Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 09:22
Reklama baner reklamowy
Reklama

Chełm uczestniczy w kampanii społecznej "Póki my żyjemy"

12 lutego, w Ogólnopolskim Dniu Opiekuna, Inicjatywa „Nasz Rzecznik”, wraz z działającymi w niej organizacjami społecznymi, dedykuje opiekunkom i opiekunom rodzinnym kampanię społeczną pod hasłem „Póki my żyjemy”. Zaangażowany w tę akcję jest też Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie.

- Poprzez tę akcję chcemy zwrócić uwagę na sytuację osób, które na co dzień troszczą się o innych, na ich prawa i zwykłe ludzkie potrzeby: prawo do życia bez lęku o przyszłość, prawo do wsparcia, poczucia bezpieczeństwa, do odrobiny czasu dla siebie. To też są prawa człowieka. Pomyślmy o nich ciepło 12 lutego i każdego innego dnia. Bądźcie z nami! - apeluje Anna Szalast, dyrektor MOPR w Chełmie.

Alina, wychodząc z samochodu zaplątała się w pasy. Upadła na chodnik, uderzyła się w głowę. Trafiła do szpitala ze wstrząsem mózgu. Jej pierwsza myśl to „Co będzie z Maćkiem?” Dorosły syn Aliny ma sprzężoną niepełnosprawność, która uniemożliwia mu samodzielność. Duże miasto, w którym mieszkają, nie organizuje pomocy kryzysowej. Na szczęście stowarzyszenie, w którym działa Alina, poruszyło niebo i ziemię, by zapewnić Maćkowi wsparcie na czas pobytu mamy w szpitalu. 


Piotr i Weronika przez kolejną noc nie mogą spać. Rozmyślają, co się stanie z Hanią, kiedy ich zabraknie. Ich nastoletnia córka ma autyzm i niepełnosprawność intelektualną. Często robi sobie krzywdę, a oni nie potrafią jej pomóc. Dojrzewanie nasiliło zachowania autoagresywne. Rodziców dręczy myśl, jaka przyszłość czeka Hanię, gdy ich już nie będzie. Brakuje miejsc, w których osoby z autyzmem wymagające całodobowego wsparcia mogłyby zamieszkać po pełnoletności. 


Marta codziennie czuwa na szkolnym korytarzu, by w razie konieczności wejść do klasy i podać dziesięcioletniemu synowi insulinę. Jaś ma niepełnosprawność intelektualną, słabo się komunikuje. Jeśli podskoczy mu poziom cukru, nikomu o tym nie powie. Marta mówi o sobie: „matka koczująca”. „Dopóki żyję, będę wspierać Jasia, ale co będzie, kiedy mnie zabraknie?”


To tylko niektóre ze znanych nam sytuacji, z jakimi mierzą się w Polsce opiekunki i opiekunowie osób z niepełnosprawnościami. Ludzie, którzy pewnego dnia zostali rodzicami, rodzeństwem, bliskimi osoby z niepełnosprawnością potrzebującej intensywnego wsparcia. Czuwający, zawsze w pogotowiu, własne potrzeby często redukujący do minimum. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kondolencje
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama