Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Piła pół dnia, wsiadła za kierownicę, a potem... Odebrała matkę czwórce dzieci

14 kwietnia ruszył proces Anny K. z gminy Kraśniczyn oskarżonej o śmiertelny wypadek rowerzystki na ul. Kościuszki w Krasnymstawie. Podczas pierwszej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Zamościu kobieta przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień.
Piła pół dnia, wsiadła za kierownicę, a potem... Odebrała matkę czwórce dzieci

Źródło: PSP Krasnystaw

Tragedia, którą żyło całe miasto i kraj, wydarzyła się 28 maja ubiegłego roku. Agnieszka N. jechała rowerem z 3-letnim dzieckiem, które wiozła w foteliku. Kilkaset metrów od domu zostali potrąceni przez kierującą toyotą.

Na pierwszej rozprawie oskarżona nie chciała odpowiadać na pytania. Dlatego odczytane zostały jej zeznania, które złożyła w czasie prokuratorskiego śledztwa. Wynika z nich, że dzień przed wypadkiem była w Świdniku u koleżanki. Od popołudnia do godz. 1 spożywała alkohol. Mimo to, rano wsiadła za kierownicę i wyruszyła do domu, bo rzekomo czuła się dobrze.

Gdy dojechała do Krasnegostawu, zatrzymała się na parkingu marketu przy ul. Królowej Sońki. Spowodowała tam dwie kolizje i zaczęła uciekać. Na ul. Kościuszki uszkodziła kolejny pojazd, a potem uderzyła w tył roweru.

Zatrzymana po wypadku 59-latka nie chciała poddać się badaniu na stan trzeźwości. Później zmieniła jednak zdanie i dmuchała w alkomat. Miała 2,5 promila alkoholu w organizmie. Badania retrospektywne pobranych od niej próbek krwi na zawartość alkoholu wykazały, że mieszkanka gminy Kraśniczyn w chwili zdarzenia miała aż 3,5 promila. 

Z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych wynika, że rowerzystka jechała ulicą zgodnie z przepisami. W foteliku podróżowało z nią trzyletnie dziecko. Po wypadku zabrało je do szpitala lotnicze pogotowie ratunkowe w stanie realnie zagrażającym życiu. Stan potrąconej kobiety od początku był krytyczny. Zmarła dwa dni później z powodu licznych złamań i obrażeń wielonarządowych. Sekcja zwłok wykazała, że 45-latka była trzeźwa.

Pierwotnie Annie K. przedstawiono 5 zarzutów. Pod koniec października spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i szarpanie dziecka tuż po zdarzeniu zostało zamienione na zabójstwo 45-letniej Agnieszki N. i usiłowanie zabójstwa jej syna. Bez zmian pozostał zarzut dotyczący jazdy w stanie nietrzeźwości, naruszenia nietykalności cielesnej policjanta i znieważania go.

- Pierwotnie podejrzana przyznała się do spowodowania wypadku i jazdy w stanie nietrzeźwości. Po zmianie zarzutów jedynie podtrzymuje, że kierowała pod wpływem alkoholu. Pozostałym zarzucanym czynom zaprzecza, ale skorzystała z prawa odmowy składania wyjaśnień - informował prokurator Daniel Czyżewski z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.

W świetle przepisów karnych zabójstwo z zamiarem ewentualnym jest zbrodnią zagrożoną karą od 8 do 25 lat za kratkami lub dożywociem.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama