniejsze założenia i kierunki zarządzania danym terenem leśnym. Dokument, który reguluje prace nadleśnictwa, obejmuje lata 2018-2027. Pracownik zgodził się z oceną, że trwa właśnie okres lęgowy, jednak, jak zaznaczył, nie oznacza to, że nie można prowadzić żadnych działań związanych z pozyskiwaniem drewna.
- Zapewniam, że przeprowadzono dokładne oględziny drzew i nasi pracownicy nie zauważyli żadnych ptasich siedlisk. W granicach oddziału nie została zarejestrowana żadna strefa ochronna ptaków. Warto jednak zauważyć, że w czasie prac pozostawiono na powierzchni drzewa dziuplaste, dzięki którym możliwe jest zachowanie odpowiedniej równowagi w leśnym ekosystemie – przekazał nam Mokrzecki.
Warto przypomnieć także o tym, że okres lęgowy zaczął obowiązywać na podstawie przepisów zawartych w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 roku „O ochronie przyrody”. Stanowią one, że aby zminimalizować ryzyko niszczenia ptasich gniazd, prace związane z wycinką warto prowadzić od 16 października do końca lutego. Jednocześnie jednak te same przepisy nie wykluczają wycinki, jeśli zostanie ona poprzedzona dokładnymi oględzinami
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze