Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Lubelskie. Podwójna śmierć w garażu. Co się stało podczas naprawy auta?

Lubelscy policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci dwóch mężczyzn, których ciała znaleziono nad ranem w warsztacie samochodowym w dzielnicy Zemborzyce w Lublinie. Nie żyją 41 i 63-latek. Najprawdopodobniej zatruli się tlenkiem węgla.
Lubelskie. Podwójna śmierć w garażu. Co się stało podczas naprawy auta?

Źródło: KWP Lublin

Do podwójnej  tragedii doszło dzisiaj nad ranem (1 grudnia) 

- Partnerka jednego z mężczyzn, zaniepokojona brakiem kontaktu, pojawiła się w warsztacie samochodowym, w którym obaj pracowali - informuje nadkomisarz Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie. 

Gdy weszła do środka, okazało się, że jeden z silników pracuje. Mężczyźni już nie żyli...

Wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia wykluczyły działanie osób trzecich. Najprawdopodobniej obaj podczas pracy w warsztacie zatruli się tlenkiem węgla.

Do podobnego zdarzenia doszło w 27 listopada w gminie Drelów na Lubelszczyźnie. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że w niedzielne popołudnie nastolatkowie, 18 i 19-latek, poszli do garażu, by naprawiać auto. Kiedy chłopcy długo nie wracali, członek rodziny postanowił sprawdzić, co się dzieje. Zauważył wówczas nieprzytomnych nastolatków. Wewnątrz budynku unosiła się silna woń spalin.

Nastolatkowie natychmiast zostali wyciągnięci z samochodu i zadymionego garażu. Jak przekazuje straż pożarna, najprawdopodobniej młodzi mężczyźni zatruli się spalinami z uruchomionego samochodu. Niestety, pomimo ponadgodzinnej reanimacji życia nastolatków nie udało się uratować. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama