15 maja (poniedziałek) 34 terytorialsów musiało zaliczyć swój pierwszy test fizycznej sprawności. Mieli do wykonania trzy najważniejsze zadania: marszobieg na dystansie 3 km, wykonanie określonej ilości pompek oraz jak największej ilości brzuszków w trakcie 2 minut.
- To tzw. test na wejście – mówi por. Marcin Zelent z 19.NBOT - Dla wszystkich żołnierzy w trakcie wcielenia realizowany jest test sprawności fizycznej, którego celem jest zweryfikowanie cech motorycznych i ogólnej sprawności kandydatów na żołnierzy, albo ochotników Terytorialnej Służby Wojskowej. Taki test daje podstawy do wskazania kierunku rozwoju fizycznego kandydata, który musi zdać egzamin ze sprawności fizycznej w kolejnym roku służby.
Wszyscy żołnierze muszą wykazać się doskonałą sprawnością fizyczną. Wymagają tego od nich nie tylko przełożeni, ale i społeczeństwo. Zarówno szkolenie podstawowej, jak i dalsza służba nastawiona jest na przyswajanie wiedzy teoretycznej, doskonalenia taktyki i strzelania oraz budowaniu sprawności i kondycji fizycznej żołnierzy. Pierwszą taką weryfikację przechodzą oni w połowie podstawowego szkolenia.
Rekruci muszą dać z siebie wszystko podczas testu, niezależnie od wieku i płci. Taki egzamin nie ominie również żołnierzy ze szkolenia wyrównawczego, którzy służyli już w wojsku.
Czytaj także:
![Chełm: Pierwszy test sprawnościowy już za nimi! [ZDJĘCIA] Chełm: Pierwszy test sprawnościowy już za nimi! [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xl-chelm-pierwszy-test-sprawnosciowy-juz-za-nimi-zdjecia-1684394229-full.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze