Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 12:30
Reklama
Reklama

Chełm. Karpaty dostały od naszych baty

Spektakularnym wynikiem 6:0 dla biało-zielonych zakończyło się sobotnie (27 kwietnia) spotkanie z Karpatami Krosno. Worek z golami rozwiązał się dopiero w drugiej połowie. Pierwsze 45 minut nie zapowiadało nokautu. Przeciwnie. Skuteczniejsi i aktywniejsi na boisku byli piłkarze z Krosna.

Tuż po pierwszym gwizdku sędziego Daniela Bołoza do ostrego pressingu ruszyli biało-niebiescy. Chełmianka wydawała się nieco oszołomiona narzuconym przez przeciwnika tempem i przez pierwsze pięć minut spotkania zmuszona była sprawnie organizować obronę. 

Poniżej galeria zdjęć:

Pierwszy strzał na bramkę zawodników z Krosna oddał Bartłomiej Korbecki. Ten chwilę później został sfaulowany i pojawiła się okazja do wykreowania nowej, bramkowej sytuacji po rzucie wolnym. Tym razem „Korba” przestrzelił wysoko ponad poprzeczką przeciwnika. Upór zawodnika został jednak nagrodzony w 6. minucie meczu, kiedy piłka zatańczyła wreszcie w siatce Karpat, a egzekutorem okazał się właśnie, grający z numerem 18, Korbecki. 

Od tego momentu tempo spotkania wyraźnie przyspieszyło. Karpaty stopniowo naciskały. Pewną słabość zespół gości wyczuł na lewym skrzydle biało-zielonych i wiele akcji rozpoczynali przy wykorzystaniu możliwości, jakie dawała ta strona boiska. Karpaty naciskały i zbierały drugie piłki. Ich zespół był skuteczniejszy w odbiorach i przecinaniu akcji naszych. Z drugiej jednak strony to Chełmianka miała więcej „momentów” pachnących golem. Po upływie 20 minut piłkarze z Chełma zwolnili grę i więcej sytuacji próbowali wykreować poprzez atak pozycyjny. Z marnym skutkiem, bowiem obrona Karpat była dosyć zwarta. Piłkarze grali blisko siebie, dając mało przestrzeni na przecinające podanie. Ten mur, kombinacyjną grą, próbowali rozbijać Korbecki i Oleg Marchuk. Swoista „przepychanka” pomiędzy zespołami trwała do końca pierwszej połowy. 

Worek z golami rozwiązał się zaraz po zmianie stron. Podopieczni Grzegorza Bonina znaleźli wreszcie przepis na otworzenie sobie drogi do bramki gości. Okazały się nią szybie ataki lewą stroną. W 46. minucie piłkę do siatki Krosna skierował Michał Kobiałka, dwie minuty później w ślad za nim poszedł Dominik Stępień, a w 73. minucie pięknym strzałem popisał się Jakub Karbownik. 

Goście pogubili się w swoich formacjach. Nic nie funkcjonowało już u nich tak, jak w pierwszej połowie meczu. Tam, gdzie wcześniej kontrolowali grę i zachowywali „zimną głowę”, wkradł się chaos i przypadkowość. Działali impulsywnie i rzucali się do bezładnej obrony. W 80. minucie padła bramka samobójcza, oczywiście przypadkowa, ale pieczołowicie wypracowana przez Mateusza Boczulińskiego. Tuż przez tym, jak piłka odbiła się od nogi zawodnika z Krosna i wpadła do jego własnej siatki, Boczuliński ruszył szybko prawym skrzydłem i wysoko, tuż przed bramką rywala, oddał rodzaj strzału czy też dośrodkowania na bliższy słupek, które ostatecznie dało Chełmiance piątego gola. Zszedł, kontuzjowany, wkrótce potem, w 84. minucie spotkania. Chełmianka dokończyła spotkanie w niepełnym składzie. Swoje 5 minut miał też Jakub Knap, który zdołał jeszcze dobić do trumny Krosna ostatni gwóźdź na 6:0.

Wydaje się więc, że ostateczny wynik Chełmianki można odczytywać jako dosyć zaskakujący. W pierwszej połowie naszemu zespołowi grę kreowało się dosyć trudno, a obrona gości wydawała się bardzo dobrze zorganizowana. Mieliśmy być może więcej jednostkowych, indywidualnych atutów, ale jednak nie byliśmy w stanie przekuć ich na zdecydowaną przewagę. Kluczowe wnioski piłkarze wyciągnęli w przerwie. Na drugą połowę nasi wyszli z determinacją i przede wszystkim pomysłem na to, jak zagrozić bramce Karpat. I faktycznie – efekt przerósł chyba oczekiwania wszystkich. 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jolka Treść komentarza: XD Data dodania komentarza: 22.10.2026, 12:06 Źródło komentarza: Chełm. Artur Juszczak złożył rezygnację z funkcji prezesa miejskiej spółki. Do końca października ma zapaść decyzja Autor komentarza: Micahu Treść komentarza: A co robią samorządy aby rodzily sie dzieci? Jakies udogodnienia dla ludzi co mają dzieci? Data dodania komentarza: 22.10.2026, 11:56 Źródło komentarza: W powiecie chełmskim urodziło się 200 dzieci, a zmarło 461 osób. Jak wygląda sytuacja w gminach? Autor komentarza: szabelka Treść komentarza: Ci co walczyli o wolność to według ciebie to naiwniacy. Ciekawe spostrzeżenie. A ty ruska onuca ze "zmysłem kupieckim" bez masła do d... Putinowi buś wlazł i chętnie oddał mu wszystko co masz. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 09:06 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: Jaśnie Oświecony Czytelnik Treść komentarza: Myślę, że znam rozwiązanie. To robota tej wiewiórki z epoki lodowcowej, na pewno niedaleko znajduje się żołądź. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 23:51 Źródło komentarza: Tajemniczy znak w brzozowym drewnie. Mieszkaniec Syczyna przecierał oczy ze zdumienia Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: O następny prowojenny junak . Przecież możesz jechać na front z rodzina jak taki bohater jesteś. Ja wole uruchomić zmysł kupiecki w Londynie. Powinieneś dostać order uśmiechu za naiwność. patriota wielki się znalazł ,biedaczysko. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:57 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama