Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 13:19
Reklama
Reklama

Dobra wiadomość dla wynajmujących mieszkania. Ceny zaczynają spadać [RAPORT]

Jeśli chcesz wynająć mieszkanie, powinieneś się pospieszyć. W niektórych miastach lokatorzy płacą teraz mniej. Jak długo to potrwa? Nie wiadomo.
Dobra wiadomość dla wynajmujących mieszkania. Ceny zaczynają spadać [RAPORT]

Autor: Canva

W III kwartale tego roku wysoki popyt na mieszkania na wynajem napędzały trzy grupy poszukujących: powracający na uczelnie studenci, osoby pozbawione szans na własne mieszkanie z powodu drożejących kredytów oraz imigranci z Ukrainy i Białorusi. To sprawiło, że zainteresowanie najmem było o 50 proc. wyższe niż w tym okresie 2021 r.     

– W tym roku obserwujemy wyjątkowe zainteresowanie wynajmem pokoi. Po pierwsze dlatego, że obecne wysokie stawki za wynajem całych mieszkań wykraczają poza możliwości wielu studentów. Po drugie, podaż jest teraz bardzo ograniczona. Oferta mieszkań na wynajem zmniejszyła się w ciągu roku o 56 proc. – mówi Alicja Palińska z Nieruchomosci-online.pl. 
 

 

Podrożał przede wszystkim wynajem mieszkań 1- i 2-pokojowych. Jedynymi miastami, w których stawki przy tych wielkościach spadły, były Gdańsk, Bydgoszcz i Lublin. Więcej spadków pojawia się natomiast przy mieszkaniach 3-pokojowych. Tutaj korekty pojawiły się w połowie miast wojewódzkich: w Gdańsku, Białymstoku, Bydgoszczy, Poznaniu, Szczecinie, Katowicach, Zielonej Górze i Gorzowie Wielkopolskim. 

Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że koniec 2022 roku pozwoli wynajmującym nieco odetchnąć. Po wielu miesiącach nieprzerwanych wzrostów stawki najmu wreszcie są korzystniejsze dla naszych portfeli.

Tymczasem z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że koniec 2022 roku pozwoli wynajmującym mieszkania nieco odetchnąć. Po wielu miesiącach nieprzerwanych wzrostów stawki najmu wreszcie są korzystniejsze dla portfeli najemców.

Mieszkaniowa zawierucha

Wzrost kosztów wynajmu mieszkań był obserwowany od grudnia ubiegłego roku. Cenowy pik nastąpił wiosną, gdy do Polski masowo zaczęli napływać uchodźcy z Ukrainy. Przez kolejne miesiące stawki cały czas rosły, ale wolniej. Wiele wskazuje na to, że inflacyjny potencjał rynku nieruchomości powoli się wyczerpuje.

Stabilizacja popytu i podaży mieszkań na wynajem wraca do normy, dzięki czemu niemożliwe jest lawinowe napędzanie opłat. Tylko w październiku tego roku odnotowano 30 tys. aktywnych ogłoszeń o wynajmie (przed rokiem 33 tys.), w tym 15 tys. ogłoszeń nowo dodanych (rok wcześniej 13 tys.).

Katowice na podium

W porównaniu ze stawkami z września 2022 roku największe tąpnięcie cenowe wśród zestawionych miejscowości nastąpiło w Katowicach: tu – w porównaniu miesiąc do miesiąca – jest taniej średnio nawet o 9 proc., a np. w Gdyni i Sosnowcu – 5. Pamiętajmy jednak, że w dużych miastach wynajem kawalerki lub mieszkania dwupokojowego i tak będzie wiązał się z kosztem na poziomie co najmniej 2-3 tys.

Biorąc pod uwagę wynajmowane przez cały rok mieszkanie o powierzchni 50 mkw., rentowność inwestycji z 4 proc. netto od stycznia wzrosła do średnio 5,54 proc. netto w październiku. Wyliczenie dotyczy zakupu mieszkania bez udziału kredytu i uwzględnia dodatkowe koszty, m.in. prowizję pośrednika, opłatę notarialną oraz drobne naprawy.

Ceny jak dla milionerów

Tę radość studzi chłodna ekonomiczna analiza. Kierunki zmian będą wyznaczane m.in. przez wysokość stóp procentowych i sytuację za wschodnią granicą. A to czynniki, na które nie mamy zbyt dużego wpływu.

Niektórzy zamiast płacić za wynajem, wolą zaciągnąć kredyt. Przy dzisiejszych przeciętnych zarobkach, rosnącej inflacji i cenach mieszkań tylko nielicznych stać na własne cztery kąty bez poważnego zadłużania się.

