Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gm. Dorohusk. Zagrali kolędę "pod nóżkę". Z Będzina wracają z wyróżnieniem [WYSTĘP]

CudaWianki oczarowały zresztą nie tylko jury, ale, jak twierdzi kierowniczka artystyczna zespołu Halina Mysakowska całą publiczność, jaką zgromadziła Będzin Arena – miejsce, gdzie odbywał się 30. Międzynarodowy Festiwal Kolęd i Pastorałek im. Ks. Kazimierza Szwarlika w Będzinie. Przepis na sukces? Młodość, pasja i relacje. I może odrobina doświadczenia…
Gm. Dorohusk. Zagrali kolędę "pod nóżkę". Z Będzina wracają z wyróżnieniem [WYSTĘP]

Źródło: profil Facebook CudaWianki

Połączenie tych elementów sprawia, że zespół po prostu chce się oglądać. Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Turystyki w Dorohusku Renata Lalik zwykła mawiać, że kiedy ogląda się CudaWianki w „akcji”, to tak, jakby patrzyło się na rodzinę. Młodzi profesjonaliści wspierają starszych członków zespołu i odwrotnie – ci bardziej doświadczeni artyści przekazują młodym to, czego sami wcześniej dotknęli – tę jedyną i niepowtarzalną miłość do lokalnej kultury i folkloru.

- Gdyby chcieć przyporządkować nasz zespół do jednego muzycznego obszaru, to byłaby to chyba właśnie muzyka folkowa, ludowa, ale taka, do której wkładamy nasze rozumienie muzyki i nasze osobiste, muzyczne pasje. Młodzież podpowiada nam, co można zrobić inaczej, inaczej zaaranżować. Jak bawić się materią, którą mamy na naszym warsztacie – twierdzi pani Halina.

Pierwsze „podejście” do festiwalu Mysakowska robiła już w 2019 roku, wtedy jeszcze nie z zespołem, a z koleżanką, w duecie. Do domu wracały bez wyraźnego sukcesu, ale z bagażem niezbędnych doświadczeń, które następnie udało się przekuć w nowy etap przygotowań do prestiżowego wydarzenia. 

- Powiedzieliśmy sobie – dlaczego nie spróbować teraz? Mamy przecież za sobą wiele udanych lokalnych przeglądów, dużo opracowanych już materiałów, więc może warto. I poprosiliśmy panią dyrektor ośrodka, aby wysłała odpowiednie zgłoszenie. W listopadzie ubiegłego roku pojechaliśmy na dwudniowe przesłuchania do Lublina – wspomina Mysakowska.

Po tym etapie zespół, z poczuciem olbrzymiej odpowiedzialności, pojechał do Będzina. Festiwal stał się faktem, a CudaWianki reprezentowały na nim całe województwo lubelskie.

- Muszę przyznać, że byliśmy pod olbrzymim wrażeniem całej logistyki wydarzenia, jego organizacji. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Każdy zespół miał swoich dwóch opiekunów, wolontariuszy, którzy zadbali o to, abyśmy się czuli jak najlepiej. W Będzinie pojawiły się najprzeróżniejsze zespoły z całego kraju. Także takie, które śmiało można było nazwać w pełni profesjonalnymi, z rozbudowanym instrumentarium i nierzadko z własną grupą choreograficzną. Ich umiejętności zdumiewały, więc wyróżnienie ma dla nas olbrzymią wartość – mówi kierowniczka zespołu.

A jednak, udało się. Do „cudawiankowego” wykonania kolędy „Nie było miejsca dla Ciebie” rytm wybijał każdy członek jury, w tym jego przewodniczący, maestro Wiesław Ochman, słynny śpiewak. A warto zauważyć, że to szacowne gremium składało się z samych profesjonalistów, do których zaliczali się: prof. dr hab. Katarzyna Sokołowska z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, dr hab. Teresa Krasowska, prof. Instytutu Muzyki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz dr hab. ks. Paweł Sobierajski, prof. Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.

CudaWianki nie spoczywają jednak na laurach. Intensywny rok różnego rodzaju występów, przeglądów i innych muzycznych "przygód" dopiero się rozpoczyna. W ubiegłym roku było na tyle intensywnie, że muzycy mogli sobie pozwolić na jeden tylko wolny letni weekend.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: ignacTreść komentarza: superData dodania komentarza: 5.03.2026, 18:02Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama