Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 04:25
Reklama moto
Reklama baner reklamowy

Uczniowie na granicy

Ile lizaków zmieściłoby się w jednym tirze, czy z zabieranych produktów pochodzenia zwierzęcego można gotować obiady i czy gdyby przez granicę jechał nielegalny słoń to celnicy by go znaleźli? Na te i inne trudne pytania odpowiadali uczniom Szkoły Podstawowej w Okszowie celnicy z przejścia granicznego w Dorohusku.

Kilkunastu pierwszaków z podstawówki w Okszowie odwiedziło pod koniec września Drogowy Oddział Celny w Dorohusku. Wycieczka miała szczególny charakter, bo odbywała się pod hasłem „Poznajemy pracę naszych rodziców”. Podczas spaceru po przejściu granicznym dzieci z zainteresowaniem słuchały o zadaniach, jakie wykonują w naszym kraju celnicy. Szczególną ciekawość małych gości wzbudziła tajemnicza bramka do wykrywania metalu w budynku kontroli autokarów oraz obserwacja funkcjonariuszy podczas przeszukiwania pojazdów.

Niezwykłą atrakcją było też oglądanie z bliska mostu granicznego między Polską a Ukrainą, zwłaszcza że towarzyszyło temu symboliczne przekroczenie linii granicznej – i to bez paszportu. Mnóstwo nowych wrażeń pobudziło dziecięcą wyobraźnię i skłoniło do zadawania niekiedy zaskakujących pytań. Korzystając z obecności na miejscu Straży Granicznej i Inspekcji Transportu Drogowego dzieci mogły obejrzeć też sprzęt do kontroli używany przez obie służby w codziennej pracy.

Spotkanie sprawiło dużą przyjemność tak uczniom, jak  i dorosłym. Goście opuszczali przejście graniczne w Dorohusku w dobrych humorach i z pamiątkowymi gadżetami, które będą im przypominały o przeżytej przygodzie.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama