Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 00:21
Reklama
Reklama

Włodawa. Miał ochronić swoje konto, a stracił oszczędności

Po rozmowie z rzekomym pracownikiem banku 37-latek stracił prawie 20 tysięcy złotych.
Włodawa. Miał ochronić swoje konto, a stracił oszczędności

Autor: Policja Włodawa

Mieszkaniec województwa dolnośląskiego powiadomił włodawskich policjantów, że nieznany sprawca włamał się na jego konto, skąd w ciągu krótkiego czasu zniknęły jego oszczędności. Jak ustalili mundurowi, do mężczyzny zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku, w którym ma konto.

- W celu potwierdzenia jego danych sam podał jego imię i nazwisko. Wskazał też miejscowość, gdzie mężczyzna mieszka. „Pracownik banku” poinformował 37-latka, że na jego rachunek ktoś próbował się włamać i wykonać przelew blikiem bez autoryzacji. W związku z tym chciał potwierdzić, czy faktycznie to właściciel konta próbował wykonać ten przelew - informuje podinsp. Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Gdy 37-latek zaprzeczył, „pracownik banku” poinformował go, że zablokuje transakcję i zgłosi sprawę na policję. Miał również przekierować poszkodowanego do działu bezpieczeństwa banku, gdzie będzie mógł zabezpieczyć swoje konto.

W rozmowie z kolejnym mężczyzną 37-latek został poinformowany, że prawdopodobnie ktoś włamał się do jego telefonu i zainstalował aplikację do kradzieży konta. W celu potwierdzenia tego faktu polecił mu zainstalowanie specjalnej aplikacji.

- Nieświadomy podstępu mężczyzna, wykonywał polecenia „pracownika działu bezpieczeństwa”, zainstalował wskazaną aplikację i podał żądany kod. Gdy jego żona usłyszała, co się stało, powiedziała, że to oszustwo, bo nikt z banku by nie kazał mu instalować żadnego oprogramowania. Gdy sprawdzili konto, zniknęło z niego blisko 20 tysięcy złotych - dodaje policjantka.

Następnie poszkodowany zadzwonił do swojego banku, zablokował karty i dostęp do konta. Zgodnie ze wskazówkami, przywrócił też ustawienia fabryczne w telefonie i zainstalował antywirusa.

Policjanci apelują o ostrożność i przypominają o podstawowych zasadach ostrożności. Przede wszystkim nie należy podawać danych do swoich kont, haseł, kodów, loginów, czy też numeru PIN. Nie instalujmy też żadnych aplikacji proponowanych nam w rozmowach telefonicznych lub przesłanych linkach. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń trzeba powiadomić bank i odpowiednie służby.

Czytaj także:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama