Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 11:31
Reklama emisje gratis
Reklama

Studniówki 2023. Rodzice łapią się za kieszenie, ale taki bal ma się tylko raz w życiu

Przed nami studniówki. Kiedyś organizacja balu maturalnego spędzała sen z powiek maturzystom i ich rodzicom. Dziś ten obowiązek zdejmują z nich wyspecjalizowane firmy .
Studniówki 2023. Rodzice łapią się za kieszenie, ale taki bal ma się tylko raz w życiu

Autor: iStock

Decydujący wpływ na koszt studniówki ma dziś niestety inflacja, która winduje ceny towarów i usług. Nie bez znaczenia dla pozycji „winien” na liści wydatków jest także profesjonalizacja balów maturalnych. Podobnie jak wesela, komunie czy rodzinne jubileusze organizują je fachowcy, którzy kosztują. 

Imprezy w zdecydowanej większości odbywają się w wynajętym lokalu, co nieźle obciąża budżet przeciętnej polskiej rodziny. Dziewczyny zazwyczaj dorzucają jeszcze do tej listy kosmetyczkę i fryzjera. A dziewczyny i chłopcy – wieczorowe sukienki i garnitury. Ile to dziś kosztuje?

Kiedy?

Bale maturalne odbywają się w styczniu lub nawet lutym – w piątki i soboty. Termin zależy od dyrekcji szkoły, samorządu i komitetu organizacyjnego. Ale nie tylko.

Ponieważ studniówki odbywają się w lokalach gastronomicznych, to ich termin jest także uzależniony od wolnych terminów. A te, jak pokazuje praktyka, trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem.

Koszt wynajęcia lokalu zależy również od miejsca zamieszkania. W dużych miastach studniówki są droższe, choć różnice między nimi a mniejszymi miejscowościami nie są szokujące.

Czy studniówki w szkole zmniejszyłaby koszt organizacji balu? Niekoniecznie. Okazuje się, że catering i obsługa imprezy poza lokalem kosztują tyle samo, a czasami nawet więcej niż organizacja studniówki w restauracji.

Ile?

Wynajem sali, poczęstunek i napoje – to średnio 350-500 zł za osobę. Jeśli maturzysta zaprasza na bal osobę towarzyszącą, musi dopłacić prawie drugie tyle. Dlatego wiele osób – właśnie ze względu na koszty – rezygnuje z zapraszania takiej osoby.

– I bardzo dobrze – ocenia pani Barbara, nauczycielka, która swoją studniówkę miała w latach 80. XX wieku. – Nasz klasa też tak zdecydowała. Może mniej z powodu kosztów, a bardziej dlatego, że wiele osób nie miało kogo zaprosić. Byli nawet gotowi zrezygnować z balu. Nie chcieliśmy do tego dopuścić i świetnie się ze sobą bawiliśmy. A co najważniejsze – po studniówce nie było żadnych plotek.

Dodajmy jeszcze, że obowiązkowa jest zrzutka na nauczycieli.

Sukienka na studniówkę to kolejna pozycja na liście koniecznych wydatków. Może kosztować kilkadziesiąt złotych, ale są maturzystki, które za wieczorową kreację płacą nawet 1500 zł. Ale to już zależy od zasobności kieszeni rodziców.

– Pamiętam, jak z dziewczynami  kombinowałyśmy. Jedna drugą malowała, robiła paznokcie… Sukienkę odziedziczyłam po mamie. Skromne to było, trochę przaśne, ale w niczym nie przeszkadzało mi w dobrej zabawie – wspomina pani Barbara, nauczycielka. – Jak patrzę na współczesne dziewczyny, to trochę mi ich żal, że tyle pieniędzy muszą wydać na jedną noc. Ja wolałabym je przeznaczyć na wakacje.

Kolejne wydatki to fryzjer, kosmetyczka i manicurzystka. W tym przypadku ceny zależą od salony, który się wybiera, i miejsca lokalizacji. Duże miasta są zwykle droższe.

Chłopcy występują najczęściej w garniturach. Jeśli maturzysta go nie ma, to za nowy garnitur musi zapłacić (czyt. rodzice) około 1000 zł.

Na szczęście ta część męskiej garderoby jest przydatna przynajmniej jeszcze kilka razy. Podobnie jest z butami i koszulą. 

Ból głowy

Jak mówią maturzyści i ich rodzice, niby wszyscy o tym wiedzą, ale kiedy przychodzi czas regulowania rachunków, to i tak łapią się za głowy. Z prostego powodu: to wszystko razem mocno obciąża budżety większości rodzin.

Ale wszystko to w imię starej zasady: studniówkę ma się tylko raz w życiu. No właśnie…

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Sylwester BTreść komentarza: A kto w Chełmie zostanie jak tu bezrobocie, pracy nie ma.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:21Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: JarosławTreść komentarza: Za chwilę same dziadki będą w Chełmie.. To koniec tego miasteczkaData dodania komentarza: 9.02.2026, 06:57Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Ludziaki, wiem, że to co teraz napiszę, to bardzo wielu z Was się nie spodoba, ale niestety muszę, bo taki już jestem. Na co dzień jesteście bardzo zainteresowani wszechogarniającą brukselską głupotą, jaka medialnie do Polaków dochodzi. A to zakaz poruszania się PIERDZIWOZÓW w centrach miast, innym razem związki małżeńskie JEDNOPCIOWCÓW lub nawet te przysłowiowe PROSTOWANIE BANANÓW. Wszystko Was interesuje, w odróżnieniu od tej głupoty dziejącej się między Odrą a Bugiem. Dziś na warsztat biorę FEST DURNOTĘ poczynioną za czasów 100 procentowego władzowania PIS-u. Oto ONA, dawna 500+ a dziś zwana 800+. Krótka wyliczanka. Roczne rozdawnictwo dla ELEKTORATU to jakieś 65 mld złotych. Program obowiązuje od 1 kwietnia 2016. Niezły dowcip, względem obowiązku alimentacyjnego za POMIOT nie będący wynikiem własnej kopulacyji, czyli w tym roku przypada 10 rocznica, razy 65 mld, co daje 650 mld złotych. Efektywność produkcyjna powyższego programu gospodarczego wynosi ZERO a wręcz wartość ujemną, gdyż tak zwana dzietność spadła z 1,45 w 2017 r. do ok. 1,09–1,11 w 2024/2025 roku. Fakt, w roku 2016 lekko wzrosło, bo poniektórzy spożytkowali 500+ na zakup stosownych procentów i na chwilę się zapomnieli. Niestety, otrzeźwienie wróciło szybko. Dziś deficyt budżetowy wynosi ok. 300 mld złotych, czyli 650 minus 300 daje 350 mld na prawdziwym PLUSIE, w rozumieniu wyrównanego salda budżetowego, czyli wydatki są równe przychodom. I wcale nie jest to tylko wynikiem rządów obecnie WŁADZUJĄCYCH. Co można za taką kasę zrobić, jakie pożyteczne inwestycje? Na przykład, taka mała elektrownia atomowa kosztuje około 25 mld zł. To ile już dziś takich, by wypuszczało strumienie elektronów do sieci energetycznych? No tak, ale Hajery Przodowe mają coś do powiedzenia tym względzie. W innych miejscach GLOBU jakoś poradzono sobie także z tym problemem. Że co, pastwię się tylko na PIS-ie? Dobrze, PO-wcy też mają swój udział w tym, że Ludziakom się odechciewa żyć i rozmnażać w tym kraju. Już chociażby te rozwalone OFE. Jeśli jedni WŁADZUJĄCY nie dotrzymują obietnic to, czemu drudzy nie mogą majstrować przy stanowionym prawie? Co, zbyt duże uproszczenie? Mam inne zdanie, bo, po co komplikować coś, co jest zupełnie proste. Jeśli Ludziaki są nieszczęśliwe, to nawet im DUPCYĆ się nie chce. Polityka plus kopulacja, równa się depopulacja. Tym sposobem nominuję 800+, do pierwszego miejsca na PUDLE, w kategorii NADWIŚLAŃSKA DURNOTA.Data dodania komentarza: 8.02.2026, 18:35Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: JarosławTreść komentarza: Chełm wymieraData dodania komentarza: 8.02.2026, 12:56Źródło komentarza: Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [8-2-2026]Autor komentarza: MałgoTreść komentarza: Pomysł bardzo fajny, natomiast uważam, że powinien być przemyślany także pod kątem potencjalnej rozbudowy trasy wzdłuż wschodniej granicy aż do Białej Podlaskiej, więc raczej toru lepiej byłoby poprowadzić od zachodniej strony, żeby e przyszłości to pociągnąć dalej.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 10:27Źródło komentarza: Włodawa: Pociągiem do centrum miasta. Historyczna szansa czy inwestycja na wyrost?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama