Niejasną sytuację opisał na jednej z grup internetowych. Podróżny, jak gdyby nigdy nic, udał się na zakupy do jednego z lokalnych sklepów. Po wybraniu wszystkich produktów udał się w stronę kasy. W jej pobliżu czekał obcokrajowiec niewiadomego pochodzenia. Zapytał, czy za zakupy pan Tomasz będzie chciał zapłacić gotówką czy kartą.
- Przyznam, że jego pytanie i zainteresowanie moją osobą zastanowiło mnie. Zwykle pytanie o to, czy rozliczymy się gotówką czy kartą zadaje sprzedawca. Ale obca osoba? I do tego obcokrajowiec. Odpowiedziałem jednak, że będę płacił gotówką – relacjonuje skonsternowany klient.
Po tej deklaracji obcokrajowiec zaproponował, że zapłaci za zakupy swoją kartą, a w zamian oczekuje zwrotu gotówki. Pan Tomasz nie zgodził się. Zauważył, że tuż przy drzwiach sklepu znajduje się bankomat, zatem jeśli jego rozmówca potrzebował gotówki, mógł ją bez problemu podjąć.
- Być może jestem już przewrażliwiony. Trzeba jednak przyznać, że to niecodzienna sytuacja. Nigdy nikt nie proponował mi takiego rozwiązania. A co, jeśli ta karta była kradziona? - docieka pan Tomasz.
Po odmowie obcokrajowiec zmieszał się i bez słowa opuścił sklep. Policja przestrzega, aby nie dokonywać transakcji, które są dla nas niejasne, a których moglibyśmy dokonać z inspiracji osób, których nie znamy...



Napisz komentarz
Komentarze