Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 01:25
Reklama
Reklama

Gm. Żmudź. Uderzył w zaparkowane auto i uciekł. Ranny pasażer zmarł w szpitalu

34-latek oskarżony jest o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Wołkowianach. Według śledczych kierował autem, będąc pod wpływem alkoholu i uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy rannemu. 35-latek miał poważne obrażenia, zmarł w szpitalu.
Gm. Żmudź. Uderzył w zaparkowane auto i uciekł. Ranny pasażer zmarł w szpitalu

Autor: KMP w Chełmie

Do tragicznego wypadku doszło 14 sierpnia ub. r. wieczorem. Jak ustalili policjanci, pochodzący z powiatu hrubieszowskiego kierowca bmw zatrzymał się na poboczu drogi w Wołkowianach. Po chwili w bok jego pojazdu uderzył volkswagen passat, który następnie dachował. Pasażer wypadł z auta i leżał kilka metrów obok. Kierowcy na miejscu zdarzenia nie było.

Rodzina z bmw wezwała karetkę pogotowia. Ranny mężczyzna był w ciężkim stanie. Po przewiezieniu do szpitala zmarł. Miał poważne obrażenia jamy brzusznej i miednicy.

- Życia mieszkańca gminy Żmudź nie udało się uratować. Kierowca nie udzielił poszkodowanemu pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia. Przez policjantów został zatrzymany następnego dnia. Był nietrzeźwy – informowała zaraz po zdarzeniu starsza sierżant Angelika Głąb-Kunysz z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Miał wtedy prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Tłumaczył mundurowym, że to nie on kierował, tylko kolega poszkodowanego mężczyzny. Wyjaśniał, że uciekł z miejsca zdarzenia, bo tamten mu tak kazał. Natomiast nie zadzwonił po pogotowie, by ratować rannego, bo widział, że robi to kierowca drugiego auta.

Takie tłumaczenia nie przekonały mundurowych. Były sprzeczne z ich ustaleniami i zeznaniami świadków. Wyniki opinii kryminalistycznej wskazały na 34-latka z gm. Żmudź jako sprawcę zdarzenia. Biegli wyliczyli, że w momencie wypadku mógł mieć nawet 3 promile alkoholu w organizmie.

W takcie śledztwa okazało się też, że podejrzany mężczyzna 9 sierpnia ub. r., jadąc przez Józefin, nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Wtedy też kierował autem, mimo że był pod wpływem alkoholu.

Akt oskarżenia w jego sprawie trafił kilka dni temu do sądu. Niebawem rozpocznie się proces. Zgodnie z Kodeksem karnym, jeśli wypadek śmiertelny został spowodowany w stanie nietrzeźwości, sąd jest zobligowany do wymierzenia sprawcy kary pozbawienia wolności nie niższej niż 2 lata, a może skazać go nawet na 12 lat pozbawienia wolności.

Czytaj także:



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama