Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 02:26
Reklama
Reklama

Gm. Sawin. Pani Marianna skończyła 100 lat! Piękny wiek...

- Pani Marianna była mi zawsze jak babcia, dlatego jej święto to święto całej naszej rodziny – mówi pani Monika Misiura, która wraz z ze swoją mamą opiekuje się dostojną jubilatką. 29 grudnia Marianna Piskorska z Sawina obchodziła 100. rocznicę swoich urodzin.
Gm. Sawin. Pani Marianna skończyła 100 lat! Piękny wiek...

Autor: Monika Misiura

Dla pani Marianny koniec roku wiązał się zawsze nie tylko z czasem podsumowań minionego czasu, ale także refleksją na temat własnego, szybko mijającego życia. Można powiedzieć, że jest osobą samotną, ale nie osamotnioną. Dzięki gronu najbliższych sąsiadów i przyjaciół kolejne rocznice nie były powodem do smutku.

- Pani Marianna mieszkała tutaj, nieopodal nas, razem ze swoim bratem. Wspólnie prowadzili gospodarstwo. Brat pani Marianny dodatkowo pracował, ona zajmowała się domem. Kiedy najbliższy towarzysz jej życia zmarł, pozostała w zasadzie sama. Posiada jakąś dalszą rodzinę, ale praktycznie nikt się nią nie interesuje – mówi Halina Strzelecka, mama pani Moniki, która z jubilatką przebywa na co dzień.

We wspomnieniach pani Marianny często pojawiają się czasy z okresu wojny i okupacji. Zmuszona była uciekać z rodzinnego Sawina, następnie została wywieziona na roboty do Niemiec. Powróciła w rodzinne strony, bo nie wyobrażała sobie życia gdzie indziej. Dar życia, choć nie było usłane różami, ceni sobie najbardziej.

- Dla nas jej urodziny są zawsze radosne, bo to naprawdę bliska nam osoba. Była dla nas, dzieci, bardzo dobra, zawsze miała dla nas przygotowane jakieś smakołyki. Nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy ją teraz, kiedy sama potrzebuje pomocy, po prostu zostawić – mówi pani Monika.

Oficjalne obchody urodzin pani Marianny odbyły się 30 grudnia. Jej dom odwiedzili wójt Dariusz Ćwir oraz kierownik miejscowego Urzędu Stanu Cywilnego Artur Małysz. Były kwiaty, serdeczne życzenia, wspomnienia, a nawet odrobina szampana.

- Mogę powiedzieć, że dla pani Marianny był to wyjątkowo radosny dzień. Przeżyła go jakby odmieniona. Zazwyczaj jest dosyć cicha, małomówna, przygaszona, a ta wizyta była dla mniej miłym zaskoczeniem. Panowie odczytali jej specjalne, okazjonalne listy, bardzo je przeżyła – wspomina uroczystość pani Halina.

Nam nie pozostaje nic innego, jak życzyć pani Mariannie kolejnych lat w zdrowiu i otoczeniu życzliwych jej przyjaciół.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama