Poszkodowany ma też dostać od nich 1000 zł nawiązki za doznane krzywdy. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Do zdarzenia doszło w lipcu ub. r. 35-letnia kobieta, gdy dowiedziała się, że 32-latek z Hrubieszowa z nią i dwiema jej koleżankami flirtuje w tym samym czasie, zaproponowała, by zwabić go nocą w ustronne miejsce i dać mu nauczkę. W przewrotny plan wciągnęła dwie pozostałe dziewczyny i znajomego, z którym 32-latek był w konflikcie.
Napisała amantowi wiadomość, by spotkali się w nocy koło supermarketu na ul. Kolejowej w Chełmie. Przed randką przyjechała z jedną z dziewczyn na miejsce. Dołączyła do nich kolejna urażona niewiasta i 26-letni kolega.
Jak ustalili śledczy, inicjatorka schadzki poszła przed sklep na spotkanie, a pozostali stali na czatach. Gdy 32-latek przyszedł na miejsce, wzięła go za rękę i zaproponowała, by przeszli się w stronę zakładu karnego. Nagle, tuż obok nich, pojawili się pozostali. Wystraszony mężczyzna zaczął uciekać, ale potknął się i upadł. Wtedy został zaatakowany i pobity. Tłukli go i kopali po całym ciele. Potem zabrali mu telefon komórkowy, wsiedli do samochodu i odjechali. Pokrzywdzony zawiadomił o zdarzeniu dyżurnego komendy policji.
Skierowani na miejsce policjanci odnaleźli samochód, którym przemieszczali się napastnicy. Zatrzymali wysiadające z niego osoby: 26-latka, przy którym znaleźli marihuanę i 35-letnią kobietę. W samochodzie był też skradziony telefon. Zostali tymczasowo aresztowani. Dwie pozostałe kobiety też namierzono. W ich sprawie prowadzone jest odrębne postępowanie.
Co ciekawe, pokrzywdzony, po skorzystaniu z pomocy medycznej, został również zatrzymany, gdyż okazało się, że jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności...
Czytaj także: Wypadek obcokrajowców w Jankowicach



Napisz komentarz
Komentarze