Jak podał serwis Domiporta.pl, w październiku 2022 roku średnia cena za mkw. na rynku wtórnym wyniosła przykładowo:

– w Warszawie niemal 14 tys. zł,

– w Krakowie i Gdańsku około 12 tys. zł,

– we Wrocławiu ponad 10 tys. zł,

– w Poznaniu ponad 9 tys. zł,

– w Łodzi więcej niż 7 tys. zł.

Nieco taniej jest w małych miastach powiatowych. Tu za mkw. mieszkania na rynku pierwotnym trzeba zapłacić około 4-6 tys. zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Sylwester BTreść komentarza: A kto w Chełmie zostanie jak tu bezrobocie, pracy nie ma.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:21Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: JarosławTreść komentarza: Za chwilę same dziadki będą w Chełmie.. To koniec tego miasteczkaData dodania komentarza: 9.02.2026, 06:57Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Ludziaki, wiem, że to co teraz napiszę, to bardzo wielu z Was się nie spodoba, ale niestety muszę, bo taki już jestem. Na co dzień jesteście bardzo zainteresowani wszechogarniającą brukselską głupotą, jaka medialnie do Polaków dochodzi. A to zakaz poruszania się PIERDZIWOZÓW w centrach miast, innym razem związki małżeńskie JEDNOPCIOWCÓW lub nawet te przysłowiowe PROSTOWANIE BANANÓW. Wszystko Was interesuje, w odróżnieniu od tej głupoty dziejącej się między Odrą a Bugiem. Dziś na warsztat biorę FEST DURNOTĘ poczynioną za czasów 100 procentowego władzowania PIS-u. Oto ONA, dawna 500+ a dziś zwana 800+. Krótka wyliczanka. Roczne rozdawnictwo dla ELEKTORATU to jakieś 65 mld złotych. Program obowiązuje od 1 kwietnia 2016. Niezły dowcip, względem obowiązku alimentacyjnego za POMIOT nie będący wynikiem własnej kopulacyji, czyli w tym roku przypada 10 rocznica, razy 65 mld, co daje 650 mld złotych. Efektywność produkcyjna powyższego programu gospodarczego wynosi ZERO a wręcz wartość ujemną, gdyż tak zwana dzietność spadła z 1,45 w 2017 r. do ok. 1,09–1,11 w 2024/2025 roku. Fakt, w roku 2016 lekko wzrosło, bo poniektórzy spożytkowali 500+ na zakup stosownych procentów i na chwilę się zapomnieli. Niestety, otrzeźwienie wróciło szybko. Dziś deficyt budżetowy wynosi ok. 300 mld złotych, czyli 650 minus 300 daje 350 mld na prawdziwym PLUSIE, w rozumieniu wyrównanego salda budżetowego, czyli wydatki są równe przychodom. I wcale nie jest to tylko wynikiem rządów obecnie WŁADZUJĄCYCH. Co można za taką kasę zrobić, jakie pożyteczne inwestycje? Na przykład, taka mała elektrownia atomowa kosztuje około 25 mld zł. To ile już dziś takich, by wypuszczało strumienie elektronów do sieci energetycznych? No tak, ale Hajery Przodowe mają coś do powiedzenia tym względzie. W innych miejscach GLOBU jakoś poradzono sobie także z tym problemem. Że co, pastwię się tylko na PIS-ie? Dobrze, PO-wcy też mają swój udział w tym, że Ludziakom się odechciewa żyć i rozmnażać w tym kraju. Już chociażby te rozwalone OFE. Jeśli jedni WŁADZUJĄCY nie dotrzymują obietnic to, czemu drudzy nie mogą majstrować przy stanowionym prawie? Co, zbyt duże uproszczenie? Mam inne zdanie, bo, po co komplikować coś, co jest zupełnie proste. Jeśli Ludziaki są nieszczęśliwe, to nawet im DUPCYĆ się nie chce. Polityka plus kopulacja, równa się depopulacja. Tym sposobem nominuję 800+, do pierwszego miejsca na PUDLE, w kategorii NADWIŚLAŃSKA DURNOTA.Data dodania komentarza: 8.02.2026, 18:35Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: JarosławTreść komentarza: Chełm wymieraData dodania komentarza: 8.02.2026, 12:56Źródło komentarza: Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [8-2-2026]Autor komentarza: MałgoTreść komentarza: Pomysł bardzo fajny, natomiast uważam, że powinien być przemyślany także pod kątem potencjalnej rozbudowy trasy wzdłuż wschodniej granicy aż do Białej Podlaskiej, więc raczej toru lepiej byłoby poprowadzić od zachodniej strony, żeby e przyszłości to pociągnąć dalej.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 10:27Źródło komentarza: Włodawa: Pociągiem do centrum miasta. Historyczna szansa czy inwestycja na wyrost?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama