Chełm z roku na rok staje się mniejszym i starszym miastem. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w 2025 roku niekorzystne procesy demograficzne nadal się pogłębiały. Na koniec ubiegłego roku miasto liczyło 55 661 mieszkańców. Rok wcześniej było ich 56 434. Oznacza to, że w ciągu zaledwie 12 miesięcy Chełm stracił 773 mieszkańców, czyli około 1,4 proc. swojej ludności.
Za spadkiem stoją dwa główne zjawiska: znacznie większa liczba zgonów niż urodzeń oraz odpływ mieszkańców.
Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu
W 2025 roku w Chełmie przyszło na świat 261 dzieci. W tym samym czasie zmarły 673 osoby. Różnica wyniosła aż 412 osób na niekorzyść urodzeń. Oznacza to, że na jedno dziecko urodzone w mieście przypadało około 2,6 zgonu. To właśnie ujemny przyrost naturalny jest jednym z głównych powodów zmniejszania się liczby mieszkańców Chełma.
Problem nie dotyczy oczywiście wyłącznie miasta. GUS wskazuje, że w całej Polsce w 2025 roku urodziło się około 238 tys. dzieci, podczas gdy zmarło około 406 tys. osób. Ubytek naturalny w kraju wyniósł więc około 168 tys. osób. Różnica polega jednak na skali. W Chełmie niekorzystne proporcje są szczególnie wyraźne.
Mieszkańcy także wyjeżdżają
Gdyby straty wynikające z liczby zgonów rekompensował napływ nowych mieszkańców, sytuacja miasta wyglądałaby nieco lepiej. Tak jednak nie jest.
Saldo migracji Chełma za 2025 rok było ujemne i wyniosło około minus 410 osób. Oznacza to, że więcej osób wymeldowało się z miasta, niż się w nim zameldowało. Migracje zamiast łagodzić problem demograficzny, dodatkowo go więc pogłębiają. Co ciekawe, skala obu zjawisk była niemal identyczna. Ubytek naturalny wyniósł 412 osób, a saldo migracji około minus 410.
Nie oznacza to jednak, że wystarczy zsumować te dwie wartości, by otrzymać dokładną roczną zmianę liczby ludności. GUS sporządza bilans mieszkańców także z uwzględnieniem m.in. migracji czasowych oraz korekt wynikających z bilansowania ludności.
Coraz więcej seniorów, coraz mniej dzieci
Drugim poważnym problemem jest zmiana struktury wieku mieszkańców. Na koniec 2025 roku w Chełmie mieszkało około 6,2 tys. dzieci w wieku do 14 lat. Osób mających co najmniej 65 lat było natomiast około 14,7 tys.
Oznacza to, że na każde 100 dzieci przypadało już około 237 seniorów. Dla porównania w całej Polsce wskaźnik ten wynosił 148 seniorów na 100 dzieci. Różnica jest więc ogromna.
Starzenie się mieszkańców może w kolejnych latach wpływać na praktycznie wszystkie obszary funkcjonowania miasta: od liczby uczniów i zapotrzebowania na miejsca w szkołach, przez rynek pracy, aż po ochronę zdrowia, opiekę społeczną i transport publiczny. Niestety wpływ ten widzimy już dziś.
Zamość też traci mieszkańców
Podobne procesy zachodzą w Zamościu. Na koniec 2025 roku miasto liczyło około 56,8 tys. mieszkańców. W ciągu roku ubyło około 670 osób.
W Zamościu urodziło się 266 dzieci, a zmarły 624 osoby. Ubytek naturalny wyniósł więc 358 osób. Ujemne było również saldo migracji - około minus 250 osób. Struktura wieku także nie wygląda korzystnie. Na 100 dzieci do 14. roku życia przypadało tam około 214 mieszkańców mających co najmniej 65 lat.
Zamość ma więc podobne problemy jak Chełm, ale ich skala jest nieco mniejsza.
Biała Podlaska wypada najlepiej
Wyraźnie korzystniej wygląda sytuacja Białej Podlaskiej. Miasto liczyło na koniec 2025 roku około 53,5 tys. mieszkańców. W ciągu roku liczba ludności zmniejszyła się o około 420 osób.
Co najważniejsze, różnica między liczbą urodzeń i zgonów była tam znacznie mniejsza niż w Chełmie i Zamościu. W Białej Podlaskiej przyszło na świat 369 dzieci, a zmarły 494 osoby. Ubytek naturalny wyniósł więc 125 osób.
Ujemne pozostawało również saldo migracji. W 2025 roku wyniosło ono w Białej Podlaskiej minus 243 osoby, co oznacza, że więcej mieszkańców się wymeldowało, niż zameldowało. Mimo to struktura wieku miasta pozostaje wyraźnie korzystniejsza niż w Chełmie. Na 100 dzieci przypadało około 161 seniorów.
Chełm wypada najgorzej z całej trójki
Porównanie trzech miast pokazuje, że choć wszystkie mierzą się z niekorzystnymi zmianami demograficznymi, ich sytuacja nie jest taka sama, a problem Chełma nie sprowadza się jedynie do ogólnopolskiego niżu demograficznego. Miasto jednocześnie traci mieszkańców, ma bardzo niski poziom urodzeń, ujemne saldo migracji i szybko się starzeje.
Jeśli obecne tendencje będą się utrzymywać, skutki tych zmian będą coraz bardziej widoczne w codziennym funkcjonowaniu miasta.



Napisz komentarz
Komentarze