Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 10:28
Reklama
Reklama

Wielka przegrana sanepidu w sądach. Rozporządzenia w czasie pandemii były nielegalne

Strat, które nierzadko prowadziły do zamknięcia biznesu, już nikt im nie zwróci. Ale przedsiębiorcy wciąż walczą o swój honor, tocząc przed sądami batalie z sanepidem. W większości wygrane.
Wielka przegrana sanepidu w sądach. Rozporządzenia w czasie pandemii były nielegalne

Autor: iStock

O tym, że rozporządzenia nie są wystarczającym narzędziem do ograniczenia wolności obywateli w czasie pandemii mówiono już w jej początkach. Boleśnie przekonuje się o tym sanepid, który przegrywa w sądach większość spraw.

– Zakazy były wprowadzone nie ustawą, tylko rozporządzeniem, zatem od początku były nielegalne. Stąd też sanepid stoi dziś na przegranej pozycji. Nie można rządzić rozporządzeniami – wyjaśnił profesor Marek Chmaj, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu, w rozmowie z portalem RMF24.

Spośród wszystkich batalii sądowych pomiędzy sanepidem a obywatelami i przedsiębiorcami ten pierwszy wygrywa zaledwie 7 proc. spraw. Większość z tych, które instytucja może zaliczyć jako swoje „zwycięstwo”, dotyczy łamania zasad kwarantanny. Dziennikarze dotarli do statystyk z czterech wojewódzkich sądów administracyjnych: w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.

„Do czterech sądów pierwszej instancji wpłynęło 201 skarg obywateli na decyzję powiatowych i wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych w związku z zakazami i nakazami covidowymi. Sądy wojewódzkie rozpatrzyły jak dotąd 192 sprawy. W 152 starciach to obywatele byli górą. Tylko z 14 rozpraw sanepid wyszedł obronną ręką. W pozostałych przypadkach braki formalne uniemożliwiły rozpoczęcie postępowania. Sanepid w wojewódzkich sądach administracyjnych wygrał więc jedynie 7 proc. spraw” – analizuje RMF24.

„Sukcesem” – bo straty w tym wypadku są nieodwracalne – podzielił się w poniedziałek w mediach społecznościowych właściciel jednego z warszawskich lokali.

„Ponad półtora roku zajęło państwu rozpoznanie sprawy i przyznanie, że szykany na zlecenie, wykonywane przez „wszystkie możliwe służby” i systemowe nękanie było BEZPRAWNE i NIELEGALNE” – czytamy na facebookowym profilu – dziś już nieistniejącego – lokalu Piw Paw z Warszawy.

Co na to premier?

Odpowiedzialność za zamieszanie ciąży głównie na Radzie Ministrów, która uchwaliła wadliwe przepisy. Według prof. Marka Chmaja rozsądniej działać mogli jednak też sami inspektorzy.

– Mogli zapoznać się z ekspertyzami, które zresztą były w mediach, że decyzje te nie mają legalnej podstawy prawnej. Skoro te decyzje były nadawane przy świadomości, że są bezprawne, to odpowiadają za to konkretne osoby. Tych osób rozkaz, polecenie polityczne wcale nie usprawiedliwia. Są w służbie publicznej, a więc mają działać na podstawie i w granicach prawa – wyjaśnił RMF24.

Premier Mateusz Morawiecki nie mówi o porażce wprost, a jedynie odnosi się do chaosu związanego z początkiem pandemii i ratowania życia i zdrowia Polaków.

– Dzisiaj sądy, można powiedzieć już po latach, rozstrzygają tak, jak rozstrzygają. Ja mogę się z nimi nie zgadzać, ale to nie ma większego znaczenia. Natomiast szybkiej reakcji wówczas, w marcu, w kwietniu 2020 r. będę bronił. Mogę tylko poprosić o to, żeby wszyscy rodacy przypomnieli sobie początek pandemii. Powszechna w Europie panika, u nas próby wypracowania odpowiednich, szybkich rozwiązań legislacyjnych. Stąd oparliśmy nasze działania o ustawę o stanie epidemii. Rozmawialiśmy wówczas z prawnikami, legislatorami i na szybko wtedy zadziałaliśmy. Żeby ochronić ludzi, ich życie i zdrowie. Sądzę, że dzięki takiemu szybkiemu działaniu ocaliliśmy tysiące ludzkich żyć – odpowiedział, zapytany o sprawę przez RMF24.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Na pewno nie przekaże schroniska do MPGK, bo za taki psi pieniądz jaki dostaje aktualny zleceniobiorca MPGK nie będzie sobie d..py zawracać.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Miasto Chełm nie przekaże schroniska MPGK. Emocje wokół placówki wciąż nie opadająAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Powinni postawić taką toaletę przed Urzędem Miasta, jako symbol Chełma w XXI wieku.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:00Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: ArturTreść komentarza: Powinni nagrodzić tego, co wymyślił niebieskie tojtojki. To są kible na miarę naszych możliwości!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:58Źródło komentarza: Poznaliśmy Chełmianina Roku, Ambasadora Miasta Chełm oraz ZasłużonychAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tu się z Tobą w 100% zgadzam. Kodeks drogowy wyraźnie określa zasady dla wszystkich uczestników ruchu. A że zrobiono z pieszych święte krowy, to czas najwyższy to zmienić.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:25Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: UM i dyrektorka pięknie kłamie 😌Treść komentarza: Oczywiście że UM oraz szkoła się tego wyprą. Ale w sobotę przed powrotem dzieci do szkoły na grupach klasowych byliśmy wywoływali do tablicy że MAMY PRZYJŚĆ SPRZĄTAĆ, wraz z wiadrami mopami i środkami czystości. Mam screeny ,i podejrzewam że nie tylko ja, oraz wiadomości , że dyrektorka i nauczyciele nie mogą napisać tego na e-dzienniku , więc wszystko odbywalo się na grupach dla rodziców ,tak by szkoła mogła się tego wyprzeć ... Mało tego po zakończeniu całego remontu również liczą na to że to my rodzice będziemy biegać i sprzątać szkole... Moze UM za wczasu załatwi ekipę sprzątająca ?!Data dodania komentarza: 15.03.2026, 19:48Źródło komentarza: Chełm. Remont w SP nr 8. Rodzice z miotłami i ścierkami. Miasto: nie byli zmuszani, wszystko pod kontrolą [ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama