Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Awansowali do półfinałów

W środę (25 września) sześć lokalnych zespołów zmierzyło się ze sobą w IV rundzie okręgowego Pucharu Polski i w dwóch spotkaniach zaskoczeń nie było. Dzień wcześniej awans do piątego etapu, chociaż dopiero w rzutach karnych, zapewnił sobie Kłos Gmina Chełm.
Awansowali do półfinałów

Autor: Eko Różanka - Włodawianka

W środę III-ligowa Chełmianka mierzyła się na wyjeździe z okręgowym Bugiem Hanna i nie pozostawiła złudzeń, dominując przez całe spotkanie i wygrywając je aż 8:0. Na pierwsze trafienie trzeba było jednak zaczekać do 38. minuty, kiedy worek z golami rozwiązał Michal Klec, a trzy minuty później wynik na korzyść biało-zielonych podniósł Krystian Mroczek. W drugiej połowie zespół prowadzony przez Grzegorza Bonina rozstrzelał się na dobre. Trzeciego gola zdobył Krystian Wójcik, a dwie minuty później "snajperskie show" zaczął Bartłomiej Korbecki. Co więcej, był on też autorem jeszcze dwóch bramek (67. i 81.), zaliczając w ten sposób hat-tricka w nieco ponad kwadrans. W międzyczasie (75. minuta) gola do puli dołożył jeszcze Maksim Kventsar, natomiast o ostatecznym wyniku, cztery minuty przed końcem spotkania przesądził Paweł Perdun.

- Cieszymy się z tego zwycięstwa i awansu, zwłaszcza, że mecz miał kilka istotnych pozytywnych aspektów - mówi Wojciech Wójcik, dyrektor sportowy Chełmianki. - Na murawie pojawili się zawodnicy, którzy nie występują regularnie, ja również ci, którzy wracają po kontuzjach. Dobrze spisał się również w bramce Jakub Grzywaczewski, który w tym sezonie nie miał jeszcze okazji pojawi się w spotkaniach ligowych, więc ma za sobą najlepsze przetarcie. Budujący jest również fakt, że nasz zespół podszedł poważnie do tego meczu, mimo że mierzyliśmy się z rywalem, który występuje w niższej klasie rozgrywkowej. Co do samej gry, to uważam, że zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze.

Tego samego dnia, równie wysoko, bo 7:0 IV-ligowy Start Krasnystaw oddelegował z okręgowego Pucharu okręgowe Frassati Fajsławice. Pierwsze trafienie dla drużyny szkolonej przez Marka Kwietnia w 18. minucie zafundował Kacper Brzyski, drugie sprezentowali jej gospodarze z Fajsławic po samobójczej bramce w 27. minucie. Start schodził na przerwę z trzema golami przewagi, dzięki Maciejowi Bukowi, który popisał się celnością w 37. minucie. Po zmianie stron nie trzeba było długo czekać na kontynuację ofensywy zespołu z Krasnegostawu. Już w 47. minucie czwartą bramkę dla swojej drużyny zdobył Norbert Kudła, pięć minut później autorem piątej był Jakub Kukulski. Gospodarze próbowali zminimalizować straty, jednak niewiele im z tego z tego przyszło, zwłaszcza, że przyjezdni nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. 71. minuta przyniosła trafienie Piotra Korzeniowskiego, a chwilę później wynik spotkania zamknął Norbert Kudła.

Dopiero w rzutach karnych zakończyło się natomiast derbowe starcie między A-klasową Eko Różanką a liderującą chełmskiej okręgówce Włodawianką rozegrane na murawie pierwszej z tych drużyn. Na prowadzenie jako pierwszy wyszedł skład trenowany przez Mirosława Kosowskiego po golu Mateusza Chwedoruka, który ominął w polu karnym obrońcę gospodarzy. Ci natomiast wyrównali rezultat tuż przed przerwą, kiedy to okazji nie zmarnował Jakub Gołąb, któremu asystował Karol Sobów. Ostatecznie w teście jedenastek, do której doszło po bezbramkowej drugiej połowie, skuteczniejsza była Eko Różanka, i to ona powalczy o awans do finału.

- Pierwsza połowa była jedną z najlepszych, jaką zagraliśmy w ostatnim czasie - przyznaje trener gospodarzy Kamil Karwatiuk. - Po zmianie stron początkowo mecz był wyrównany, jednak po ok. 20 minutach goście zaczęli mocniej napierać, mieli swoje sytuacje, ale kończyli spotkanie w dziesięciu. Dzięki zaangażowaniu i determinacji udało nam się jednak to przetrwać i doprowadzić do karnych.

Szkoleniowiec Włodawianki spodziewał się, że walka o awans nie będzie łatwa, przyznając, że Eko Różanka to solidny rywal.

- Kilku zawodników z drużyny gospodarzy grało niegdyś u nas, w składzie posiadają również piłkarzy z przeszłością z wyższych lig, więc na murawie to właśnie oni się wyróżniali - dodaje Mirosław Kosowski. - W drugiej połowie mieliśmy szansę na zwycięstwo, jednak nie udało się wykorzystać kilku sytuacji pod bramką i po prostu zabrakło skuteczności. Gratulujemy awansu Eko Różance, a my teraz w pełni skupiamy się już na rozgrywkach ligowych.

We wtorek (24 września) ćwierćfinałowe spotkanie pucharowe rozegrały z kolei gospodarujący Orzeł Srebrzyszcze i przyjezdny Kłos Gmina Chełm. Pierwszy z tych zespołów wyszedł na prowadzenie już w czwartej minucie, kiedy trafieniem popisał się Anatolii Halchun. Po stronie gości wyrównującego gola zdobył Paweł Wójcicki i w regulaminowym czasie spotkanie skończyło się wynikiem 1:1. Finalnie o awansie zadecydowały rzuty karne, a w tych lepiej poszło Kłosowi.

Półfinały Pucharu Polski na szczeblu chełmskiego oddziału Lubelskiego Związku Piłki Nożnej rozegrają się 23 października.

Teraz czytane:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama